Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 18 kwi 2016, 18:22
Witajcie :*********
Ja niedawno wrocilam do domu. Migreny dzis nie mam za to wrocila depresonalizacja i odmozdzenie ... Wkurwa juz mam na to!
Pogoda paskudna od rana lalo i chlodno.
W pracy bylo w miare ok chocaz mialam dzis nowa grupe ludzi na kurs i musialam ich pooprowadzac i poogarniac.
Teraz mi sie plakac chce.

mirunia, Kochana lepiej juz?
Cisnienie sie obnizylo?

kosmostrada, Wybierasz sie dzis do biblioteki czy inne plany mialas???
Ja jestem wsciekla ze moja glowa zawsze wymysli cos zeby bylo mi zle.A to odmozdzenie jest glupi e bo zaczynam miec mysliz e nie kupie w sklepie tego po co przyszlam czy nie zalatwie czegos tammm i porafie takiego lęku dostac na te mysli ze az mnie przytyka.

cyklopka, Oby Ci szybko te dni zlecialy !
Wiem ze Ci ciezko tam teraz chodzic , tak samo bym sie czula.
Najwazniejsze dotrwac do konca i olac ich.


Lusesita Dolores, jak tak bedziesz opuszczala tam zajecia to Cie wywala i moga zasilek z Mops zabrac. U nas tak jest z obecnoscia na warsztatach .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 18 kwi 2016, 19:13
rolosz, Coś jest na rzeczy z tą wiosną... Też dużo czytałam o zgubności kwietnia. A tak wyczekiwałam wiosennej pobudki. :bezradny:
Ja nie mówię, żeby zaraz ochoczo skakać ze spadochronem, czy inne tego typu atrakcje ;) , ale wydaje mi się, że jak wpadniemy w taki bezpieczny letarg, to potem każde nawet ewidentnie przyjemne wybicie z tego stanu odchorowujemy. Więc trzeba sobie tych atrakcji (oczywiście rozsądnie) dostarczać stale. Tak jak do stresu dawkowanego umiarkowanie się przyzwyczajamy, tak i się "uodparniamy" na przyjemne doznania.

platek rozy, Platuś***** planów miałam sryliard. Chciałam oprócz biblioteki załatwić odebranie moich fiolek ( ostatni raz zamawiam coś z przesyłką allegro inpost, po prostu skandal, ale nie będę się denerwować), a tu koopa. Po obiedzie po prostu padłam. Musiałam się położyć i podrzemać. Od godziny usiłuję się jakoś zmobilizować, żeby wyjść z psem i na myśl, że mam się ruszyć, jest mi słabo.
Ściskam Cię, wreszcie kiedyś te jazdy muszą się uspokoić.

cyklopka, Nie brzmi strasznie, jakoś minie.

HoyaBella, Za Kopciuszka robiłaś, oddzielałaś kamyki od ziarenek? ;) Przełożyłaś branie leku, czy jednak przemogłaś się?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8495
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 18 kwi 2016, 19:48
:papa: Też się melduję wieczorową porą. :papa:

platek rozy, kosmostrada, po południu ciśnienie się uspokoiło, jak przyszłam z pracy golnęłam sobie kielicha Melisany klosterfrau, zjadłam porządny obiad, poczytałam jakąś gazecinę ilustrowaną i bachnęłam się pod kocyk... no i ucięłam drzemkę. Chyba nastąpiło zmęczenie materiału. :bezradny:

Kosmuniu, masz rację z tym kwietniem. Jest bardzo niestabilny i pogodowo i emocjonalnie. Albo zwyżka formy i huuura, albo zmiętolony kapeć.
Trzeba dawkować sobie te przyjemności w czasie zwyżki, a nie szarżować jak pies urwany z łańcucha...

Płatuś, dobrze, że migrena minęła i mogłaś popracować z ludźmi. A nastrojem i derealką nie nakręcaj się jak w młynku, bo sama sobie szkodzisz. To minie z czasem... takie odmóżdżenia bywają i znikają w nerwicy. Ta franca ma różne twarze, tylko nie pokazuj jej lustra.

cyklopka, dobrze, że nie jadam Nutelli, brr.... a kamyczki w kaszach, ryżach to normalka. :D
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
5325
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Siarlek 18 kwi 2016, 19:54
Jest taka sprawa kiler,
w czerwcu mój znajomy miał ślub. To był okres, w którym czułem się najgorzej. Zadzwoniłem więc i powiedziałem prawdę, wcześniej nic nie wiedział, że jestem chory. Od tego czasu się do niego nie odzywałem. On jeszcze potem dzwonił w lipcu czy sierpniu ale nie odbierałem, bo nie czułem się najlepiej :bezradny: No i teraz, generalnie jestem na siłach chciałbym do niego zadzwonić, nie wiem zapytać się co u niego? wpaść z prezentem który miałem dla niego? Jednak trochę mi głupio nie wiem czy w ogóle dzwonić? czy jest sens, a jak tak to co mu powiedzieć :bezradny:
No nie wiem, ciekawi mnie co myślicie o takiej sprawie. Bo sytuacja trochę głupia :why: Nie wiem czy po prostu nie dać sobie spokoju, ale z drugiej strony spotkam go gdzieś np na mieści i dopiero będzie kaszana, a tak wyjaśnię sprawę.
cyklopka Generalnie chciałbym mieć taką pracę, że np. jeden dzień w tyg wolny, albo że w jakiś dzień kończy się o 12. Tak jak np masz w czwartek ten dyżur. A ja od 8 do 16 a ja trzeba to i do 18.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
525
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 18 kwi 2016, 20:15
Siarlek, Ja bym na twoim miejscu zadzwoniła i się umówiła na spotkanie.
Jeśli to twój dobry kumpel to na pewno zrozumie.
Dzwoń!!
chodze boso po ulicy


