Skocz do zawartości
Nerwica.com

Poważne uzależnienie od marihuany.


kasia5266

Rekomendowane odpowiedzi

Mój 19-letni brat jest poważnie uzależniony od marihuany. Nie ma już praktycznie żadnych zainteresowań a większość znajomych się od niego odsunęło. To go jeszcze gorzej podłamało i od jakichś 10 dni pali praktycznie non stop. Z nikim nie rozmawia jeśli już to mówi tylko, żeby dać mu spokój bo palił i palił będzie. Jak tylko ktoś chce mu coś przetłumaczyć zaczyna krzyczeć i trzaskać drzwiami. W święta praktycznie z nami nie siedział tylko w wigilię z pół godziny. Wszyscy są załamani i boją się że sobie coś zrobi. Ostatnio powiedział babci, że jak będzie miał dosyć to jest sznur. Zwyczajnie tak jakby to była błahostka. Jakieś 3 tygodnie temu rodzice zaprowadzili go do psychiatry. Dostał leki na depresję i owszem bierze je, ale razem z marihuaną..Wcześniej zdarzyło się, że jeszcze coś porozmawiał a ostatnio już mało kontaktuje i tylko uśmiecha się jak jakiś psychopata. Nie wiemy co robić. Czy da się kogoś wysłać na przymusowe leczenie jeśli zacznie stanowić zagrożenie dla siebie i innych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasia5266, a czy brat uczestniczy w jakiejs terapii? Jezeli tak, to wazne jest, aby w tej terapii uczestniczyl i cos wynosil z tego. Jezeli nie - warto sie zapisac. No i porozmawiac samemu z psychiatra, zeby znal sytuacje.

Fajnie by bylo, gdyby porozmawial z nim ktos, kto ma na niego jakis wplyw.

 

Tak, mozna na takie przymusowe leczenie i odwyk skierowac z nakazu sadu, ale nie jestem pewien, czy to przyniesie pozytywny skutek[po odwyku pewnie i tak wroci do nalogu, a wasze stosunki beda jeszcze gorsze].

Do odwyku i poprawy jakosci swojego zycia nie da sie zmusic, takze na sile nic nie wskorasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przymusowo możecie go wysłać tylko do więzienia...

 

Pracuje? Uczy się? Skąd ma na to pieniądze?

Mieszka z Wami? Może trzeba mu postawić ultimatum?

Zgłoście się do Monaru czy innych organizacji walczących z uzaleznieniami od narkotyków i tam porozmawiajcie. Nie można udawać że nic się nie dzieje i czekać aż mu to wyżre mózg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×