Skocz do zawartości
Nerwica.com

ironia i sarkazm


silly angel

Rekomendowane odpowiedzi

a ja chyb ajestejm wyjatkiem nienawidze ironii i sarkazmu zwlaszcza jak jest kierowana do mojej osoby odbieram to jak atak

 

mimo ze smieje sie z niej i lubie ja kiedy jest stosowana zgryzliwie do innych

choc jednoczesnie rusza mnie bo odrazu mam mysl" nie czyn komus co tobie nie mile"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jaaa, Skarbie - to inna sprawa. Jeśli ktoś ze mnie 'ironizuje' czy 'sarkazuje', nie daj borze 'aluzjuje' do mnie - reaguje histerycznie. Natomiast jeśli te epitety wypływają ze mnie samej - nie ma problemu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jaaa, Skarbie - to inna sprawa. Jeśli ktoś ze mnie 'ironizuje' czy 'sarkazuje', nie daj borze 'aluzjuje' do mnie - reaguje histerycznie. Natomiast jeśli te epitety wypływają ze mnie samej - nie ma problemu Laughing

no wlasnie u mnie identycznie ;)

zreszta co by mowic od ironii zaczely sie moje mysli natretne w duzym stopniu

ajj musze sie na to uodpornic ale jak? sama czasem jej uzywam ale staram sie lagonie bo czasem jak cos powiem to sama sie mecze potem" jak ja moglam komus cos takiego powiedziec" :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, ja mam problem z wyglądem fizycznym - podobno wyglądam tak niewinnie, tak bezproblemowo - a jak otwieram usta to okazuje się, że ich zawodzę, bo mam za dużo do powiedzenia lub jestem zbyt mądra. Długo się z tym borykałam przejmując się, jak ludki mnie odbiorą - teraz mnie to rypka i po dwóch latach poniżeń, odrzuceń i niezrozumienia w otoczeniu, w którym mieszkam ma opinię szczerej i obiektywnej osoby. I to mi się podoba. jaaa - przejmowaniem się to nie droga droga do dobrego samopoczucia ze tym, jaka jesteś. Cały sęk w tym, abyś pozwoliła sobie być taką, jaka jesteś i zaakceptowała to - bo sama popatrz - czy czujesz się lepiej dostosowując się do otoczenia czy na odwrót? Czasem lepiej jest mieć mniej 'sympatyków' ale aby byli prawdziwi a z dłuższym czasem będziesz postrzegana taką, jaka jesteś i to bez żadnego 'ale'. To niestety wymaga czasu, ale wierz mi - warto :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem uzależniony od ironii i sarkazmu. :o Myślę, że to mój pewnego rodzaju sposób na radzenie sobie z problemami i niepowodzeniami. Wszystko staram się zamienić właśnie w żart, drwinę, przez co uchodzę raczej za luźną osobę... W głębi duszy jednak wszelkie złośliwe uwagi na swój temat znoszę bardzo ciężko i czuję się jakby ktoś wbijał mi nóż w serce... Co do Twojego pytania. Nie ma reguły. Często wynika to z poczucia humoru, niemożności powiedzenia otwarcie co się czuje lub też chęci ukrycia i zbagatelizowania swoich problemów...

 

mam dokładnie tak samo...

 

odgrażam się sarkazmem kiedy ktoś mówi o moich problemach lub po prostu czuje się zagrożona...

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:01 pm ]

Ja osobiście wiem, że czasem takie jedno małe słóweczko boli bardziej niż pięśc. I dobrze. Ma bolec.

 

 

dokładnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

silly angel bo to takie sposób na radzenie sobie w społeczeństwie - wiadomo, lepiej chuchać na zimne - to tak zwana nadopiekuńczość w stosunku do siebie heh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu Kochanie - nie walcz z tym, pozwól temu płynąc - skoncentruj się lepiej na tym, jak czujesz się wyrażając siebie - najwyższy czas na to, abyś zaczęła myśleć w tych kategoriach, ponieważ wiele tracisz - przede wszystkim czas cenny w rozumieniu dania go innym na oswojenie się z Tobą taką, jaka jesteś - zrozum, że tylko i wyłącznie dlatego masz szansę zaistnieć - z powodu Twojej wyjątkowości, z którą tak walczysz ponieważ nie jest taka - hmm - szablonowa (?) :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A byłaś tego świadoma - wiesz, w momencie gry to mówiłaś. No i czy wynikało to z chęci bezpośredniego dowalenia sobie czy chęci upodobania się komuś (tak czy siak i tak sobie dowalasz, chodzi o to czy robisz to świadomie czy nie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×