Ketrel 600mg
Solian 800mg
Haloperidol 8mg
Deprexolet 30mg
Tisercin 25mg
Afobam 0,5mg doraźnie

opium

riflessione.blog.pl
Posty
7666
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 18 kwi 2016, 20:33
o kruca :shock: historia z Nutellą masakra :shock: ( btw. pozdrawiam fanów filmu "Cyrulik Syberyjski" i jenerała R. :mrgreen: ( nie będę pisać o co chodzi, bo nie lubię robić spojlerów, kto oglądał, ten wie o co cho ze szkłem :mrgreen: )

Kopciuchem byłam w 1 klasie podstawówki :mrgreen: taka była sytuacja, że dziewuszka, która była obsadzona jako Kopciuch przyjaźniła się z dziewuszką, która miała być "złą siostrą". Jako, że nie chciały grać "przeciwko sobie" , powiedziały pani, że "obie chcą być siostrami złymi". No i nastąpiło Rozmnożenie Sióstr Złych, a ja nieobsadzona nigdzie zostałam ekspresowym Kopciuchem i na szybko uczyłam się roli. Wyszło wiarygodnie, bo one mnie nie lubiły :mrgreen: Zachowałam tą kartkę z tekstem i mam ją do dziś gdzieśtam.


Paro nie wzięłam bo mam chyba pewien problem. Z początkiem kwietnia zaczęło mnie wszystko boleć "jak zwykle" , zaczęło mi być słabo "jak zwykle" , potem zaczęło boleć "nawet bardziej niż zwykle" :shock: . Tak sobie myślałam :shock: łokrucacotobędziezaturbookres :shock: i myślałam, że to jest kwestia kilkunastu godzin. A tu nic. i nic. i nic. W ciąży na pewno nie jestem.
To jest logiczne, że jak mam nerwy --- no to tak się może stać i nie powinnam się przejmować, tylko czekać --- ale dziś zaczęłam rozważać picie ziółek na wywołaniewilkazlasu.
Offline
Posty
1778
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez rolosz 18 kwi 2016, 20:37
Siarlek dzwoń. Warto spróbować, skoro lepiej się czujesz i masz ochotę na spotkanie. Też myślę, że kolega zrozumie. Ja już bym chciał być na tym etapie i też odezwać się "po latach" do pewnych osób, które niegdyś były dla mnie bardzo ważne. Ale ciągle się boję, że oni wszyscy już żyją swoim życiem. I przecież już nigdy nie będzie jak dawniej. Pewnie będzie inaczej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1403
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez rolosz 18 kwi 2016, 20:49
mirunia napisał(a): jak przyszłam z pracy golnęłam sobie kielicha Melisany klosterfrau,


heh, dobrze powiedziane, że kielicha, bo z tego co się orientuję, jest w tym preparacie trochę alkoholu. A na opakowaniu takie niewinne zakonnice :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1403
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 18 kwi 2016, 20:50
Siarlek, ja i tak zazdraszczam poczucia tego, że trzeba utrzymywać kontakt z ludźmi (i ich nie ranić) ;)
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 200 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrin 75 mg
Pregabalina jak pamiętam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1171
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez rolosz 18 kwi 2016, 20:59
AtroposIsDead kogo to moje zmęczone oczęta widzą. Cześć, wróciłeś już z NL?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1403
Dołączył(a)
23 mar 2016, 21:21

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 18 kwi 2016, 21:11
Ja uważam tak – nie zawsze i nie we wszystkich przypadkach odzywanie się do kogoś „po długim czasie milczenia obustronnego” przynosi oczekiwany skutek. Piszę to jako osoba, która uprawiała takie odzywanie się do znajomych, z którymi drogi się mocno rozeszły.

