Brzydota

Inne zaburzenia.

Brzydota

przez owsik 09 sie 2014, 01:35
Dziękuję za linka. To się może zdziwisz, ale docinki odnośnie mojego wyglądu padały także od osób w średnim wieku.
Ostatnio edytowano 09 sie 2014, 01:45 przez owsik, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Brzydota

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 sie 2014, 02:29
owsik, jednym z głównych tematów książki są pragnienia a one w filozofii buddyjskiej są przedstawiane jako źródło cierpienia.
autor odwołując się do neuronauki pokazuje jak te pragnienia funkcjonują, że w większości poza niektórymi typu głód, są zależne od śladów pamięciowych, które determinują formę zaspokajania powiązanych z nimi pragnień.
te pragnienia rywalizują o uwagę, której brak je osłabia a obecność intensyfikuje (której autor również poświęcił wiele miejsca), oraz oszukują podmiot w kwestii tego co jest prawdziwym źródłem przyjemności. wydaje się, że przyjemność jest związana z obiektami tych pragnień, np. że dana muzyka dostarcza przyjemności, ale to absorpcja, jako szczególny stan koncentracji, związana ze słuchaniem tej muzyki, dezaktywując pozostałe ślady pamięciowe i tym samym pragnienia, co z kolei skutkuje obniżeniem ogólnego poziomu napięcia cielesnego, jest prawdziwym źródłem przyjemności.
wczesnobuddyjskie teksty jako pierwsze wskazywały na możliwość osiągania przyjemności czy ulgi, bardziej bezpośrednio, bez obiektów/konsumpcji obiektów, neuropsychologicznie rzecz biorąc, bez udziału również śladów pamięciowych...
te i wiele innych kwestii są rzetelnie wyjaśniane. jeśli szukasz pomysłu by nie odczuwać "niemożliwego" do zaspokojenia parcia na związek, to w tej książce znajdziesz wskazówki. mnie do niej przyciągnął wątek psychoterapeutyczny i mało powiedzieć, że się nie zawiodłem :great:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Brzydota

przez owsik 09 sie 2014, 02:35
Dziękuje za wyjaśnienie. Filozofia buddyzmu mocno mnie rozczarowała i ogólnie podchodzę do niej dość krytycznie. Skoro jednak w tej książce to tylko wątek więc mam nadzieje, że jakoś uda mi się przez nią przebrnąć rozumiejąc jej sens.
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydota

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 sie 2014, 02:56
spokojnie, autor do rozważań, bierze z buddyzmu jedynie kilka twierdzeń odnoszących się do psychologii człowieka i w tych rozważaniach sprowadza je na grunt neuronauki.
ogólnie książka zawiera dużo hipotez, ale każda w odniesieniu do twardych badań, których liczne przytoczenia same w sobie dają dużo ciekawych informacji.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Brzydota

Avatar użytkownika
przez deader 09 sie 2014, 14:12
owsik napisał(a):Niby czego mi mają zazdrość żonaci faceci?

A jak myślisz, skąd się biorą dowcipy o teściowej? ;)

-- 09 sie 2014, 13:30 --

eura28 napisał(a):W podstawówce byłam bardzo otwarta, przyjacielska i generalnie chętna do robienia wszystkiego ze wszystkimi :lol: Ale z czasem rozpoczęły się docinki na temat mojej nadwagi, czy też wyglądu (lekka deformacja twarzy spowodowana wadą genetyczną) i niestety chcąc nie chcąc, człowiek to odnotowuje i jak na ten moment (mam 18 lat), to powiedziałabym, że jestem samotnikiem z wyboru. Jak jestem w większej grupie, to profilaktycznie wolę się trzymać z boku, bo prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto mi zacznie wszystko wytykać, a ja naprawdę nie mam ochoty po raz kolejny wysłuchiwać, że jestem brzydka etc.

W dzisiejszych czasach wygląd to wszystko, a jeśli ktoś się zapiera, że jest inaczej, to chyba cierpi na jakieś zaburzenia percepcji.

Później się z tego wyrasta, możesz się pocieszyć; chodzi mi konkretnie o wytykanie komuś jego wyglądu czy dyskryminowanie z tego powodu (dżizas, jak to brzmi :P). Jak byłem tuż po 20-ce to mieliśmy na osiedlu kumpla ze straszną mordą :D nie wiem do dziś co mu było, ale wyglądał jakby chorując z dzieciaka na ospę zdarł sobie połowę twarzy. Ale, jak mówię, nie wiem do dziś co mu było, bo - nie pytaliśmy się. Nikt też mu nigdy z powodu jego wyglądu prosto w twarz nie powiedział niczego obraźliwego ani nie wysypał się z jakimś nietrafionym dowcipem. Po prostu... nie było żadnego powodu żeby coś takiego robić. Oczywiście, gdy go nie było, zdarzyło nam się ostro ponaśmiewać, ale też nie z powodu jakiejś antypatii do niego, tylko z prostego powodu że ta jego choroba była czymś innym, coś innego budzi strach, a ze strachem walczy się śmiechem. Dodać należy że ludzie o których mówię, czyli banda osiedlowa, nie była zbiorowiskiem tolerancyjnych studentów, tylko zaćpaną dresiarnią - i o dziwo oni nie mieli problemów z brzydkimi ludźmi, wystarczyło żeby był "swój" :D Inna sprawa że dziś ludzie szybciej dojrzewają ale później dorośleją, więc może i wiek "oświecenia" u niektórych następuje nieco później...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Brzydota

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 sie 2014, 14:47
eura28,

W podstawówce byłam bardzo otwarta, przyjacielska i generalnie chętna do robienia wszystkiego ze wszystkimi :lol: Ale z czasem rozpoczęły się docinki na temat mojej nadwagi, czy też wyglądu (lekka deformacja twarzy spowodowana wadą genetyczną) i niestety chcąc nie chcąc, człowiek to odnotowuje i jak na ten moment (mam 18 lat), to powiedziałabym, że jestem samotnikiem z wyboru. Jak jestem w większej grupie, to profilaktycznie wolę się trzymać z boku, bo prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto mi zacznie wszystko wytykać, a ja naprawdę nie mam ochoty po raz kolejny wysłuchiwać, że jestem brzydka etc.

