Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nienormalna sytuacja z drugą osobą.


Gość Bonus

Rekomendowane odpowiedzi

Tak sobie myślę, że do stworzenia normalnych relacji, czy to koleżeńskich, czy to partnerskich, potrzeba: własnej chęci, zaangażowania, rozumu, akceptacji.

Ale jak można stworzyć normalne relację, między kobietą, a mężczyzną, jeśli takie osoby się wzajemnie oszukują, okłamują, nie są szczerzy ze sobą, robią sobie z siebie jakieś żarty i co jest istotne, nie traktują się poważnie?

Jak ktoś nie może się ze sobą dogadać w wielu sprawach lub też nie chce, to nie ma możliwości, aby cokolwiek stworzyć. Brak kompromisu, ugody i zrozumienia nigdy nie prowadziło do niczego dobrego. Z takich problemów ( ale i z wielu innych ), wielu ludzi nie może trafić na odpowiednie osoby, chociażby do związku.

Ja to miałem, po prostu różne cyrki z dziewczynami i to były problemy, które można było rozwiązać, ale zawsze jakieś przeszkody były. I przez te przeszkody, nie mogę trafić na normalną i odpowiednią dziewczynę, lub też na koleżankę. Może w moim przypadku problemem była odległość, jaka dzieliła mnie, a te dziewczyny?

Ale myślę, że to nie do końca tak było. Znałem też koleżanki, które mieszkały, naprawdę blisko mnie i też coś było nie tak. Czy, jeśli już zna się kogoś, jest to partner/partnerka w związku, ale okazuje się, że ta osoba oszukuje, okłamuje, bo kręci z innymi osobami i np. umawia się z nimi na seks, będąc już w związku, to czy jest to normalne? W porządku? Przecież teraz sporo jest zdrad i kpi się z uczuć innych. Wykorzystuje się uczucia innych. Zero, jakiegokolwiek szacunku dla drugiej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus, Po raz enty powielasz to co napisałeś,piszesz od samego początku w róznych wątkach .Po co?i tak cokolwiek Ci napiszemy stwierdzisz jak zawsze ,że Ty jesteś ok tylko te koleżanki i ten pech ......Skoro w Twoich relacjach zawsze coś było nie tak to się zastanów dlaczego?

może w TOBIE tkwi ten problem bo wątpie aby te wszytkie dziewczyny z którymi miałeś kontakty były aż takie felerne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus, no dobra, ale czy mógłbyś mi wytłumaczyć (i nie tylko mi pewnie :P) czemu ten wątek ma służyć. Bo ja myślę że rozwiązaniu jakiegoś problemu. Tylko jakiego? Chcesz wiedzieć jak nawiązywać dobre relacje/ poprawić umiejętności społeczne/ wiedzieć jak trafić na takie dziewczyny, które Cię nie potraktują tak jak wyliczyłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo odpowiedź wydaje się być prosta: brak akceptacji ze strony dziewczyny. I tu chodzi o "nieakceptowanie" sytuacji materialnej, społecznej, życiowej, a nie chodzi: o dobre wartości, o dobry charakter i osobowość. Spora odległość między ludźmi, to druga sprawa.

Tylko nie zawsze musi to być przeszkodą. Ale jak ktoś idzie na wygodę i tak woli, to trudno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus, Po raz enty powielasz to co napisałeś,piszesz od samego początku w róznych wątkach .Po co?i tak cokolwiek Ci napiszemy stwierdzisz jak zawsze ,że Ty jesteś ok tylko te koleżanki i ten pech ......Skoro w Twoich relacjach zawsze coś było nie tak to się zastanów dlaczego?

może w TOBIE tkwi ten problem bo wątpie aby te wszytkie dziewczyny z którymi miałeś kontakty były aż takie felerne.

by było dla wszystkich

ugodowo

skoro cie laski zdradzały to ich wina i nie ma tu żadnej innej opcji.

ale może w tobie tkwi skłonność jakaś do takich niestabilnych toksycznych związków

idź na terapię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, jak mogly go zdradzac skoro nigdy nie byl z zadna zwiazany. ? Luzne netowe znajomosci nie zobowiazuja do niczego

nie czytałem wszystkich jego postów sorry :bezradny:

Żałuj, wiele straciłeś :mrgreen:

Bonusa czy gadanie przez telefon, pisanie sms z dziewczyną poznaną na czacie ciągle uważasz za seks i związek. :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie nigdy żadna nie zdradziła, bo ja nie byłem z żadną dziewczyną. Ale gdybym był i zrobiłaby to, nawet wiele razy, to nigdy bym sobie na to nie pozwolił.

