Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam się :) Nerwica a dzieci


ZygZygMarcheweczka

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was serdecznie. Jestem tu nowa. Nerwicę wypracowywałam sobie latami. Ale wszystko było chwilowe i do przeskoczenia. W maju tego roku moja córka dostała udaru niedokrwiennego mózgu. To spadło na mnie jak grom z jasnego nieba! Pojawił się mega stres i strach o jej życie, o to, że to się powtórzy... ( córka ma 11 lat). Na dodatek jestem w trakcie rozwodu i nie mam znikąd wsparcia, a potyczki sądowe z mężem mnie wykończają. I tak oto w takim stanie doszłam do tego, że zaczęło mi się robić słabo, serce walić, w uszach szum, strach przed utratą przytomności/świadomości/omdleniem. Zaczęłam się bać miejsc, w których robi mi się słabo, a więc komunikacji miejskiej, sklepów. Z córką jest już dobrze, zmiany w mózgu cofnęły się, a mnie te lęki dopadły teraz. Wczoraj byłam u psychiatry, dostałam leki przeciwlękowe i uspokajające. Od dziś je biorę. Boję się jednak, jak ja będę dojeżdżać do pracy 25 km komunikacją miejską. Dojeżdżałam tak 8 lat i NIGDY mi słabo nie było, no, chyba, że w ciąży... Dodam, że mam 3 dzieci, sama je wychowuję i MUSZĘ być silna dla nich. Tylko skąd wziąć siłę, gdy nogi się uginają i w głowie wiruje. Mam już tego wszystkiego dość. Chcę w końcu odpocząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

posłuchaj bardzo dobrze ze sie leczysz i niema nic dziwnego ze po takich przejsciach dopadła cie choroba ale zapewniam cie ze pomału twoje zycie sie ustabilizuje i zdrowie tez najwazniejsze nie załamuj sie walcz zobaczysz wszystko wruci do normy zycze ci z całego serca duzo sił i powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bardzo wierzę, ze wrócę do zdrowia, bo zawsze starałam się być silna. Mimo, ze mam astmę, wierzę, że jestem zdrowa! Moim zdaniem to choroba na tle nerwowym, bo nie mam typowych objawów np kaszlu. Spirometria wykazuje astmę, a mnie się wydaje, że jestem zdrowa. Mam też spore kłopoty z kręgosłupem szyjnym, bo jest cały zwyrodniały i niestabilny, ale też nie robię z tego afery. Na rehabilitacji byłam kilka lat temu, bo zwyczajnie nie mam czasu. Tyle, że czasem zawroty głowy od kręgosłupa generują we mnie strach.

A może nerwicę mam właśnie z tego, że próbuję być silna i dusić emocje i strach? No sama nie wiem, co lepsze. Rozłożyć się i płakać nad sobą, dziećmi i naszą sytuacją, czy raczej wziąć się w garść i walczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję się troszkę podkurować przez ten tydzień. Dziś wzięłam leki. Czuję się po nich dziwnie. Tzn nie ma napadów paniki, ale gdzieś wewnętrznie czuję niepokój. Dziwne jest to, że jest niepokój, a nie następuje słabość, trzęsienie i panika... :) Więc gdy się przekonam, że panika nie wraca to może minie ten niepokój.

A pracuję w szkole i muszę być zwarta i gotowa. Psychiatra uważa, że jak wrócę do pracy, to wszystko się unormuje, bo nie będę się tak już skupiać na dzieciach. No i w końcu córka jest już zdrowa! Nie mam powodów do niepokoju.

A tak szczerze - można zemdleć, czy to się tylko tak zdaje? No i skąd ten strach i panika???????????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oby miał rację ZygZygMarcheweczka. Nie myśl o lękach w tych kategoriach - skoro już doświadczyłaś to przecież wiesz, jak to się odbywa czyli znasz mechanizmy. Gdy już Cię dopadnie atak to przede wszystkim pamiętaj, że to co się dzieje jest reakcją organizmu na coś, czego tak naprawdę nie ma - na lęki, które są nie realne. Im bardziej będziesz wówczas ulegać strachu, tym gorzej będziesz się czuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×