Skocz do zawartości
Nerwica.com

Toksyczny związek po zdradzie...


Rekomendowane odpowiedzi

Znajduję sie obecnie w sytuacji traumatycznej i toksycznej za razem. Zostałem zdradzony przez przyszłą żonę. Spróbuję nakreślić sytuację w całości:

Byliśmy szczęśliwą parą przez 5 lat, aż w końcu Ona poznała człowieka o 20 lat starszego, który rozpalił w niej pasję jazdy na motocyklu. To było jej marzenie od dziecka – wiedziałem o nim ale nie potrafiłem go spełnić gdyż nie jestem zamożny finansowo, dlatego zawsze jej powtarzałem żeby dała sobie spokój bo mamy ważniejsze sprawy na glowie. Zaniedbywałem ją też często w takich sprawach jak kupić zwykłego kwiatka, wziąć na spacer oraz przy prostych pracach domowych. Ów mężczyzna jest żonaty w miarę ustatkowany. Spełnił jej marzenie – a ona w zamian zrobiła to co zrobiła. Cały Ich Romans trwał miesiąc czasu aż do momentu nakrycia ich przeze mnie. Ponieważ znam albo myślałem że znam swoją partnerkę – wyczułem w powietrzu że coś jest nie tak. Oczywiście zrobiła się z tego wielka zadyma, sprawa wyszła. Nie odszedłem z domu ale przeniosłem się do drugiego pokoju. Na drugi dzień wzięła urlop w pracy żeby przyjechać do mnie i coś z tym zrobić. Zaczęliśmy rozmawiać – tak szczerze jak nigdy dotąd. Zrozumiałem też jak wielki błąd popełniłem olewając jej drobne przyjemności. Ona zrozumiała że w innych sprawach także mnie zaniedbywała. W życiu było nam bardzo ciężko ale zawsze razem przeciwstawialiśmy się losowi i wygrywaliśmy. To było bardzo silne. Zadecydowaliśmy razem że po raz kolejny staniemy przed problemem i wspólnie go pokonamy. Mija właśnie trzeci tydzień od całego zajścia. Każdy dzień wygląda jak pole bitwy, wstajemy rano, każde z nas wychodzi do pracy a ja zaczynam ją podejrzewać (zdrada nastąpiła w pracy). Doprowadza mnie to do szaleństwa. Kiedy jesteśmy razem po pracy, dochodzi do dyskusji i zawsze to ja mam pretensje. Ona codziennie rano wstaje i mówi mi że mnie kocha i że dziękuje że ma jeszcze ten jeden dzień więcej ze mną. Wszystko było by w porządku gdyby nie fakt, że ona rozmawia z tym człowiekiem codziennie. Czuję wewnętrznie że coś ich łączy.

Co ja mam zrobić z sobą? - Wiem że stałem się dzisiaj innym człowiekiem niż byłem dotychczas, bardzo kocham swoją wybrankę a ona utwierdza mnie w przekonaniu że też – tylko ja nie potrafię sobie poradzić z całą sytuacją. Nie chcę jej męczyć codziennymi rozterkami bo to niczemu nie służy. Jak z tym żyć? Jak żyć z wiedzą że ich zawsze będzie coś łączyć? - coś co było kiedyś nasze. Jak zaakceptować fakt że Ona chce utrzymywać z tym człowiekiem kontakt bo go po prostu lubi? Jak się odnaleźć w tym wszystkim....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byliśmy szczęśliwą parą przez 5 lat,

chyba Ty.. bo ona najwyrazniej czula sie zaniedbana co zreszta sam przyznajesz

dlatego zawsze jej powtarzałem żeby dała sobie spokój bo mamy ważniejsze sprawy na glowie. Zaniedbywałem ją też często w takich sprawach jak kupić zwykłego kwiatka, wziąć na spacer oraz przy prostych pracach domowych

ona rozmawia z tym człowiekiem codziennie. Czuję wewnętrznie że coś ich łączy.

