Skocz do zawartości
Nerwica.com

moje problemy...


Gość asia1991r

Rekomendowane odpowiedzi

moim głównym problemem jest FOBIA SPOLECZNA. Mam problemy z wysławianiem się, dziwnie się zachowuje przy ludziach, stoję wtedy niestabilnie i robię wszytsko wtedy jakoś tak jakbym była zesztywniała, jakby coś mnie ograniczało... gdy widzę znajomych że idą w moją steonę, to łzawią mi oczy, później to przechodzi jak juz ich mijam.

Kolejny problem to NERWICA, ciągle się stresuje zwłaszcza w pracy, serce często mnie kłuje, a jak mam duży stres to i problemy z żołądkiem.

Następne problemy to: PROLEMY Z KONCENTRACJĄ, BEZSENNOŚĆ, ROZTRZEPANIE i w nocy często mam takie sytuacje, ze budzę się i czuję jakbym połknęła gumę do żucia i nie mogę przez chwię złapać oddechu... to już od dłuższego czasu. Za pierwszym razem gdy takie coś mi się zdarzyło, to własnie bałam się że połknęłam gumę i ona mi zakleiła gardło i myślałam, że to już koniec,,, to chyba jakiś psychiczby problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

radzię ci,byś poszła do lekarza i niech przepisze ci propranolol.Bardzo dobry lek.Powiedz mu,że bardzo się stresujesz,jesteś sztywna kiedy widzisz ludzi,masz przyspieszony puls,boli cie z nerwów żołądek.Nie musi iść z tym co psychiatry,tylko do roddzinnego.Bez problemu ci to wypisze.Tylko powiedz mu że miałaś ten lek już kiedyś wypisany,i że chcesz kolejną recepte

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmm. tylko nie wiem czy on cos pomoże.... w necie przeczytałam, że on tylko likwiduje skutki, a nie przyczyny tych wszystkich problemów... czyli bym musiała je brać chyba do końca życia,,, ogólnie chodziłam keidys do psychologa, ale nie za długo, gdyż pani psycholog kazała mi opowiadać o swoim życiu o rodzicach itp, ja coś tam wydukałam z siebie ( wszystkie problemy jakie mam spisałam na kartce i jej dałam do przeczytania, więc więcej już nie wiedziałam co mówić), a ona do mnie, że ja nie chcę sobie pomóc, bo nie wiele powiedziałam... moim zdaniem psycholog powinien więcej dopytywać... ja sama z siebie nie potrafię mówić o sobie, zresztą ja mam ubogi zasób słownictwa... często chce coś przekazać, ale nie wiem jak to powiedzieć...

 

-- 16 paź 2014, 00:24 --

 

Mam też problemy z okazywaniem uczuć ... ktoś coś mi np opowiada i powinnam np zareagować zdziwieniem, a ja tego nie robię...

Często mam wahania nastroju,,, raz płaczę, a raz śmieję się jak wariatka... raz miałam nawet taką sytuację w pracy... przez pół godziny płakałam, a później dłuższy czas sie smiałam, nie raz po kilka minut z jednej rzeczy...

Boję się odrzucenia...

Jestem niezaradna (może to przez problemy z koncentracją) - w pracy często ktoś mi musi mi mówić co mam robic, bo sama nie wiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

radzię ci,byś poszła do lekarza i niech przepisze ci propranolol.Bardzo dobry lek

 

Też go brałam jakiś czas, owszem, nawet odniosłam wrażenie, że pomagał na kołatania serca, które budziły mnie w nocy. Ale warto zaznaczyć, że to raczej taki 'wspomagacz' i to chwilowy. Nie wyleczy Cię z problemów, może jednak pomóc chwilowo przeczekać trudne dolegliwości, zanim uda Ci się uporać z trudnościami. Proponuję wizytę u lekarza, psychiatry, może terapia z psychologiem. Ale samo stosowanie propranololu to (jak dla mnie) powinno być taką jazdą na kole zapasowym w drodze do domu - chwilowo, bo nie ma wyjścia, ale nie jako stałe rozwiązanie.

 

-- 16 paź 2014, 12:26 --

 

ogólnie chodziłam keidys do psychologa, ale nie za długo, gdyż pani psycholog kazała mi opowiadać o swoim życiu o rodzicach itp, ja coś tam wydukałam z siebie ( wszystkie problemy jakie mam spisałam na kartce i jej dałam do przeczytania, więc więcej już nie wiedziałam co mówić), a ona do mnie, że ja nie chcę sobie pomóc, bo nie wiele powiedziałam... moim zdaniem psycholog powinien więcej dopytywać... ja sama z siebie nie potrafię mówić o sobie, zresztą ja mam ubogi zasób słownictwa... często chce coś przekazać, ale nie wiem jak to powiedzieć...

 

Cóż, pewnie pani psycholog chciała Cię w ten sposób zmotywować do mówienia, ale jak dla mnie nie było to zbyt dobre podejście. Osobiście dodam, że na mnie takie teksty typu 'nie chcesz sobie pomóc' również nie działają. Skoro tam poszłaś, to znaczy, że chcesz pomocy, tylko nie bardzo wiesz jak się za to wszystko zabrać i właśnie psycholog ma Ci pomóc, wskazując jakąś drogę, podpowiedzieć, spróbować zrozumieć siebie. Poza tym, nie widzę nic dziwnego w tym, że kilka pierwszych sesji przebiegło raczej w ciszy. W końcu musisz poznać trochę psychologa, zaufać mu, trudno z dnia na dzień iść do zupełnie obcej osoby i opowiadać o naszych najgłębszych przeżyciach.

Zmień psychologa. Widocznie potrzebujesz innego podejścia, kogoś kto pracuje w innym nurcie.

A co do Twojego ostatniego zdania: "chcę coś przekazać, ale nie wiem jak to powiedzieć". Początkowo na terapii czułam się tak samo, ale pomogło w końcu właśnie wypowiedzenie w kierunku terapeuty tego powyższego zdania; przyznanie, że chcę mówić, ale nie wiem jak. Wtedy też ktoś wie bardziej na czym oprzeć waszą współpracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlaczego jest tak ze amfetamina czy mefedron czyli środki psychotropowe dzialajaca pobudzajaco na innych na mnie dzialaja blokujaca co objawia sie obnizeniem glosu, ograniczeniem kontaktow z ludzmi i anhedomią. Dodam ze jestem chory na CHAD Pozdrawiam

-jeśli tak sprawę stawiasz ,że nazywasz środkami psychotropowymi ( tak się powinno raczej określać lecznicze środki farmaceutyczne , które działaja na Układ Nerwowy i go w jakimś tam stopniu leczą , naprawiają ) ścierwo kupione w czarnej bramie od znarkomaniałych typów żeniących pewnie towar , by mieć więcej dla siebie ( do końca nie wiedząc co rzeczywiście kupujesz i ile jest tam czystej substancji czynnej ,a ile szkła i strychniny ) to nie dziw się potem ,że czujesz sie jak się czujesz , czyli do dupy . Inna sprawa to też to czy mieszasz leki wypisane od lekarza z tymi z ulicy , bo może tuzachodzić duża interreakcja . Nie wiem , za mało wiem o Tobie i Twojej historii choroby, by Ci tu coś doradzić ,,, ale życzę tak czy siak zdrówka ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×