Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 07 maja 2015, 21:03
no ale jakie jest wyjście z tej fatalnej sytuacji? ja się go upatruje w na pozór gimbusowskim powiedzonku: są we mnie dwa wilki jeden zły drugi dobry, którego bede karmić ten będzie większy, czy jakoś tak to szło, a jeszcze innymi słowy, podążaj za dobrem unikaj zła.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8162
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 08 maja 2015, 00:20
Podziwiam tych wszystkich ludzi, którzy się nie przejmują trudami życia czy tam przejmują w nie wielkim stopniu. Znam trochę ludzi, którzy są nadal optymistami pomimo tego, że ze względu na wszystkie problemy, czasem nawet mocno uniemożliwiającymi życie mogli by być skrajnie zdołowani ale nie są. Widać w nich miłość do życia, do innych i radość z drobiazgów, nawet z codziennych rutynowych czynności, widać w nich tą siłę życiową, "zdrową duszę". Często też są to wrażliwe osoby ale takie, których nie ogarnęła pustka ze względu na to wszystko. Co ja był dał, żeby być na ich miejscu. Mnie diabeł już dawno duszę zabrał... Są też ludzie nie wrażliwi, mający wszystko i wszystkich gdzieś, tacy to dopiero dobrze się mają. Część ich filozofii jest dobra bo pozwala pełniej cieszyć się życiem, jednak jeżeli wpadną w zbytnie samouwielbienie mogą okazać się nie złymi skurwielami. Najbliższa mi niedościgniona jeszcze filozofia jest taka, żeby nie przejmować się niczym, mieć wszystko gdzieś ale w tym sensie żeby nie brać wszystkiego do siebie. Zdrowy egoizm jest potrzebny ale tak jak mówiłem nie mogę całkiem tego opanować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 08 maja 2015, 00:27
Dlatego też właśnie cały ten syf który przeniknął przez moją barierę zniszczył mnie i nie ma już we mnie takiej werwy jak kiedyś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Evia 08 maja 2015, 07:27
abrakadabra xx, a może te osoby, które pomimo problemów potrafią się cieszyć życiem, dlatego takie są ponieważ owe problemy na to wpływają, dzięki czemu potrafią dostrzec szczęście, które tak rzadko im dopisuje. Myślę, że to jest najwłaściwsza i najbardziej godna poszanowania postawa.

Jeśli chodzi o mnie to jestem kimś w stylu co ma wszystko gdzieś, jednak wbrew pozorom jak to opisałaś, wygląda to u mnie inaczej, nie jestem raczej szczęśliwa z tego powodu, raczej obojętna na wszystko, chyba lepsze to niż bycie nieszczęśliwą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2001
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 09 maja 2015, 03:53
Ostatnio jak zacząłem medytować przez kilka dni nachodziły mnie myśli samobójcze
Rysunek - Samobójstwo z Powodów Finansowych.
W sumie to lepiej się zabić niż być niedożywionym i odciętym od netu. Ale jaka będzie przyszłość jeszcze nie wiem. Może się obędzie bez.

colliedog napisał(a):Dziewczyna mi mówi, że jak z nią zerwę, to ona się zabije, bo beze mnie ona nie potrafi żyć. Ja jej nie kocham, mam jej dość, i w ogóle nie cierpię. Seksu nie ma. Inne kontakty seksualne raz na kilka miesięcy. Nie ma o czym z nią pogadać, jest nudna, wolałbym być sam. Każe mi się ubierać tak jak ona chce, bo jak się ubiorę po swojemu to "ona nie będzie mieć ochoty". Albo że nie będę prawdziwym mężczyzną, bo prawdziwy facet musi chodzić w garniaku.

Zerwij ze swoją dziewczyną. Niech się zabije. Ona zasługuje na śmierć.
Obrazek
Rysunek - Nędzny garniturzysta otrzymuje swą należność
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez introvert 19 maja 2015, 20:12
Macie na sposób pozbycie się myśli samobójczych? Nic mi nie pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 maja 2015, 19:54

Myśli samobójcze

przez Introwertyczka 19 maja 2015, 20:38
Może spróbuj pobrać antydepresanty.
Introwertyczka
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 19 maja 2015, 20:40
Pomaga szczera rozmowa.Z kimś zaufanym.
Avatar użytkownika
Offline
Zwycięzca konkursu Srebrne Usta 2017
Posty
19431
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez introvert 19 maja 2015, 20:43
detektywmonk napisał(a):Pomaga szczera rozmowa.Z kimś zaufanym.

Mi nie pomaga, tylko na chwilę. A w zasadzie nie mam nikogo zaufanego.
Antydepresantów nie biorę, nie mam.
To wymaga wizyty u psychiatry wtedy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 maja 2015, 19:54

Myśli samobójcze

przez Introwertyczka 19 maja 2015, 20:50
No żeby przepisał to tak, psychiatra. Tzn. ogólny chyba też może, aczkolwiek lepiej, żeby przepisał je ktoś, kto bardziej się zna.
Introwertyczka
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez introvert 19 maja 2015, 21:00
Nie znam żadnych dobrych psychiatrów. Trzeba szukać, aż sie trafi, chyba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 maja 2015, 19:54

Myśli samobójcze

przez Introwertyczka 19 maja 2015, 21:05
No bo dobrych psychiatrów jest mało. Kiedyś trafiłam na taką psychiatrę, co mnie o mało nie wykończyła lekiem niedostosowanym do moich dolegliwości somatycznych. Po tym epizodzie na długi czas zraziłam się do psychiatrów w ogóle. W małych miastach jest ciężej z psychiatrami, wiem też z doświadczenia, ale może akurat jakoś trafisz na w miarę normalnego. Jak coś będzie nie tak z leczeniem, to zawsze można przerwać.
Introwertyczka
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez introvert 20 maja 2015, 18:32
Introwertyczka napisał(a):No bo dobrych psychiatrów jest mało. Kiedyś trafiłam na taką psychiatrę, co mnie o mało nie wykończyła lekiem niedostosowanym do moich dolegliwości somatycznych. Po tym epizodzie na długi czas zraziłam się do psychiatrów w ogóle. W małych miastach jest ciężej z psychiatrami, wiem też z doświadczenia, ale może akurat jakoś trafisz na w miarę normalnego. Jak coś będzie nie tak z leczeniem, to zawsze można przerwać.

Mieszkam w małym mieście. Jest jeden psychiatra, niby opinie mówią, że dobry. Ale kto tam wie. Albo trafię na normalnego, albo mnie wykończy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 maja 2015, 19:54

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 20 maja 2015, 23:18
lekkie życie (niekoniecznie zewnętrznie bo ktoś może mieć zewnętrznie ciężej niż drugi ale i tak się wewnętrznie czuć lekko i beztrosko) nie woła o usprawiedliwienie...ja niestety jestem na etapie rozpaczliwego poszukiwania jakiegoś usprawiedliwienia dla mojego życia, jakiegoś głębszego sensu.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8162
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do