Śmierć

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Śmierć

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 01 wrz 2010, 21:50
Wszystko, co miałam do powiedzenia napisałam na pw.
To boli, ale czas leczy rany - czas, nie alkohol, narkotyki. Bólu masz dość psychicznego - nie zastąpisz go fizycznym, to bez sensu. Pewne rzeczy są nieuniknione, ale pamiętaj, że teraz ty cierpisz o wiele bardziej niż on. On zasypia, ty się szarpiesz, nie pozwól, żeby zakłócać mu ten spokój.
Śmierć to pojęcie dotyczące tylko fizyczności, przecież mentalnie, dla ciebie, w Twoim sercu nadal będzie żył. Chcesz wspominać tylko ból? Nie warto.
Poczekaj z płaczem, aż odejdzie, wtedy łzy pomagają, narazie on jest najważniejszy, chociaż wiem kochanie, jak ciebie t strasznie boli, przecież wiem.
Tulę cię mocno, a ty utulaj jego, i ode mnie też.
Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Evil boy for life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7603
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Śmierć

przez basia03 01 wrz 2010, 22:08
napisałam pare słów i wykreśliłam, bo chyba nie potrafię pomóc,nie ma takich słów, rad i czego tam jeszcze ,nie ma...
basia03
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do