Skocz do zawartości
Nerwica.com

chce być artystą...


Twoja_Cisza

Rekomendowane odpowiedzi

Przede wszystkim nie mów że chcesz zostać artystą. Mów że chcesz zostać malarzem, muzykiem, aktorem itd - to od publiczności należy czy uznają że zasługujesz na takie miano, czy też może zwykłego rzemieślnika bądź grafomana. Jeśli ktoś kto sam o sobie mówi "artysta" to zapala się czerwona lampka na moim "bullshit detektorze". Prawdziwi artyści są skromni w określaniu siebie wzniosłymi mianami, a najlepszym przykładem "artysty" jest Gracjan Roztocki, który pytany o to kim jest zawiera słowo "artysta" w pierwszym zdaniu, kilkukrotnie czasem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam tak samo jako Deader. Jesli masz "świetne koncepcje", to sam znajdź sposób na efetywne ich wyrażenie. Co to znaczy "być artystą"? Znaczy wyszywać? zarzygać płótno? rzeźbić? A może robić byle co i byle jak i nazwać to sztuką?

 

Btw. Dzień dobry, to mój pierwszy post.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

e tam, nie zgadzam się. dzisiaj to jest nieważne czy malujesz, piszesz czy robisz kupę na szkło.

nie musisz mowic ,, dzien dobry , jestem artysta" ale fakt taką decyzje musisz podjąć zeby zacząć działać tworcza.

najpierw rob potem gadaj. determinacja, praca... jak serio okazesz sie za chwile totalnym beztalenciem to zajmij sie czyms innym.

 

Ora, siemano. fajny Twoj awek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

e tam, nie zgadzam się. dzisiaj to jest nieważne czy malujesz, piszesz czy robisz kupę na szkło.

No przepraszam, że tak agresywnie, ale - chyba tylko dla ostatecznych, kompletnych debili jest "nieważne czy malujesz, piszesz czy robisz kupę na szkło". Jak ktoś sra na szkło i jeszcze mówi "jestę artystom" to powinno się go dla dobra ludzkości odstrzelić na miejscu, jeszcze w trakcie tego srania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że obecnie wszystko można nazwać performancem artystycznym a im bardziej szokujący tym lepiej, bo coraz to trudniej trafić do znudzonego społeczeństwa które już widziało prawie wszystko. Wobec tego nawet nasranie i rozmazanie wydaję się działaniem artystycznym skoro takowe ma za zadanie docierać do odbiorcy, szokować, wzbudzać emocję i dyskusję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że obecnie wszystko można nazwać performancem artystycznym a im bardziej szokujący tym lepiej, bo coraz to trudniej trafić do znudzonego społeczeństwa które już widziało prawie wszystko. Wobec tego nawet nasranie i rozmazanie wydaję się działaniem artystycznym skoro takowe ma za zadanie docierać do odbiorcy, szokować, wzbudzać emocję i dyskusję.

Ale przecież w tym, czym parają się - a przynajmniej aspirują - artyści, czyli w sztuce, nie chodzi absolutnie o to żeby dotrzeć do szerokiego odbiorcy - takie zadanie spełnia PRZEMYSŁ ROZRYWKOWY!! Jest jakaś panna, która "maluje" w ten sposób, że chłepce farbę a potem rzyga nią na płótno - to jest sztuka?! No sorry, ale nie. Przyznam, ok, że panna spełnia pewne warunki jeśli chodzi o zapewnienie rozrywki gawiedzi: w końcu panna rzygająca farbą i jeszcze twierdząca że to sztuka to materiał na wielogodzinnego ROTFL'a.

 

Przypomina mi się przemowa Chefa w South Parku jak dzieciaki musiały nauczyć się tańczyć:

 

"Dzieci, dzieci, nie widzicie że coś jest nie tak? Macie zapał, ale nie wkładacie w to serca. Nie, wrrrróć - dzieci, wkładacie w to serce, ale brak wam zapału... Nie, nie, wrrrróć. Macie zapał i wkładacie w to serca, ale brak wam talentu"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem artysta jest sie przez sam sposob myslenia i bycia, a przede wszystkim przezywania. Forma przekazu jest do opanowania.

W moim przypadku srodkiem przekazu byla muzyka i malarstwo, mialam rozwinieta technike, mnostwo pomyslow, ale kiedy nadszedl kryzys i problemy ze soba, kreatywnosc zniknela.. nie mam pomyslow i cierpliwosci.Ale mysle ze wlasnie na tym polega bycie artysta, sposob przezywania - wlasnie takie kryzysy beda podstawa do przyszlego tworzenia.

