Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pamiętnik.


Helvetti

Rekomendowane odpowiedzi

Helvetti, ja pisałam kiedyś długo. teraz mam bloga i tam jak czuję potrzebę to piszę.

zastanawia mnie czemu niektóre blogi osiągają taki suckes, tyle ludzi wchodzi i komentuje, a na niektóre nikt nie wejdzie?

fajnie byłoby się dzielić tymi uczuciami z kimś, ale pod warunkiem, że ktoś to by czytał..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo ludzie, którzy piszą blogi komentują blogi innych osób i po pewnym czasie w ten sposób mogą zebrać widownie. Jeśli ktoś zainteresuje się ich komentarzami na bardziej znanym blogu, to może zajrzeć z ciekawości na blog autora komentarza.

 

Kiedyś prowadziłem dzienniki snów, podczas nauki ld, później przez rok, półtora taki jakby pamiętnik, ale niestety wszystkie moje notatki zginęły wraz ze zgubionym pendrive'm, szkoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być też tak, że niektórzy reklamują swoje blogi, inni płacą za pozycjonowanie bloga w wyszukiwarce, są katalogi blogów, konkursy, rankingi, na onecie codziennie na głównej pokazują 3-4, najciekawsze wpisy z blogów, no i najważniejsze, żeby blog zawierał dobry materiał, coś co warto czytać, bo bez tego nie ma szans na popularność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helvetti pisałam pamiętnik,przez kilka lat,tradycyjnie w zeszycie,mam zachowane te z czasów liceum i najcięższej choroby,fajnie się do tego wraca :mrgreen:

teraz robię czasem notki na kompie,ale nie robię tego regularnie co wynika raczej z mojego lenistwa :oops:

zawsze też pisałam wiersze,kiedyś to były teksty piosenek

uwielbiam bawić się słowami :105: i przelewać uczucia

pisz jak lubisz,to jak najbardziej pomaga ;) nawet pisać wypracowania w szkole

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam podobnie jak Red92. miałam w swoim życiu już chyba 3 blogi i wszystkie w końcu wykasowałam. pisałam za czasów liceum też krótkie notki w kalendarzu. najczęściej dotyczyły one negatywnych odczuć związanych z moim ojcem i tego jak terroryzował swoim alkoholizmem rodzinę. wyładowywałam tam wszystkie negatywne myśli na jego temat, obrzucałam wyzwiskami, mieszałam z błotem. te kalendarze chciałabym iść kiedyś i spalić. nie chce do nich wracać. kilka razy przekartkowałam parę stron, wróciły sceny, które wymazałam z pamięci ... nic dobrego z tego nie wyszło. a blogi odkopałam jakiś czas temu za pomocą web.archive.org - fajna sprawa jeśli ktoś ma do czego wspomnieniami wracać, u mnie niestety wywołało w większości rumieniec wstydu, kompletne niezrozumienie samej siebie.. jakbym właśnie czytała obcą osobę.

 

a co do sukcesu bloga. mnie się wydaje, że sukces bloga zależy też często od jego niebanalności. niebanalność stylu wypowiedzi - są ludzie mający dar słowa i dar do opisywania w taki sposób swojej czy innej rzeczywistości, że choćby pisali o największych pierdołach, człowiek zakochuje się z miejsca. drugi powód to to, że na tle przeważającego narzekania, użalania się i nawijania o swoich problemach pojawiają się perełki, które, aż iskrzą chęcią do życia.. temat problemów przedstawiają jako wyzwanie, a rozmowę z samym sobą w jakimś logicznym ciągu - np. problem - opcje wyjścia z sytuacji - siły na to itd, ale nie ma w tym tego płaczliwego tonu - jaki to ja biedny nie jestem.. ojoj..

 

na tle mojej smutnej rzeczywistości, często nie chce mi się czytać jeszcze bardziej dołujących teksów. dlatego ja wracam właśnie do takich, w których mimo wszystko przeplata się jakaś chęć i pasja do życia. z którymi w jakiś sposób, mniejszy bądź większy się utożsamiam, ale nie od tej dołującej strony. całkiem niedawno założyłam sobie bloga na blogspocie, ale póki co nie umiem z sobą rozmawiać i straciłam chyba zdolność wyrażania tego co czuje i co dzieje się wokół mnie. chciałabym żeby to wróciło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jak Wy, miałam ok. 3 pamiętników. Wszystkie zginęły śmiercią nienaturalną, podarte przeze mnie. Teraz zaczęłam pisać kolejny, chociaż obiecałam sobie, że pierwszą notkę dodam wtedy, gdy wreszcie przeżyję coś godnego upamiętnienia. Cóż, złamałam obietnicę.

Bloga również piszę, ale pamiętnik, bądź co bądź, jest bardziej osobisty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiedyś pisałam listy do penfriendsów (w pewnym etapie pisałam do 10ciu osób na raz) w postaci pseudo-pamiętników.

potem w liceum miałam swój zeszyt w którym baźgrałam do woli, rysowałam, pisałam teksty piosenek, nawet dawałam go dwóm koleżankom do przeczytania, on mogły swoje myśli w nim również napisać. po liceum podarłam go w drobny maczek i wyrzucilam.

blogów już miałam sporo, ale zazwyczaj po 3ciej notce kończyła się zabawa... nie jestem zbyt systematyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pisalam nigdy typowego pamietnika - wole chyba mowic o uczuciach, niz o nich pisac.

Ale w latach nastoletnich zapisywalam co nieco w znanym chyba wiekszosci osobom w moim wieku - KSM. Wszystkie dziewczyny u mnie w klasie mialy i pisywaly w nim mniej lub bardziej intymnie ;)

 

200.big.266209.E5C816D9-6BA4-4971-94C3-00B037201095.jpg

 

To byla naprawde wartosciowa rzecz na tle badziewnych kalendarzy "Dziewczyna" itp... Z opisywanych tam wydarzen z zycia 3 realnych osob wyroslo moje zainteresowanie psychologia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×