W dzisiejszych czasach wygląd to wszystko, a jeśli ktoś się zapiera, że jest inaczej, to chyba cierpi na jakieś zaburzenia percepcji.


może dzięki temu nie uległaś zbiorowemu ogłupieniu, jakie następuje w dżezi ekipach ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Brzydota

Avatar użytkownika
przez mark123 09 sie 2014, 15:26
owsik napisał(a):Dużo kobiet wytyka nie doskonałości facetów, a potem tłumaczą światu jak to patrzą na wnętrze. Zresztą kobiety bardzo patrzą na wygląd. Myślę, że dużo bardziej niż faceci. Brzydal jest odrazu skreślany i nie ma mowy oddaniu mu szansy i nagle nawet najciekawsza osobowość nie ma znaczenia, ale i tak będzie się upierać, że charakter jest dla was najważniejszy.Niestety brzydki facet ma chyba nawet gorzej od brzydkiej kobiety, bo z jednej strony w mawia mu się, że jego nieatrakcyjność fizyczna nie ma znaczenia, chociaż ewidentnie z tego powodu przegrywa. Z drugiej strony nie wolno mu się pożalić, bo jak to facet może się pożalić i to jeszcze z powodu swojej brzydoty. Można powiedzieć, że brzydal ma się cieszyć z tego co ma.

Bardzo ważne jest też, co wygląd zewnętrzny mówi o wnętrzu.

eura28 napisał(a):W dzisiejszych czasach wygląd to wszystko, a jeśli ktoś się zapiera, że jest inaczej, to chyba cierpi na jakieś zaburzenia percepcji.

To chyba ktoś, kto tak uważa, cierpi na zaburzenia percepcji.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10525
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Brzydota

przez owsik 09 sie 2014, 16:58
,,Tak wygląd zewnętrzny mówi bardzo dużo o wnętrzu". Szczególnie jak ktoś jest nieatrakcyjny fizycznie w tedy już wszystko jasne po pierwszym spojrzeniu. Nie na randkę nie w typie.
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Brzydota

przez eura28 09 sie 2014, 19:57
mark123, Na pewno mam w jakiś tam sposób zaburzone myślenie (ed), ale moje spostrzeganie spraw wyglądu jest po prostu odzwierciedleniem sygnałów, jakie od małego wysyłają mi rówieśnicy (czyt. grube/brzydkie jest fuj). Jeśli zdarzyło mi się wysłuchiwać od obcych ludzi na ulicy okrzyków "ej ty w środku, jesteś brzydka!" idąc z koleżankami, albo masy innych tego typu niewybrednych komentarzy, to rozwinięcie się u mnie takiego, a nie innego toku myślenia było czymś naturalnym, poza tym w pewnym momencie człowiek zaczyna mieć dość wiecznego bycia "tym brzydszym, gorszym" w paczce znajomych.
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

Brzydota

przez tropiciel 19 sie 2014, 17:10
Jak kobieta jest bardzo brzydka to ma pecha. Dużego.
tropiciel
Offline

Brzydota

Avatar użytkownika
przez aptasia 19 sie 2014, 17:36
tropiciel napisał(a):Jak kobieta jest bardzo brzydka to ma pecha. Dużego.


bardzo brzydka czyli np. jaka?
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Brzydota

przez goodluck 19 sie 2014, 17:39
owsik napisał(a):Jednak jak się ma 165cm i brzydką twarz to są to dwa elementy, które bardzo zaniżają ocenę atrakcyjności fizycznej w oczach kobiet.

Ja nawet tyle nie mam, dlatego nawet nie marzę o drugiej połówce bo sam z siebie podświadomie się śmieję "o czym ty człowieku myślisz, kto by cię chciał!" :P
"Rodzimy się, krótko żyjemy i umieramy. Tak się dzieje od dawna" by Steve Jobs
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
27 lip 2014, 00:02

Brzydota

przez tropiciel 19 sie 2014, 17:45
dream* napisał(a):
tropiciel napisał(a):Jak kobieta jest bardzo brzydka to ma pecha. Dużego.


bardzo brzydka czyli np. jaka?


Ciężko powiedzieć jak bardzo brzydka. Może być bardzo brzydka ale atrakcyjnie seksualna i już nie jest taka brzydka. Albo może być bardzo ładna a tępa. A jak tępa to nie jestem z taką wytrzymać dłużej niż 13 minut.
tropiciel
Offline

Brzydota

przez owsik 20 sie 2014, 21:29
A jak facet jest bardzo brzydki to niby co nie ma pecha? Ma dużego pecha, bo wygląd zawsze na początku się liczy, a marna uroda od razu sprawia, że dla kobiet jest się nie w typie i żadna nawet bardzo ciekawa osobowość tu nie pomoże, gdy jest się nie pociągającym fizycznie.
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do