Dlatego, kiedy sa checi i kreatywnosc wyplywa uszami, warto ruszyc tyłeczek i pracowac nad warsztatem. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

deader,

Jest jakaś panna, która "maluje" w ten sposób, że chłepce farbę a potem rzyga nią na płótno - to jest sztuka?!

To zwykłe rzyganie tęczą ;)

Jeśli ktoś kto sam o sobie mówi "artysta" to zapala się czerwona lampka na moim "bullshit detektorze"

Mnie również, tym bardziej jeśli widzę np. w tv (u kogoś bo swojego nie mam :D) ludzików podpisanych nie malarz/poeta/pisarz/rzeźbiarz tylko "artysta".

 

Twoja_Cisza, po pierwsze żeby zostać kimkolwiek, poza samych chceniem trzeba zacząć coś robić. Próbuj, szukaj. Samo rzemiosło wymaga szkolenia, ale żeby zostać twórcą to i tak daleka droga od bycia rzemieślnikiem. Tak samo jak nie każdy obraz zasługuje na miano dzieła, tak nie każdy kto coś potrafi zasługuje na miano artysty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samo rzemiosło wymaga szkolenia, ale żeby zostać twórcą to i tak daleka droga od bycia rzemieślnikiem. Tak samo jak nie każdy obraz zasługuje na miano dzieła, tak nie każdy kto coś potrafi zasługuje na miano artysty.

"Twórca" też nie jest według mnie równoważne z "artysta". I artysta i rzemieślnik są twórcami, za to efekt ich pracy oraz opinia odbiorców wpasowują ich w odpowiednie "szufladki". No, ale to już semantyka, nie ma się co tak drobiazgowo zagłębiać. Pewne jest jedno: koleś który zaprojektował operę w Sydney nie był zwykłym rzemieślnikiem, a koleś rytmicznie mówiący o problemach swojej "dzielni" nie ma startu do miana artysty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Worek z napisem 'sztuka' jest tak wielki, że chyba w ogóle nie ma dna. To jest po prostu pojęcie mające tyle znaczeń ilu jest ludzi na świecie, co jest średnio fajne. A ten, który - jak już zostało wspomniane - sra na szkło, choćby robił to bez powodu znajdzie odbiorcę, któremu się to spodoba, i który ideologię do tego srania sam sobie dorobi. Jednak jedną z dwóch stron medalu jest to, że bez publiki nie ma idola. Gdyby więc ludzie nie byli w dużej mierze idiotami, ignorantami, nie miotali się jak chorągiewki na mizernych patyczkach na wietrze, a faktycznie interesowali się sztuką(z resztą nie tylko nią), mieli nie tylko mniej lub bardziej ukształtowane upodobania w tej dziedzinie, ale też podstawową wiedzę na temat sztuki i jej historii, to nie byłoby im tak łatwo przyjąć byle czego za dzieło.

Ale chyba zboczyłam z tematu. Skromność to wspaniała cecha, podobnie jak świadomość swojej wartości. Lubię kiedy twórca potrafi sensownie to wyważyć.

Co do bycia mistrzem... nie wiem co to ma do rzeczy, ale to oczywiste, że trening czyni mistrza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Twórca" też nie jest według mnie równoważne z "artysta"

Nie mówię, że między twórcą a artystą można postawić znak równości. Dla mnie rzemieślnik bardziej będzie odtwórcą (i nie chodzi mi tu dokładne o kopiowanie) a twórczości w odtwórstwie nie widzę.

Można zagrać twórczo utwór przez innych grany miliony razy i można wyprodukować utwór, w którym nie będzie krzty twórczości, o aryźmie nie mówiąc.

A ten, który - jak już zostało wspomniane - sra na szkło, choćby robił to bez powodu znajdzie odbiorcę, któremu się to spodoba, i który ideologię do tego srania sam sobie dorobi.

No właśnie, dla mnie ograniczeniem sztuki jest dorabianie do niej ideologii.

faktycznie interesowali się sztuką(z resztą nie tylko nią), mieli nie tylko mniej lub bardziej ukształtowane upodobania w tej dziedzinie, ale też podstawową wiedzę na temat sztuki i jej historii, to nie byłoby im tak łatwo przyjąć byle czego za dzieło.

Nie tylko historii sztuki, ale historii ogólnie w tym np. panujących w okresie stworzenia danego dzieła sytuacji politycznej.

