Skocz do zawartości
Nerwica.com

coś się ze mną dzieję


Madzialunia22

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem jak zacząć... muszę z kimś o tym porozmawiać dostaję już na głowę.Nie wiem co się ze mną dzieję. Popadam w depresję. Boję się życia, chciałabym zasnąć i się nie obudzić. Z drugie strony chcę walczyć o siebie lecz to bardzo trudne. Boję się rzeczywistości, ludzi. Nie wiem czy trafiłam w dobre miejsce. Nie jest łatwe opowiadać o swoich przeżyciach. Zawsze bałam się, że ktoś mnie wyśmieję, powie, że jestem żałosna, że to wszystko co się wydarzyło jest moją winą.. Zastanawiam się często nad tym.. pytam sama siebie dlaczego tak się działo, czy nie zasłużyłam na odrobinę szczęścia..a może to faktycznie moja wina? może jestem egoistką i za bardzo chciałam być szczęśliwa... Rok temu przerwałam mojemu byłemu narzeczonemu znęcanie się nade mną. Znalazłam dużo sił w sobie by nie pozwolić mu zniszczyć mnie bardziej.-nie wiem skąd miałam taką siłę i odwagę a teraz mi sił brak. Minął rok ja nadal czuję jakbym z nim żyła. Znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Bił wyzywał, groził śmiercią, szantażował. Nie pozwalał mi na nic, musiałam robić wszystko pod niego, chciał skłócić ze znajomymi, robił ze mnie wariatkę,chorą psychicznie . Czuje, że krzyczę a nikt mnie nie słyszy. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po takich przeżyciach nie dziwię się, że nie masz na nic siły ani chęci :cry: A to, że znalazłaś ją wtedy, żeby przerwać ten chory układ to bardzo dobrze. Zastanawiasz się, skąd wzięłaś wtedy siły ? Najprawdopodobniej robiłaś to instynktownie, resztkami siebie walcząc o zachowanie godności. Teraz poszukaj pomocy lekarza / psychologa, bo to się może pogłębiać. Sama piszesz, że to wciąż gdzieś w Tobie tkwi - piszesz, że czujesz jakbyś dalej z nim żyła. Nie zatracaj się w tym dalej. Zawalcz o siebie. Na pewno jesteś tego warta.

 

Podrawiam i trzymam kciuki za lepsze jutro ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomimo tego, że dostał nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz kontaktowania się ze mną przez prokuratora czuję się dalej zagrożona. Ze strachem wchodzę do domu( zamki mam wymienione) zasypiam jak małe dziecko przy świetle, idąc sama po mieście czuję się śledzona. W snach widzę go w drzwiach jak się śmieję że udało mu się mnie zniszczyć ( cały czas chciał bym to ja zwariowała i się sama zabiła,próbowałam ale wylądowałam tylko w szpitalu to jeszcze dostałam za to, że mi się nie udało, próbował mnie truć tabletkami,przykładał pistolet) Minął rok czemu dalej to czuję:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu niestety Cię nie pocieszę. Przynajmniej z własnego doświadczenia wiem, że zwłaszcza początki terapii są trudne. Można się poczuć, jakby na siłę się musiało rozdrapywać rany. Przypływają trudne stany. I trzeba to przetrwać. Bo... z czasem robi się lepiej, układa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×