Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zamiast dzień dobry :D


tomakin

Rekomendowane odpowiedzi

Heja wszystkim :)

 

Całkiem przypadkiem trafiłem na to forum (podczas pracy z google wpadł mi w oczy wynik i znajomy nick), napisałem dość obszernego posta - a żeby nie było że piszę bez przywitania, opowiem może o mojej nerwicy lękowej - na szczęście już byłej.

 

Zaczęło się od tego, że postanowiłem rzucić palenie. Jako że jest to trudne, poszukałem wsparcia. Wspaniale zadziałała marihuana. Faktycznie rewelacyjna jeśli o to chodzi - dawki nie psychoaktywne, czyli nie wywołujące żadnego halo powodowały zanik głodu nikotynowego na długi długi czas. Dodatkowo "coś się paliło", więc ręce można było zająć, jakby jeszcze było mało - po trawce łatwiej sobie wmawiać różne rzeczy, człowiek jest podatniejszy na autosugestię.

 

Wszystko byłoby ok, gdyby nie to że trawsko u osób ze skłonnościami do nerwic może narobić niezłego bałaganu w głowie. Najzwyczajniej w świecie trawka może powodować atak lęku, który w końcu może się utrwalić - tak po prostu. Pewnie przeszedł bym przez to bez szwanku, gdyby nie to, że wymieszałem zielsko z amfetaminą (która ma bardzo silne właściwości utrwalające reakcje, które przeżywamy pod jej wpływem). Akurat wtedy miałem bardzo silny atak leku, jako że solidnie przesadziłem z dawką (nie znałem "mocy" ziela które leżało na stole). Długo na efekty nie trzeba było czekać - pierwszy atak lękowy nastąpił dosłownie parę tygodni po tej imprezce na której wymieszałem. Potem następny, potem codziennie... za cholerę nie mogłem skojarzyć tego, co się ze mną dzieje, ze strachem.

 

Jako że nie było to coś naturalnego, po prostu samo minęło. Obecnie, po 2 czy 3 latach, jestem już w zasadzie całkowicie wolny od nerwicy lękowej, nigdy nie stosowałem żadnego leczenia farmakologicznego, nigdy nie byłem z tym u psychologa czy psychiatry.

 

No to chyba tyle, pozdrawiam i życzę wszystkim powrotu do zdrowia :)

 

ps. z doświadczenia - polecam ruchowe formy ekspresji filozofii wschodu, typu karate, tai chi czy medytacje a'la joga. Medycyna uczy się radzić z nerwicami od kilkuset raptem lat, kultura wschodu uczy się tego od kilku tysięcy latek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też miałam kiedys dużo styczności z narkotykami, głównie z marihuaną i amfetaminą właśnie. Cięzko powiedzieć, czy to one spowodowały moją chorobę bo myslę, że przyczyniło się do jej powstania wiele rzeczy. Ale faktem jest, że nieźle napaprały mi w głowie. Myślałam wtedy, że moje życie nie jest nic warte, więc co to różnica, czy je sobie skracam ćpaniem...Co było to było, najważniejsze, że już tak nie myślę.

Cieszę się, że udało Ci się wyleczyć bez psychologa i farmakologii, ja nie miałam tyle szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej tomakin. Miło Cię poznać.

 

Super, że Twoja historia tak dobrze się kończy. Mam nadzieję, że zostaniesz z Nami i pomożesz Nam swoim doświadczeniem i wiedzą. Wielu z Nas boryka się z problemem zażywania narkotyków. Jak zapewne wiesz, ciężko komuś udowodnić, że nie warto, jeśli nie przekona się na własnej skórze. Wierzę jednak, że opinia osoby, która to przeszła będzie skuteczna ;)

Osobiście nie ćpam od jakiegoś roku. Nie pamiętam, kiedy z tym zaczęlam. Ale podobnie jak w Twoim przypadku, wcześniej nerwica nie dokuczała mi szczególnie, dopiero od roku daje mi się we znaki. Nadal mnie "kusi" ale jestem silna :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×