Czy to jest jakiś konkretny lęk?

Inne zaburzenia.

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

przez b4j4bongo 26 gru 2012, 02:56
nie, nigdy nie robilem. najsmieszniejsze jest to ze podobne odczucia mam czasami np. podczas ogladania filmu kiedy kamera z lotu ptaka i jakos to wszystko szybko leci
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 gru 2012, 22:40

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

przez helpmeplease 29 gru 2014, 18:49
b4j4bongo, jak sobie z tym poradziłeś? Odkopuję, bo wreszcie, po długim czasie, przekopywania Internetu, znalazłam kogoś, kto ma podobne objawy. U mnie to jest tak: Boję się szybkiej jazdy samochodem ( obiektywnie patrząc, to 60 czy 80 km/h to nie jest szybko, ale gdy samochód się rozpędza, mam taki dziwny dyskomfort, jakby napad lęku, nie potrafię nad tym zapanować, boję się jeździć autostradą, ale nie tylko) ; boję się ogólnie szybkości pewnego stałego rytmu, np. tykania, zegara, jak ktoś szybko czyta mi jakiś tekst, jakiegoś regularnego stukotu, nie wiem , jak to określić... Nawet jak w telewizji widzę rozpędzone auto albo ogólnie jakąś przestrzeń szybko pokazaną z góry, to też to dziwne uczucie się pojawia. Piszę, to bo chcę znaleźć kogoś, kto ma takie same objawy, kto by mnie zrozumiał i może coś doradził.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 gru 2014, 18:36

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

Avatar użytkownika
przez Szubidka 30 gru 2014, 02:46
Mam podobnie do Was. Kompletnie nie mogę zjeżdżać na zjeżdżalni na basenie, kolejka górska to byłby dramat. Kiedyś na wiadukcie było takie miejsce gdzie przez chwilę auto "leciało" w powietrzu i opadało, zawsze dostawałam mdłości. W dzieciństwie swój lęk nazwałam "lękiem wysokości górnej", bo nie boję się zbytnio patrzeć w dół tylko w górę kiedy jestem wysoko.
Mam na ten temat 2 teorie, ale nie jestem przywiązana. 1. mój ojciec zawsze jeździł bardzo brawurowo autem 2. moja terapeutka pamięta moment swoich narodzin, to ssanie świata na zewnatrz. To może być też związane ze wspomnieniem tego momentu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
26 lis 2014, 01:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

przez helpmeplease 30 gru 2014, 11:39
Szubidka, nie do końca rozumiem, o co chodzi z tym ssaniem świata na zewnątrz? Że zapamiętujemy to uczucie i stąd te nasze lęki później? I tak czuję ulgę, że nie jestem sama z takimi doświadczeniami. Na basenie zjechałam i raz i nigdy tego nie powtórzę. O kolejce górskiej nawet nie wspomnę, nigdy nie chodziłam też na karuzele, bo się bałam. Też nie wiem, z czego to się wzięło. Mój ojciec z kolei zawsze trzymał się dozwolonej prędkości i wgl. bardzo ostrożnie jeździł. Ja wcześniej lubiłam jeździć samochodem w długie trasy. Co jakiś czas tylko łapał mnie taki chwilowy dyskomfort, np. jak przy drodze był same drzewa i tak szybko przeskakiwały. Ale wiem, że mam to w sobie od początku, bo nigdy nie lubiłam, jak ktoś mnie nosił na rękach, bo za szybko szedł ( a szedł normalnie), no i ja byłam ,,za wysoko". Albo jak były na festynach takie autka dla dzieci, które kiwają się w przód i w tył, to już wtedy miałam takie uczucie. Bardzo chciałabym wiedzieć, co to jest, skąd to się wzięło i czy można jakoś temu zaradzić. Bo u mnie jest to na takim etapie, że utrudnia mi normalne życie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 gru 2014, 18:36

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

przez embe 20 cze 2016, 23:34
Hej, wiem że od dyskusji w tym wątku minęło dużo czasu ale właśnie na niego trafiłam i mam dokładnie to samo co Wy. Od kiedy pamiętam pojawiało się u mnie takie uczucie wręcz paraliżującego dyskomfortu i ogólnie dziwnego (jakby łaskoczącego??) uczucia w ciele, nie potrafię tego dokładnie opisać, ale zgadza się to z tym co Wy opisujecie. Pojawia się ono często podczas szybkiej (czasem nawet nie) jazdy, obojętnie czy samochodem czy autobusem, gdy byłam dzieckiem doświadczałam tego samego na huśtawce itp., nienawidziłam z tego powodu karuzeli. Tak samo jak wyżej zostało to opisane - gdy były przy drodze drzewa i szybko je mijałam będąc w samochodzie - działo się to samo. Nie wiem co to jest i nikt z mojego otoczenia czegoś takiego nie doświadcza, dopiero tutaj zobaczyłam że są osoby o takich objawach. Z moich doświadczeń wynika, że nie pojawia się takie uczucie jak jestem czymś mocno zajęta np muszę odpisać na ważnego smsa lub z kimś rozmawiam o czymś emocjonującym :D Często bywa też tak że gdy jadę autobusem i przypomnę sobie o tym uczuciu wtedy się też pojawia, tak jakbym je przywoływała. Dziwna sprawa.
Chciałam zapytać czy udało Wam się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat? Ma to jakieś uzasadnienie, albo chociaż nazwę? Na nic w internecie się nie natknęłam... A może znacie jakiś sposób jak to kontrolować?
Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź, dobrze wiedzieć że nie jestem z tym sama :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 cze 2016, 23:03

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

przez sila 22 sie 2017, 12:34
W końcu znalazłam kogoś, kto ma tak samo jak ja! Ostatnio byłam ze znajomymi w wesołym miasteczku i byłam na takiej karuzeli-wahadle, tzn. poruszała się jak wahadło i jeszcze obracała dookoła własnej osi. Gdy się unosiła, wszystko było ok, ale w momencie spadania wszystko w środku mnie ściskało i dostawałam jakichś drgawek. I nie, nie przesadzam mówiąc drgawki, bo naprawdę mocno się trzęsłam i nie byłam w stanie nic na to poradzić. Nie bałam się, nie miałam nudności, to się działo wbrew mojej woli.
Na huśtawce również miałam te dziwne uczucie w żołądku podczas "spadania", a na tej karuzeli było to sto razy mocniejsze. Wszyscy dookoła krzyczeli, śmiali się, a ja skupiałam się na tym, żeby się nie trząść. To nie jest normalne i proszę nam nie wmawiać, że sobie to wymyślamy.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 sie 2017, 12:21

Czy to jest jakiś konkretny lęk?

przez helpmeplease 14 paź 2017, 22:33
Hej, to ja po długim czasie. Odpowiadając na pytanie embe, czy można to jakoś kontrolować, napiszę jedynie tyle, że od kilku lat biorę leki SSRI. Od razu zaznaczę, że to była konieczność, by móc normalnie funkcjonować. Gdy podjęłam próbę odstawienia leków, wszystko wróciło z jeszcze większą siłą. Dalej odczuwam ten lęk, ale w stopniu minimalnym. Nie wiem, z czego to wynika i czy da się to jakoś trwale zlikwidować. Bardzo chciałabym się dowiedzieć. Może są tu osoby, które miały podobny problem i korzystały z psychoterapii? Jeśli tak, fajnie byłoby się dowiedzieć, czy były efekty, czy czujecie, że sobie z tym definitywnie poradziliście.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 gru 2014, 18:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do