Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-25 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-25 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

DDA/DDD (ACoA) - Dorosłe Dzieci Alkoholików / Dorosłe Dzieci rodzin Dysfunkcyjnych

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

przez DOMINIKKKK 13 maja 2018, 10:36
Witajcie. Czy w waszych rodzinach też zdarzały się takie przypadki, kiedy wasz rodzic chwali cudze dzieci a was w ogóle a nawet ośmieszał?
Jak się przed tym broniliście? Co z waszą samooceną?
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
03 lis 2014, 11:26

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

Avatar użytkownika
przez lily994 13 maja 2018, 12:27
DOMINIKKKK napisał(a):Witajcie. Czy w waszych rodzinach też zdarzały się takie przypadki, kiedy wasz rodzic chwali cudze dzieci a was w ogóle a nawet ośmieszał?
Jak się przed tym broniliście? Co z waszą samooceną?

Przez cale moje dziecinstwo i okres dojrzewania bylam osmieszana. Porownywana do moich kolezanek i pytana dlaczego nie moge byc taka jak one. Np. gdy cos mi sie stalo, rozbilam kolano czy zachorowalam zawsze mama miala pretesnje, ze mi to sie przydarzylo a nie komus innemu... Non stop porywnywali mnie do kogos innego przez co czulam sie jak zero, bo nie potrafilam sprostac ich wymaganiom. A gdy juz cos mi sie udalo to nigdy nie bylam chwalona. Jak sie bronilam ? Nie bronilam sie. Bylam dzieckiem, nie potrafilam sie bronic. Zamknelam sie w sobie i uciekalam w swiat fantazji. Z moja samoocena dalej jest kiepsko ale nad tym pracuje. Najgorzej jest gdy wracam w rodzinne strony, bo musze nauczyc sie stawiac rodzine granice i nie pozwolic, by znowu mnie gnoili. A roznie z tym bywa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
11 gru 2016, 19:13
Lokalizacja
nibylandia

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

Avatar użytkownika
przez flossy 13 maja 2018, 13:14
Tak. Teraz wiem, że te porównania miały służyć zmobilizowaniu mnie, a ośmieszanie było "działaniem uprzedzającym" zanim ktoś inny - w ich mniemaniu - mnie (albo ich jako moich rodzicieli!) ośmieszy, ale...skutki okazały się odwrotne od zamierzonych. Wtedy w ogóle się nie broniłam. Myślałam, że jeśli tak mówią, to znaczy, że tak jest. Nie przyszło mi do głowy, że "dorośli ludzie" mogą być niezbyt mądrzy ;) A teraz? Po prostu "śmiertelnie poważnym tonem" oznajmiam im co robią i dlaczego to robią. Kiedy wystrzelony pocisk wrócił kilka razy i uderzył celnie, zaczęli się pilnować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
07 kwi 2018, 19:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

Avatar użytkownika
przez arahja7 13 maja 2018, 13:31
W domu ojciec potrafił mi naubliżać, że ludzie mnie palcami wytykają bo nie udaję lepszej i mądrzejszej niż jestem.

Jak się broniłam? Moja matka mówiła, że nie ma na mnie mocnych a ja jej udowadniałam, że ma rację. Albo musieli mi dać spokój albo moje będzie na wierzchu. Teraz w pewnym stopniu trzymają dystans bo wiedzą, że mogę im zaszkodzić.

Niestety kończy się to samotnością wśród ludzi. Samoocena jest dobra, ale potrzeba kontaktu z drugim człowiekiem znacząco zmalała w stosunku do średniej.
ignorowani - distorted_level68

więcej bagażu niż ktokolwiek udźwignie
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
563
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

Avatar użytkownika
przez Heledore 13 maja 2018, 13:35
Niestety. Porównywali mnie i do córki znajomych, z którą chodziłam do tej samej klasy (a X to sobie lepiej poradziła, dlaczego nie możesz być taka sumienna jak X...) i do rodzeństwa (a on/ona jest grzeczniejsza, czemu się nie słuchasz tak jak...). Podejrzewam, że tak, jak u flossy miało mnie to jakoś zmotywować. Ale w rzeczywistości czułam, że mnie nie kochają, że woleliby mieć tę koleżankę za córkę. Byłam bardzo rozgoryczona. Zupełnie nie umiałam się przed tym bronić. W końcu byłam tylko dzieckiem. Pamiętam, jak kiedyś w szkole coś mi nie poszło i oczywiście była gadka, że się nie przyłożyłam, że wolałam się obijać. A kiedy powiedziałam, że X też nie poszło, to usłyszałam "ale Ty nie jesteś X!!"...

Wynik tego wszystkiego jest taki, że moja samoocena leży i kwiczy. Podobnie, jak stan moich relacji z rodziną. :(
na chęć escitalopram 15mg
na akceptację kwetiapina SR 200mg
na sen kwetiapina 25mg
zopiklon 7,5mg (doraźnie)


F 41.2 | F 60.3

https://takkaja.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2232
Dołączył(a)
06 paź 2016, 20:55
Lokalizacja
-(ħ2/2m)(∂2Ψ/∂x2 + ∂2Ψ/∂y2 + ∂2Ψ/∂z2) + VΨ = iħ ∂Ψ/∂t

"Tamte dzieci są lepsze, wy jesteście gorsze" .

przez Luna89 14 maja 2018, 10:24
U mnie niestety też było to samo. Wieczne porównywanie mnie z innymi, ośmieszanie, krzyczenie, obwinianie o wszystko a i nawet bicie na oczach innych. Wieczny stres, wstyd ta niepewność co go wyprowadzi z równowagi spowodowały, że dużo z tego wyparłam ale niska samoocena została. Bronić się nigdy nie potrafiłam. Zawsze znosiłam wszystko w milczeniu i tak jest do tej pory. Dosyć szybko zaczęłam uciekać w alkohol i inne używki żeby jakoś to w sobie zagłuszyć.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 sty 2018, 21:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do