Niestety, ale trzeba się naszykować też i na to, że ta osoba nie odpisze (z różnych przyczyn), bądź odpisze po jakimś czasie.
To jest przykre, kiedy nie odpisze ktoś - no ale cóż.
Tam faktycznie oni już "żyją swoim życiem", mają swoje sprawy, o których my nie mamy pojęcia.
Czasem ktoś nie odpisze, bo ma kołomyję w pracy i nie ma czasu dla jakiegoś "ducha z przeszłości".
Czasem ma niewesoło w związku i nie ma ochoty z nikim gadać. Czasem ludzie nie odpisują, bo się boją, że padnie "no co tam słychać", albo "o ku*** pisze, bo pewnie coś ode mnie chce!". Czasem planują odpisanie na taką wiadomość "dobra, odpiszę mu jutro" i to "jutro" przekładają 2 tygodnie ---- potem stwierdzają, że tylko sobie siupy narobią odpowiadaniem po 2 tygodniach i "to może lepiej już nie będę odpisywać mu wcale".


Siarlek, to był czerwiec 2015 ? z tym prezentem to ja bym dała, owszem tak, ale tylko wtedy, jakbym miała absolutną pewność, że ta para jest ze sobą szczęśliwa i moje wyjechanie z prezentem będzie "na miejscu". No i dałabym ten prezent już na pierwszą rocznicę ślubu z jakąś okolicznościową kartką.
Jak serio totalnie nie wiesz co u nich, oni nie udostępniają nic na fejsbuku, to jakoś przez wspólnych znajomych, cośtam tego musiałbyś się dowiedzieć i rozkminić, jak tam oni po tym ślubie, czy są szczęśliwi, czy im się układa etc. No albo z nim porozmawiać szczerze. On sam powie pewnie "wszystko dobrze" jak zapytasz na pierwszym spotkaniu ----i trzeba byłoby pogadać dłużej, żeby powiedział szczerze jak jest. Bo tu chodzi o to, żeby nie wcisnąć im prezentu, jak tam oni w związku niezbyt i wcale tej rocznicy nie będą obchodzić "szczęśliwie".
Offline
Posty
1778
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 18 kwi 2016, 21:25
rolosz, jeszcze nie, jutro czeka nas Budapeszt, o 9 mamy samolot, o piątej już będziemy rano na nogach (żaden to problem, bo bez leków w ogóle bym nie zasnął). Wstawię tu jakieś fajne zdjęcie z Budapesztu, może parlament? Albo Oktogon! :D
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 200 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrin 75 mg
Pregabalina jak pamiętam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1171
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 18 kwi 2016, 21:27
Witam Kochani!!!

To prawda, że kwiecień jest jakiś ciężki. Organizm osłabiony, kompletny brak kondycji, nawrót różnych dolegliwości fizycznych i psychicznych...
Wybraliśmy się dzisiaj na shopping, ale łatwo nie było. Lęki włączyły się okrutne, co oczywiście odebrało mi chęć na zakupy, przymierzanie, wybieranie, ech, co za życie.
Wiem, że to dzieje się przez niewiadomą z kręgosłupem, obawami, że coś się może zdarzyć nagle...
Niby nie wkręcam sobie, ale w głowie pobrzmiewa rozmowa z p.doktor, która tak naprawdę nie powinna straszyć pacjentów.
Mniejsza z tym, muszę pokonać te strachy...
Ciekawa jestem jakie będą wyniki - RTG i opis badania przepływów szyjnych będę miała chyba pod koniec tygodnia.

Poza tym znowu dopada mnie myślenie smutne, o tym, że ludzie tak mało dostarczają sobie serdeczności, życzliwości, a przecież życie mogłoby być duużo bardziej przyjemne. Mam na myśli nie tylko bliskich...

Pozdrawiam wieczorowo, serdecznie, ciepło :D
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2323
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 18 kwi 2016, 21:48
Siarlek napisał(a): ale z drugiej strony spotkam go gdzieś np na mieści i dopiero będzie kaszana, a tak wyjaśnię sprawę.


nieeee :smile: nie myśl o tym tak źle. Kaszana się nie wygeneruje, bo duuuuuuużo czasu minęło. To bardzo niedobrze wyszło, że on dzwonił, podejmował próby kontaktu - a Ty wtedy nic. No ale on sobie to pewnie poukładał, zrozumiał, na pewno myślał, rozkminiał --- ale to naprawdę duuuuuuuuużo czasu minęło i rozkminiać w pewnym momencie przestał---przełknął to, że nie odebrałeś i przeszedł do porządku dziennego.

Ja wiem, że Ty się czujesz źle z tą sytuacją, boisz się jak to teraz będzie i że boisz się takiego właśnie przypadkowego spotkania, no ale na pewno nie wyjechałby on z jakimiś pretensjami, kwasami tylko byłby zaskoczony, że Cię widzi i ciekaw co u Ciebie.

Ja bym raczej nie dzwoniła, ale napisała do niego w ramach "pierwsze odezwanie się po stu latach". Przez telefon to wiesz, albo trafisz w najmniej odpowiedni moment i on nie odbierze i będzie Ci przykro, albo odbierze i będzie mega zaskoczony, że Ty się odzywasz i rozmowa może się nie kleić przez to jego "zaskoczenie" - a Ty odbierzesz to jako uuuu ale drętowo, uuu nie chciał ze mną gadać coś jakby , uuu słabo... za szybko on "uciął" rozmowę :(
Offline
Posty
1778
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 7 gości

Przeskocz do