Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 29 mar 2015, 20:03
mirunia, No widzisz Kochana, oni wszyscy łobuzy te same chwyty stosują. :D
Wiesz, że doskonale rozumiem Twojego stracha. Ale myślę sobie, że może będzie dobrze. Żeby tylko właśnie nie wpaśc w czarnowidztwo i nie uskutecznic samospełniającej się przepowiedni. Jak zrobic, żeby w ogóle o tym nie myślec? :bezradny:
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8495
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 29 mar 2015, 20:20
kosmostrada, wiesz, może nie łobuzy, a nieszkodliwi lekarze... nie pakują w nas ostrych, ciężkich leków, po których byłybyśmy niemotami. Widocznie widać po nas, że damy radę i nie jesteśmy całkiem na straconej pozycji... po prostu oszczędzają nas, ja to tak rozumiem.
Kosmo, poradzimy sobie, wspólnymi siłami będziemy się wspierać i jakoś wspomagać w cięższych chwilach. A może tych chwil nie będzie tak dużo!?
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
5325
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 29 mar 2015, 20:56
kosmostrada, rozumiem. Mnie kiedyś na lęki pomogła zielona herbata i banany :great:

jetodik, a to to samo co sulpiryd, czy nie to samo?
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8743
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 29 mar 2015, 21:05
Bylam na tej herbatce u sasiadki ;)
mirunia, ja odstawialam esci , bardzo powolutku i nie odczuwalam strasznych dolegliwosxci z odstawienia ale na esci tez sie zle bardzo czulam to moze ich nie zauwazylam :bezradny:

kosmostrada, mirunia, powiem Wam ze czasem sie zloszcze ze nic nie moge brac ale z drugej strony wiem ze lekami to tylko zamiote te klopoty i demony pod dywan a nie wylecze sie.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 29 mar 2015, 21:32
platek rozy, ja też będę się starała bez leków, ile sił w głowie, no chyba, że będzie powtórka z rozrywki i po prostu się nie da życ... Mam jeszcze asa w rękawie, którego nie miałam poprzednio - terapia.

mirunia, Tak ,będziemy się wspierac i co będzie, to będzie. Przyjmiemy to z godnością i najwyżej pędem do doktora.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8495
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 29 mar 2015, 21:33
platek rozy, no nerwicę to niewdzięcznie się leczy lekami.
Natomiast jako, że ja mam inny mechanizm, to ja bez leków dalej bym myślała, że ludzie mnie nie lubią, albo bym się dziwiła, że nie myślą tego samego co ja. I bym dalej cierpiała i dalej nie ogarniała :hide:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8743
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 29 mar 2015, 21:35
kosmostrada, dokladnie , terapia w koncu pomagac musi jak sie dokopiemy do siebie.Mam nadzieje . :bezradny: I tak czasami czuje sie bezradna jak dziecko .... a czasami mega przerazona ze tak bedzie do konca zycia juz i jak ja mam z niego sie cieszyc?
Tyle ze mam dewize ze chce jak najwiecej zobaczyc , doswiadczyc , nie zamykac sie .... To pomaga mysle bo caly czas walcze.

-- 29 mar 2015, 21:40 --

cyklopka, ja tez sadze ze za duzo wiem o nerwicy zwlaszcza o lękach i wbrew pozorom mi to nie pomaga bo kazdy rozkladam na czynniki pierwsze i sie w nim babram zamiast go olac jak posmierci mamy mialam , nie wglebialam sie wto , chcialam sie tylko wyleczyc i po roku terapii poszlam do pracy i bylam zaleczona na kilkanascie lat . Teraz tego nie potrafie , chociaz moze to tez wina bagazu ktory mi sie przez tyle lat uzbieral.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

przez konwali@ 29 mar 2015, 21:48
Witam
przepraszam, że się "wcinam" w temat rozmowy, ale z własnego doświadczenia napisze, że jak mniej myślę o nerwicy i nie analizuję wszystkiego jak kiedyś - to teraz jest o wiele łatwiej. Może to banalne, ale im więcej zajęć - tym mniej czasu na głupoty.
Terapia oczywiście mi ogromnie pomogła, ale "rozgrzebywanie" życie od najmłodszych lat to ogrom pracy. Niekiedy trzeba zacząć żyć od nowa, aby było lepiej. Najważniejsze to życie w zgodzie z samym sobą.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 29 mar 2015, 21:54
platek rozy, Ja myślę , że my z wiekiem po prostu mniej odporni się robimy... Ja za pierwszym razem też migusiem wyszłam z problemu i zaleczyłam pięknie, co prawda tylko na 4 lata, ale był spokój. A teraz zobacz, nawet na lekach funkcjonowałam na 1/2 gwizdka i cieszyłam się z dobrych chwil. Ja liczę jeszcze na przełom po klimakterium, kiedy hormony się uspokoją.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8495
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 29 mar 2015, 21:55
platek rozy, na warsztatach wokalnych robiliśmy takie ćwiczenie relaksacyjne, że się leżało, oddychało, a prowadząca kazała obserwować jak oddech wpływa na ciało. I mówi coś takiego: "jeśli pojawia się myśl, zauważ ją, stwierdź, że jest, a potem daj jej odpłynąć dalej" :o
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8743
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 29 mar 2015, 21:55
konwali@, Hej! Wcinaj się, od tego jest forum... ;)

-- 29 mar 2015, 21:58 --

cyklopka, To jest świetna rzecz, ale cholera, jaka trudna...
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8495
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 mar 2015, 22:02
cyklopka, amisulpryd to unowocześniony sulpiryd, dziala na wiecej receptorow dopaminowych.
kurde w środku czuje taki bezruch, jestem taki spokojny, z jednej strony nie jest to nieprzyjemne, ale troche niepokojące, nostalgiczne...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8162
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 29 mar 2015, 22:05
jetodik, nie szukaj dziury w całym, ciesz się, napawaj spokojem... ;)
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8495
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 mar 2015, 22:07
kosmostrada, czuje się dobrze, jednocześnie statycznie i obawiam sie ze ta statycznosc zrazi otoczenie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8162
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do