Najpewniej wspolne pasje

 

A teraz sie zastanow dlaczego zostaliscie razem? Jezeli podjales decyzje ,ze wybaczasz i chce cos budowac od nowa to sie tego trzymaj i nie zatruwaj wam zycia... a jezeli nie jestes na taki krok gotowy to odejdz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

candy14

Sluchaj,

Mam momenty ze sie zastanawiam dlaczego jestesmy razem, i napewno to nie kwestia slubu. Ona tez mogla mnie zostawic dla dobra siebie - a tego nie zrobila, zwlaszcza kiedy powiedzialem jej zeby spelniale swoje szczescie - sie rozplakala i przylepila sie do mnie sam sie tez poplakalem. Naprawde staram sie nie zatruwac zycia... i tak jest wystarczajaco ciezke.... Tylko nie potrafie zrozumiec tego wszystkiego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko nie potrafie zrozumiec tego wszystkiego...

przeciez to proste.. od dziecka miala wielkie marzenie.. Ty zamiast ja wspierac podcinales skrzydla wiec znalazl sie ktos kto dal jej nadzieje, ze marzenie sie spelni. Zaniedbywana kobiete latwo zmanipulowac.

Zamknij tamten rozdzial i zacznijcie od nowa ..tylko czy Ty potrafisz cos zmienic w sobie i byc dla niej lepszym partnerem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko nie potrafie zrozumiec tego wszystkiego...

przeciez to proste.. od dziecka miala wielkie marzenie.. Ty zamiast ja wspierac podcinales skrzydla wiec znalazl sie ktos kto dal jej nadzieje, ze marzenie sie spelni. Zaniedbywana kobiete latwo zmanipulowac.

Zamknij tamten rozdzial i zacznijcie od nowa ..tylko czy Ty potrafisz cos zmienic w sobie i byc dla niej lepszym partnerem?

 

Tak potrafię, dostrzegłem to czego wcześniej nie widziałem. Mało tego, zacząłem prawo jazdy na motor... tylko że nie mam motoru ale to nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybym był w twojej sytuacji to w momenecie w kórym się dowiedziałem o tym, ona miałaby już spakowane walizki.

 

Spełnił jej marzenie – a ona w zamian zrobiła to co zrobiła.

 

Znaczy przespała się z nim ?

 

Skoro facet ustatkowany itd. to nie odejdzie od swojej rodziny, więc twoja partnerka będzie Ci cały czas mówiła, że Cie kocha, że przeprasza, że Cie zaniedbywała itd. po to żebyś od niej nie odszedł, bo wtedy zostanie sama. Oczywiście nie wykluczam, że naprawdę Cie kocha, bo to trzeba wyczuć, ale skoro się z nim przespała to sam sobie zadaj pytanie czy Cię kocha....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrada może mieć różny charakter - seksualny, emocjonalny... Pytanie, dlaczego Twoja partnerka Cię zdradziła? Czy to chodzi rzeczywiście o to, że czuła się zaniedbana, a starszy, dobrze sytuowany "kolega z pracy" pomógł jej zrealizować pasję jazdy na motocyklu? A może to tylko wierzchołek góry lodowej, a przyczyna kryzysu w Waszym związku tkwi głębiej? Kolejne pytanie, czy jesteś zdolny przebaczyć partnerce zdradę i pracować nad relacją? Czy ona również chce pielęgnować Wasz związek? Zachęcam, byś zajrzał pod linki:

 

http://portal.abczdrowie.pl/zdrada

http://portal.abczdrowie.pl/jak-odbudowac-zwiazek-po-zdradzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajdź sobie kochanke i będziecie kwita. NIech teraz ona sie martwi że cie coś łączy z inną kobietą. :smile:

Tylko ze to nie tedy droga...

 

To w takim razie znajdź sobie dwie kochanki. A może właśnie Ci to pomoże, skąd możesz wiedzieć jak nie spróbujesz. Może włąśnie tędy droga, zresztą wszystkie drogi prowadzą do Rzymu :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

xanonymous, daruj sobie taki rady.

 

Błędy błędami, naprawia się je, ale nie rozumiem takiego układu że Twoja partnerka nadal kontaktuje się z panem od zdrady. Przecież to Cię wykończy. Trzeba w końcu wybrać któryś związek prawda? Nie można być tak między tą osobą a tą. To nie fair.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyłączam się do słów Kingi.

 

Wyobrażam sobie, że gdybym zdradził (choć nigdy tego nie zrobiłem) i doszedł do wniosku, że to błąd i chciał odbudowy związku, to z podkulonym ogonem bym wrócił i zrobił wszystko by związek odbudować. Na pewno zerwał wszelkie kontakty z osobą ze skoku w bok, nawet gdyby to wymagało zmiany pracy.

 

 

 

W każdym razie ja byłem tym zdradzanym i to niestety latami. I w czasie odbudowy związku jak najbardziej kontakty zostały zerwane (na pewno taka deklaracja).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×