Przeniesienie i przeciwprzeniesienie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Przeniesienie i przeciwprzeniesienie

przez lukk79 30 paź 2015, 22:48
a jak u Ciebie sie to objawilo ze strony T. ? Jeśli możesz coś o tym więcej opowiedzieć

superwizja wydaje się bardzo dobrym narzędziem
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Przeniesienie i przeciwprzeniesienie

Avatar użytkownika
przez huśtawka 31 paź 2015, 19:55
lukk79 napisał(a):a jak u Ciebie sie to objawilo ze strony T. ? Jeśli możesz coś o tym więcej opowiedzieć

superwizja wydaje się bardzo dobrym narzędziem


Dużo by opowiadać,ale bardzo tego przeżyłam.Zresztą z tego powodu zaczęłam zaglądać na Forum.Kto mnie zna i pamięta to wie jak długo ja dupy tu zawracałam i ciągle o jednym i tym samym pisałam ;)
Jeśli masz jakies obiekcje co do zachowania swojego terapeuty to pisz,dziel się tym.U mnie po prostu doszło do przekroczenia granic z mojej,ale także ze strony terapeuty,a potem,jak mi sie zdaję,w momencie kiedy to do niej dotarło(terapeuta był kobietą) to chyba nie mogła sobie poradzić i zdecydowała przerwać terapię.Ja też dałam czadu i wyszło jak wyszło ;)
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1499
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Przeniesienie i przeciwprzeniesienie

przez lukk79 02 lis 2015, 04:45
na razie nie mam obiekcji co do niej (T.), na razie to ja mam problem żeby zbliżyć sie jakoś z kontaktem ale to ogólnie tak mam, nie wiem ale dużo blokady, brak zaufania może, traktowanie jej jak autorytetu troche niepotrzebnie, czuje sie gorszy itp. No nic, trzeba bedzie na to patrzeć

pozdrawiam, dzieki że odpisałaś :)
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeniesienie i przeciwprzeniesienie

przez rupert 11 kwi 2017, 08:13
Dla mnie to troche nadużywanie psychologicznej terminologii, psychologiczna nowomowa która potrafi byc irytująca jak anglicyzmy w języku polskim. Np. podsumowywanie tego, ze terapeuta staje sie dla nas kimś ważnym słowem "przeniesienie". W zyciu tez tworzy sie relacja np. gdy komuś zaufamy i nie zawiedziemy się. Ze niby to tylko w gabinecie, ok ale to i tak dość często, relacji nie mierzymy ilością spędzanego czasu, kontakty mogłyby byc znacznie rzadsze a relacja głęboką. Tu dochodzą tez inne czynniki, no ok, np. kasa.

Zachęca się żeby zaufać terapeucie, ze on akceptuje, nie ocenia, a potem mówi o przeniesieniu, ze to ok ale warto pamiętać ze to tak " na niby". To mówmy od razu: "wyobraź sobie, ze mu ufasz, on bedzie udawał ze Cie akceptuje i nie ocenia, a w końcu będzie Ci sie wydawał kimś ważnym."

Nie jestem tym rozżalony choc moze tak to wygladac , ja akurat ufam umiarkowanie i sie raczej zmuszam. Bardziej mnie irytuje odbieranie pacjentom prawa do odczuwania. Ze co, ze są tacy kalecy i dopiero jak zakoncza terapie będą mogli mówić o odczuwaniu? Bez przesady mysle ze terapeuta moze wkurzać ("co tam na dzis?" + uśmieszek + milczenie + ulubione pytania zawsze takie same; swoja droga gdyby ten schemat odrobine zaburzyć żeby nie bylo to aż takie sztampowe to moze wiele terapii nie kończyłoby sie przedwcześnie, mam autorska teorie ze każdy mozg jest w stanie przyjąć określoną liczbe takich samych pytan początkowych np. od czego zaczniemy albo co na dzis, moze 100, moze 200 zalezy od odporności organizmu). Co takiemu wkurzeniu brakuje do prawdziwego wkurzenia? Albo poczuciu bliskości z powodu niezawiedzionego zaufania i zrozumienia?

Jakos tego nie lapie, projekcja to rozumiem, moze byc odkrywcza, ale przeniesienie wydaje mi sie terminem sztucznym. Tez co innego jest powiedziec, ze w czasie terapii ujawniają sie emocje, pewnie nie po raz pierwszy wiec jakos je znamy z ważnych sytuacji w zyciu, można zastanowić się z jakich i może to być cenniejsze niż opowiadanie, bo można je zaobserwować. Ale nie od razu: matka cie wk.. wiec i na terapeutę sie wk.. Matka byla Ci bliska wiec i w terapeucie szukasz tej bliskości. Od matki nie dostałeś bliskości wiec szukasz w terapeucie. Same przeniesienia. Tak to wszystko można dopasować...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 mar 2017, 13:19

Przeniesienie i przeciwprzeniesienie

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 kwi 2017, 09:33
rupert, Nie zawsze musi istnieć ,,taka'' relacja terapeutyczna aby terapeuta tego doświadczył. Ja to widzę tak jak z tym jak ktoś cię wkurwi, nie znasz go ale możesz się wydrzeć, nic ci w tym nie przeszkadza i naciupac mu tym wszystkim co cię boli tym samym przenieść. Taki gość wie wtedy co cię grzeje i może cię potem ,,odbezpieczać'' tak samo terapeuta lepiej wykorzystuje te emocje na żywo niż opis tych emocji przedstawiony przez ciebie z tym że owy wkurwiajcy może to uruchamiać w złej wierze a terapeuta może to wykorzystać aby ci pomóc. Nie musi tego wywoływać bo wystarczy, ze skonfrontuje w tobie te dwie strony i zaatakujesz siebie samego właśnie tą zawartością nie do końca świadomą.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4236
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do