Skocz do zawartości
Nerwica.com

dlaczego ja


Gość monika03

Rekomendowane odpowiedzi

monika03, nie, nie znamy Twojej historii, bo prawdopodobnie jest porozrzucana w każdym temacie na forum.

więc napisz tu może.

poza tym.. jaki jest cel tego tematu??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

więc byłam 2 lata na imprezie po niej zaczęłam mieć problemy psychiczne wylądowałam u lekarza stwierdzilismy ze takie zachowanie jest po narkotykach jak sie pózniej okazało bły na tej imprezie wpadłam w depresje nałożyło sie na to jeszcze kilka spraw zostawił mnie facet po 7 latach ja z rozpaczy zwiazałam sie z innym okazało sie pozniej ze brał kilka lat amfe straciłam prace jestem w domu tylko moje samopoczucie jestzłe mam dd i lęki boje sie ze to schizofrenia choc lekarz to wyklyczył:) dzieki za przeczytanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chciałabym wiedziec co myslicie o tym bo przeciez prochy nie mogły mi pomieszac tak w głowie

mogły

 

z tego, co piszesz masz problemy ze sobą od dłuższego czasu, ale nie widzę, żebyś robiła cokolwiek w strone polepszenia czegokolwiek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

prochy to tylko omijanie problemu lub zmiatane go pod dywanik... w końcu syfu tyle się uzbiera że się zacznie przez muldy na dywanie przepadać i upadać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chciałabym wiedziec co myslicie o tym bo przeciez prochy nie mogły mi pomieszac tak w głowie

 

 

Witaj,

 

Ja byłem umoczony w proszek róznego kolory przez 3-4 lata a było to 10 lat temu. Wyszedłem z tego jako jeden z nielicznych szcześliwców. (jak na razie).

Od tego czasu nie miałem styczności z tym ani z tamtym chorym środowiskiem.

Przez te 10 lat byłem okazem zdrowia, i wiele udało mi się osiągnąć na wielu polach.

Teraz mam depresję i nerwice lekową - ale nie wiąże tego z ,,proszkową" historią, ale bardziej raczej z dzieciństwem(trudnym), i nałożeniem sie kilku extra trudnych sytuacji które trwały wiele miesięcy, a także brakiem higieny psychicznej i po prostu dbaniem o siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monika03 czyli, ze byl to 1 raz ?

ejjj no to wkrecasz sobie raczej ;) , masz predyspozycje do choroby i juz . ;)

 

 

Zgadzam się w 100%. Doradzam niech nasza koleżanka poszuka gdzie indziej i to lepiej z pomoca fachową.

I niech nie ucieka jak zobaczy prawdę. Tylko walczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm zostawił mnie facet po 7 latach, straciłam mojego ukochanego psiaka, zadałam sie narkomanem,

 

Tak, to może być powód - ,,strata" ale ok rozumiem Cię i masz prawa gorzej się czuć

To teraz staraj się budować swoje ,,ja" nie na związku z kimś tylko Ty jesteś ważna.

Staraj sie podnieść sama jeśli nie dasz rady - psycholog.

 

ps. Będzie inny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w depresji i nl często czujemy się zagubieni tak totalnie, że się nam wydaje, że mamy schizy ale to nie oznacza, że jesteśmy schizofrenikami i jak bliksa napisała - osoby w schizofrenii nie mają takich dylematów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia, no kto jak kto, ale Ty i schizo to dwa różne pojęcia :smile: Poza tym Bliksa ma rację- schizofrenik nie ma dylematów czy ma schizo czy nie ma, bo ''oczywiście że nie ma'' :smile: choćby mu to wpajali do głowy na każdym kroku. Oni w ogóle nie przyjmują do wiadomości że mają jakiś problem, że to schizo.

Mam kolegę ze schizo. Boi się wypić coś, zjeść bo myśli że ktoś chce go otruć, że rodzina planuje zamach na jego życia, co chwilę chodzi i puls sprawdza a weż mu powiedz że ma schizo (a ma stwierdzoną psychiatrycznie i bierze leki) to wpadnie w histerię jak można go tak obrażać! On przecież sam wie lepiej co mu jest.

 

Jeśli masz jakiekolwiek rozkminy typu- mam schizo czy nie to już masz gwarancję że NIE masz.

Bo gdybyś miała to wcale byś o tym nie myślała, tylko byś sie dziwacznie zachowywała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×