No ale już się zamykam bo znów produkuję OT :D

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mówię, że między twórcą a artystą można postawić znak równości. Dla mnie rzemieślnik bardziej będzie odtwórcą (i nie chodzi mi tu dokładne o kopiowanie) a twórczości w odtwórstwie nie widzę.

Można zagrać twórczo utwór przez innych grany miliony razy i można wyprodukować utwór, w którym nie będzie krzty twórczości, o aryźmie nie mówiąc.

Dokładnie, to jest już semantyka i nie ma się co zagłębiać, zgadzamy się że nie każdy kto nasra na szybę jest artystą i to jest najważniejsze :)

 

A przy okazji, dla polepszenia humoru z rana:

 

0_0_291182836_Poczatkujacy_artysta_przez_Moostafa_middle.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym to bardziej sformułowała tak, że to ci, którzy dorabiają ideologię do dzieła ograniczają sztukę. Sztuka sama w sobie może w końcu powstać z miliona różnych powodów i -chciałoby się rzec - bez powodu, ale akurat to kwestia spojrzenia na konstrukcję świata (niektórzy uważają, że wszystko się dzieje z jakiegoś powodu,ale to odrębny zupełnie temat). No.. :]

 

Co do rysunku.. od razu pierdolnięty, a przecież w każdym jest mniejsza lub większa odrobina szaleństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chce być artystą...A nie mam talentu... Malować abstrakcyjne, enigmatyczne budzące podziw obrazy. Mam świetne koncepcje lecz brak mi artyzmu. ehhh....

 

Chęć wzbudzenia podziwu, to marna motywacja, moim zdaniem nie prowadzi do rozwoju, raczej do uzależnienia od "głasków" ze strony innych.

Koncepcje to według mnie podstawa, żeby tworzyć, najważniejsza jest postawa twórcza - forma to rzecz drugorzędna - zwłaszcza jeśli to będziesz robić dla siebie, dla przyjemności - co polecam. Spróbuj może malować coś, co ma związek z Twoimi przeżyciami - na przykład "malować" swój aktualny nastrój - dobrze się to np. robi zapełniając koło (czyli tzw. mandala) - ja tak robię - nie zastanawiam się za długo, tylko idę za impulsami - nawet jeśli wydają się bezsensu. To jest przyjemne, relaksujące i rozwija twórcze myślenie.

Fajne jest też malowanie po obserwacji - czyli wychodzisz na spacer i obserwujesz np. chmury, a potem wracasz i malujesz swoje wrażenia - czyli swoje własne chmury - jak je widzisz, czujesz.

 

-- 22 paź 2013, 13:27 --

 

Z drugiej strony, jeśli zależy Ci na technice, to są kursy rysunku czy książki, że których się można tego uczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę, że skoro to coś doczekało się wystawy - to jednak każdy może być "artysto"... Autorka opisuje siebie jako:

Artist - bo tworzy sztukeu, ale dodatkowo alternative photomodel - bo wrzuca miliony swoich zdjęć (z ręki lub samowyzwalacz ) na bloga, stylist - bo sama się do tych fot ubiera no i oczywiście photographer - bo przecież samowyzwalacz sama ustawia :D

Widzicie w ilu profesjach można być zajebistym? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

e tam, nie zgadzam się. dzisiaj to jest nieważne czy malujesz, piszesz czy robisz kupę na szkło.

No przepraszam, że tak agresywnie, ale - chyba tylko dla ostatecznych, kompletnych debili jest "nieważne czy malujesz, piszesz czy robisz kupę na szkło". Jak ktoś sra na szkło i jeszcze mówi "jestę artystom" to powinno się go dla dobra ludzkości odstrzelić na miejscu, jeszcze w trakcie tego srania.

 

wspolczesność jest debilem w takim razie.

gdybys mial inne nastawienie moze bys z tego wywnioskowal to o czym sam zaczales potem pisac uzywając jakże mądrego słowa ,,semantyka".

arysta jest w pewnej kategorii dzialania... nie naukowe, nie techniczne itp itd. i wtdy owszem. niewazne czy malujesz czy piszesz czy srasz bądź żygasz farbami. tzn dla danej pracy wazne. ale nie chodzi o to. tworca tematu pisze ze chce byc artystą a nie ze chce malowac bo sam mowi ze tego nawet nie robi...

dzisiaj wazne jest co mowisz. nikt juz nie szuka akademickiego piękna. mozemy sie scigac z Durerem i Rembrantem, ale po co?

