Skocz do zawartości
Nerwica.com

The Work - by Byron Katie


Gość GreenGo

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich, postanowiłem wrócić na forum (i tak wiedziałem, że wrócę, ale miało to być już po cudownym wyzdrowieniu, heh), ostatnio zainteresowałem się metodą na rozwiązywanie problemów, która nazywa się tak, jak w temacie - The Work - Praca, już wcześniej miałem z tym do czynienia, oglądając jak to wygląda w praktyce w filmach na Youtubie, ale wtedy myślałem, że to do niczego, że zbyt proste, żeby mogło działać. Dzisiaj po bliższym przyjżeniu się i początkowych próbach zastosowania tego w praktycę myślę, że to coś naprawdę obiecującego, choć jednocześnie bardzo prostego. Na pewno ludzie z depresją skorzystają na tym najbardziej, bo z mojego doświadczenia wynika, że powodem depresji są przede wszystkim historie, jakie sobie tworzymy w głowach, co doprowadza do gromadzenia się negatywnych, ciężkich emocji.

 

Może ten wstęp nie jest zbyt zachęcający, więc spróbuję tak, ludzie wypróbujcie tego, bo może wam to pomóc z waszymi problemami, na dole link do wyjaśnienia na czym Praca polega.

 

http://celzycia.com/byron-katie-i-jej-praca.html

 

A tu strona oficjalna:

http://www.thework.com/index.php

 

[Dodane po edycji:]

 

i to:

http://www.google.com/url?sa=t&source=web&cd=1&ved=0CBQQFjAA&url=http%3A%2F%2Frozwojosobisty.files.wordpress.com%2F2008%2F06%2Fmini_ksiazeczka_byron_katie.pdf&ei=1lWSTOGPEdOQjAfusMjVBQ&usg=AFQjCNG5-X_i4jY9AzEPVDdLZoXPQU_TFg&sig2=-qPv-KLe5ZbWV3XrxMMiQw

 

[Dodane po edycji:]

 

plus to:

http://nlp.zgora.pl/nlp/komunikacja-interpersonalna-nlp/the-work-autorstwa-byron-katie-niezwykle-skuteczna-strategia-osobistej-przemiany/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałam książeczkę "Radość na każdy dzień" i niestety nie dowiedziałam się skąd wziąć codzienną radość (tytuł był trochę nieadekwatny do zawartości).

 

Sama Praca jest dobrym konceptem.

Wypisuje się jakieś swoje myśli i przekonania, które nas bolą, szczególnie dotyczące relacji z innymi, a potem odwraca się te stwierdzenia na różne sposoby - albo przez zaprzeczenie, albo odwrócenie ról, albo pokazanie tej relacji jako relacji do samego siebie. I porównuje się co wyszło. Te odwrócone stwierdzenia pokazują nam, że oryginalne przekonanie było błędne. Jest to w gruncie rzeczy cholernie proste, jeśli tylko chce się faktycznie zrezygnować z danego złego przekonania.

 

Natomiast stan ducha i umysłu autorki jest dziwny. Nie praktykując buddyzmu doznała zupełnie nagle oświecenia. Zatraciła zupełnie swoje "ja" i wolę - po prostu płynie z prądem wszechświata :shock:

 

Ale myślę, że nie trzeba się w 100% zgadzać z autorką, żeby się zabrać za własną analizę.

 

Rozpisywanie zdań i weryfikowanie dręczącej nas myśli jest dobrym treningiem.

Jakby ktoś nie mógł znaleźć, to polska wersja formularza jest tu:

http://thework.com/downloads/intl/JYN_polish.pdf

 

Nie rozumiem tylko czemu służy odwracanie punktu 6, ale ja nie muszę wszystkiego rozumieć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O swoim oświeceniu pisze właśnie w tej książeczce, którą czytałam. Pisze tam, że trudno jej nawet mówić o sobie "ja" albo "Kate", bo czuje jedność z wszystkimi ludźmi, że nie liczy się już "ja", "ty", "oni" :shock:

 

Zaczęłam teraz czytać te relacje z Pracy w formie jej dialogów z uczestnikami (i zarzuty w komentarzach) i mam nadzieję, że wyrobię sobie zdanie, czy to faktycznie ustawia tych ludzi na normalne myślenie, czy tylko chodzi o wmawianie sobie czegoś.

 

Już mi się trochę nie zgadza, że w tych analizach myśli i uczucia traktowane są w zasadzie jako jedno i to samo. Czyli jakbyśmy mogli się wyzbyć uczuć, które nam utrudniają życie nie myśląc o nich i być szczęśliwymi :shock: To nie jest prawda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E tam. Nie znam żadnej jej książki ale znam relacje ludzi którzy byli u niej na szkoleniu. I powiem wam że to jest jedna z takich metod godna polecenia.

 

pierw dajesz myśl a potem z ta myślą pracujesz. czasami sie dochodzi po nitce do kłębka. Od jakiejs durnej mysli do przekonania ktore w nas głęboko siedzi.

 

Jednak osobiscie radze ta metode stosować jak dodatek do terapi z nerwica i deprecha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E tam. Nie znam żadnej jej książki ale znam relacje ludzi którzy byli u niej na szkoleniu. I powiem wam że to jest jedna z takich metod godna polecenia.

 

pierw dajesz myśl a potem z ta myślą pracujesz. czasami sie dochodzi po nitce do kłębka. Od jakiejs durnej mysli do przekonania ktore w nas głęboko siedzi.

 

Jednak osobiscie radze ta metode stosować jak dodatek do terapi z nerwica i deprecha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×