Dla mnie nie ma związku, bez: zaufania, szacunku, ugody. To nawet nie są związki, tylko zabawa dla przyjemności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie miałem tylko samych kontaktów z dziewczynami, przez portale. W rzeczywistości też znałem parę dziewczyn, z którymi się widziałem, rozmawiałem.

Ale nie mogłem tego nazwać "związkami". To były znajomości koleżeńskie i tylko na takiej zasadzie. Po co miałem się wpychać "na siłę" do związków, gdzie były przeszkody i problemy, pewne. Ale chciałem mieć normalny związek, tylko nie udawało mi się to.

Przecież nie tylko ja w takiej sytuacji jestem, ale setki tysięcy innych ludzi również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie miałem tylko samych kontaktów z dziewczynami, przez portale. W rzeczywistości też znałem parę dziewczyn, z którymi się widziałem, rozmawiałem.

Ale nie mogłem tego nazwać "związkami". To były znajomości koleżeńskie i tylko na takiej zasadzie. Po co miałem się wpychać "na siłę" do związków, gdzie były przeszkody i problemy, pewne. Ale chciałem mieć normalny związek, tylko nie udawało mi się to.

Przecież nie tylko ja w takiej sytuacji jestem, ale setki tysięcy innych ludzi również.

to masz ten problem co w temacie czy nie

ale o co chodzi :bezradny::blabla::why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzi o to, że te wszystkie dziewczyny były jakieś fatalne, bo nie było tak. Były inne przeszkody sytuacyjne, gdzie te znajomości się kończyły.

Mi niektóre dziewczyny mówiły, że ja zasługuje na porządną dziewczynę, bo to po mnie widać. A że mam swoje problemy osobiste, psychologiczne, że nie mam łatwej sytuacji, to co innego. Z tym się nie mogę uporać i to mam na głowie. A znalezienie dobrej i porządnej dziewczyny, jest na dalszym miejscu.

O ile taką znajdę...Ale dla mnie samo koleżeństwo i rozmowa to już dużo. Nie trzeba spać na pieniądzach, mieć luksusowego życia po to, by mieć dobrą koleżankę.

Chociaż w tych czasach, przeważnie na to zwraca się uwagę, bo z marną kasą, to życie jest na niskim poziomie i w biedzie. A i sporo jest teraz dziewczyn, które wymagania mają duże od facetów i faceci z marną sytuacją życiową, mają niewielkie szansę na zainteresowanie sobą takich dziewczyn.

Teraz są takie dziewczyny, które wysoko się cenią i byle czym się nie zadowolą. Nic na to nie poradzimy. Czasy nie są teraz dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może nie największym pechowcem, ale rzeczywiście, szczęścia w tych sprawach nie miałem. Sam tego nie mogę pojąć, ale tak jest.

Tylko smutne jest to, że to nie jest człowieka wina, a po prostu nieodpowiedniej sytuacji i losu. Z tym jest przecież różnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

. A że mam swoje problemy osobiste, psychologiczne, że nie mam łatwej sytuacji, to co innego. Z tym się nie mogę uporać i to mam na głowie.

. Czasy nie są teraz dobre.

Skoro SAM przyznajesz że masz swoje problemy natury psychologicznej z którymi się nie możesz uporać to dlaczego zamiast zakładać wątek nie zrobisz czegoś z tym?nie idziesz na terapie?pisałam Ci już to tyle razy ,że aż się brzydnie powtarzać.Ty wciąz w kólko to samo i nic nie robisz.Czego oczekujesz cudu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×