 

Ja bym to bardziej sformułowała tak, że to ci, którzy dorabiają ideologię do dzieła ograniczają sztukę. Sztuka sama w sobie może w końcu powstać z miliona różnych powodów i -chciałoby się rzec - bez powodu, ale akurat to kwestia spojrzenia na konstrukcję świata (niektórzy uważają, że wszystko się dzieje z jakiegoś powodu,ale to odrębny zupełnie temat). No.. :]

 

no tak. dzisiaj Ci ktorzy chcą pokazac ,,malarstwo samo w sobie" muszą to napisać w katalogu do wystawy. ze to o istocie, ze czysta materia, ze blabla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie myślę, że skoro to coś doczekało się wystawy - to jednak każdy może być "artysto"... Autorka opisuje siebie jako:

Artist - bo tworzy sztukeu, ale dodatkowo alternative photomodel - bo wrzuca miliony swoich zdjęć (z ręki lub samowyzwalacz ) na bloga, stylist - bo sama się do tych fot ubiera no i oczywiście photographer - bo przecież samowyzwalacz sama ustawia :D

Widzicie w ilu profesjach można być zajebistym? :mrgreen:

 

haha no tak, na fejsiuniu milion osob ma strone Imie Nazwosko Photography hah :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

deader, heheheh posikalam sie ze smiechu :)

dobry rysunek

Aż strach rzucić pytaniem czy jego autora można nazwać artystą? :D

 

wspolczesność jest debilem w takim razie.

A nie jest? :shock: Czyżbym przespał jakieś masowe otrząśnięcie się świata z głupoty i powrót do normalności..?

 

gdybys mial inne nastawienie moze bys z tego wywnioskowal to o czym sam zaczales potem pisac uzywając jakże mądrego słowa ,,semantyka".

arysta jest w pewnej kategorii dzialania... nie naukowe, nie techniczne itp itd. i wtdy owszem. niewazne czy malujesz czy piszesz czy srasz bądź żygasz farbami. tzn dla danej pracy wazne. ale nie chodzi o to. tworca tematu pisze ze chce byc artystą a nie ze chce malowac bo sam mowi ze tego nawet nie robi...

dzisiaj wazne jest co mowisz. nikt juz nie szuka akademickiego piękna. mozemy sie scigac z Durerem i Rembrantem, ale po co?

To jest sedno - otóż nie ma sensu "ścigać" się z uznanymi artystami. Powinniśmy przejrzeć na oczy i przyznać że większość wartościowych rzeczy została już dawno wypowiedziana. Nie ma sensu próbować tworzyć piękniejszych utworów o śmierci jak "Treny" Kochanowskiego, nie ma sensu próbować komponować czegoś piękniejszego niż "Stairway to heaven" - w pewnych dziedzinach sztuka osiągnęła już szczyty i po prostu bezsensowne są próby pchania się tam przez kolejne pokolenia twórców z aspiracjami do bycia artystą. Trochę pokory by się przydało.

 

Ja widzę to tak, że w dzisiejszym świecie czasy "prawdziwej" sztuki się skończyły, teraz jest epoka popcornu. Wiem, to wzniosłe i światłe próbować to przeskoczyć, ale niestety, rezultaty przeskakiwania "na siłę" wychodzą na parodię. Dla mnie babka rzygająca farbą nie będzie nigdy artystką. No, chyba że wyrzygałaby dokładną kopię fresków z Kaplicy Sykstyńskiej - faktycznie, udane rzyganie w kierunku sufitu w pewnym sensie można chyba nazwać sztuką...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

deader, z wielką przyjemnością muszę napisać ze znow sie z Tobą nie zgadzam :D:D hehe

 

w sztuce nie ma apogeuw, NIE MA ROZWOJU !!!!!. NIE. Są przemiany. Odbicia czasów w ktorych dane dziela powstają.

Dzisiaj powstaje wiele ciekawych prac. INNYCH niz w dobie wspomnianego renesansu... tam byli geniusze malarskiego rzemiosla np., ale nie bylo tego co jest obecne dzisiaj : koncepcji , idei, dialogu. W mediach słyszymy o kupie, ale to nie tylko przez to jaka jest sztuka, bardziej przez to jakie są media ;)

 

Ja sie zgadzam z Wami jak piszecie o tym ze nazywanie wszystkiego sztuką to przesada. Artysci mogą Wam pewnie powiedziec ze tęsknota za WIELKOŚCIĄ sztuki to naiwnosć.

 

-- Wt paź 22, 2013 3:24 pm --

 

apogeów. sory, ja wiem ze jestem klawiaturową anaflabetkodyslektyczką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×