Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hej!


Zapętlona

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich,

Z nerwicą walczę od 10 lat. Jestem na trzeciej psychoterapii, a opakowań zjedzonych leków już nie zliczę.

Walczę. Raz jest gorzej, raz lepiej.

Mam zaburzenia osobowości zależnej lub unikającej. Do tego czasem lęk uogólniony.

Cieszę się, że znalazłam to forum. Wreszcie mogę spotkać ludzi z podobnymi problemami.

Mój ojciec bał się wychodzić z domu. Twierdził, że obce siły chcą go dopaść przez rury kanalizacyjne. W dzieciństwie nie rozumiałam, jak bardzo był nieszczęśliwy. Umarł, ale jego problem wciąż żyje we mnie. Tylko rodzaj lęku się zmienił. Nie boję się nieznanych sił. W przeszłości miałam epizody agorafobii, teraz ten lęk się uogólnił, po prostu przychodzi i odchodzi.

Nie umiem nawiązywać kontaktów z ludźmi. Kiedyś miałam przyjaciół, teraz już nie mam. Wyprowadziłam się do innego miasta. Uniezależniłam od dominującej matki.

Ta samotność jest potworna. Mieszkam z mężem, z którym nie potrafię się porozumieć. Mamy 2,5 letniego synka. To dla niego walczę i boję się, czy nie odziedziczył po mnie skłonności do nerwicy.

Pracuję, ale w domu. Próbowałam dojeżdżać do pracy, nawiązywać kontakty w zespole. Zawsze kończyło się klapą i lękiem. Dobrze, że jest komputer.

Mam aż 33 lata. Albo dopiero:) Kiedyś lubiłam: rower, pisanie opowiadań, czytanie powieści fantastycznych. Teraz głównie spacery z synkiem.

Staram się ignorować nerwicę w codziennym życiu. Chodzę na te wszystkie place zabaw, przedstawienia dla maluchów i inne miejsca z mnóstwem osób.

 

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Zapętlona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×