"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 26 paź 2015, 11:51
Czytałem w powodach choroby że ChAD wynika ze złych genów, to ja nie wiem czy chcę przekazywać komuś takie geny...
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 26 paź 2015, 12:04
filip133 napisał(a):Czytałem w powodach choroby że ChAD wynika ze złych genów, to ja nie wiem czy chcę przekazywać komuś takie geny...


Mówię o regule ewolucyjnej, która uzasadnia twierdzenie, że poczucie własnej wartości jest stanem normalnym, a niskie - stanem nienormalnym, który leczymy lekami i na terapiach. Dlatego większość z nas kiedy ktoś chciałby wytrzeć w niego buty, nawet jeśli myśli o sobie źle, powie albo pokaże temu gościowi, żeby się oddalił szybko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 26 paź 2015, 12:08
I tak pewnie będę się bał przekazywania komuś moich genów... No chyba że uda to się jakoś odsunąć od siebie w ramach leczenia i terapii :) Chyba mnie znów gorszy dzień łapie trochę.
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 26 paź 2015, 12:10
filip133 napisał(a):I tak pewnie będę się bał przekazywania komuś moich genów... No chyba że uda to się jakoś odsunąć od siebie w ramach leczenia i terapii :) Chyba mnie znów gorszy dzień łapie trochę.


Przynajmniej antykoncepcja pozwoli Ci się cieszyć z daru ewolucji bez genetycznych konsekwencji :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez filip133 26 paź 2015, 12:13
Haha, no zawsze coś pocieszającego :D
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez jazzowa 26 paź 2015, 14:29
Niech mi ktoś odpisze na posta o DDA bo zwariuje :(
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
461
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez IDiedToday 26 paź 2015, 15:00
Boże mam już dość. Odkąd poszłam na studia w tym roku, wróciły mi myśli samobójcze. Cały czas myślę po co to robię, po co żyć, skoro ciągle robię jedno i to samo, uczę się, śpię jem, chodzę na uczelnie. Nie mam nawet na to siły. Dodatkowo jak mam zrobić prezentację to tak mi się ręce trzęsą i głos(myślę że każdy to widzi). Nie mam żadnych przyjaciół a nawet znajomych...Miałam jedną ale ona pojechała do innego miasta na studia, i od tamtej pory się nawet nie odezwie. Myślę że nikt nie chce ze mną gadać bo wyglądam jak potwór z loch ness (Jestem po rozszczepie podniebienia i wargi) do tego nie mówię wyraźnie, przez co też boję się w ogóle oddzywać publicznie. Cały czas wyobrażam sobie że śnie, a ten sen to najgorszy koszmar... Czasami sobie jednak uświadamiam że nigdy się z niego nie zbudzę, i wtedy zaczynam ryczeć i dostaje ataku paniki. Jak miałam 15 lat miałam bardzo mocne myśli samobójcze, ostatecznie poszłam w używki, co mnie uratowało przed samobójstwem. Przez studia myśl o samobójstwie mi wróciła,( to wszystko przez ludzi na tych studiach, oni powodują że czuje się jak trup za życia). Codziennie mam puls miedzy 90 a 120, czasami myślę że serce mi od tego pierdzielnie, nawet bym sie cieszyła.Nie mogę jednak umrzeć, bo rodzice mnie jeszcze trzymają. Przez nich nie mogę się zabić, bo co by o mnie pomyśleli :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 paź 2015, 14:45

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 26 paź 2015, 15:20
Morphine90 napisał(a):Jakby każdy z nas naturalnie uważał, że jest do niczego, wszystko jest jego winą, a każda pomyłka to dowód głupoty, to zamiast rozwijać gatunek urządzalibyśmy zbiorowe samobójstwa. Z punktu widzenia ewolucji jest to więc niemożliwe, bo mamy się rozmnażać i wierzyć, że to właśnie nasze osobnicze geny należy przekazać dalej (bo jak nie to niech sobie ten piękny samiec zalicza, a ja siądę w kącie i będę prawiczkiem do końca świata).

chodzi mi o to,ze w opisach klinicznych przy diagnozie schizofrenii i urojeniach czesto mozna sie spotkac z opisami takimi jak "zawyzszone nienaturalnie poczucie wlasnej wartosci" "duze ego" czy cos w tym stylu.
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 26 paź 2015, 15:26
@IDiedToday
Jak ja kiedyś robiłam prezentację na forum grupy to połykałam samogłoski, a kolana mi się nie trzęsły, tylko dygotały, brrr
Fakty są jednak takie:
1. Pomyśl sobie ile Ty uwagi zwracasz na kogoś kto występuje - pamiętasz potem w co był ubrany, albo gdzie patrzył? Znakomita większość ludzi przez znakomitą większość czasu patrzy i myśli o czymś zupełnie innym niż ktoś, kto stoi obok, albo mówi, albo nawet występuje. Np. o tym, że sama zaraz będzie musiała wyjść na środek.
2. Nawet jeśli ktoś o dziwo obdarzy mówcę wzrokiem i w ogóle zauważy, że np. trzęsą Ci się ręce, przede wszystkim odczuwa współczucie i sympatię, bo - tak jest naprawdę - znakomita większość boi się wystąpień publicznych i pamięta jak się zacięła śpiewając w konkursie w przedszkolu. Mój wykładowca od wystąpień publicznych zrobił nam w grupie ćwiczenie. Mieliśmy na kartkach anonimowo napisać czego boimy się występując publicznie. I absolutnie każdy pisał mniej więcej podobnie: że niewyraźnie mówi, że się zająknie, że trzęsą się ręce, że zrobi z siebie głupka. Więc właściwie przed kim się stresujemy? I co z tego, że ktoś się przejęzyczy? Co z tego, że komuś się coś zatrzęsie? (dlatego większość mówców - i ja też - korzysta z twardych podkładek z klipsem, albo występuje zza pulpitu) Że się zająknie? Naczelny największej gazety w tym kraju się jąka, tak samo jak Owsiak. Że powie coś śmiesznego? Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie zrobił kiedyś gafy.
3. Kup podkładkę z klipsem, to naprawdę pomaga. Wybierz jedną osobę, która patrzy gdzieś w bok i mów do niej, albo wybierz taką, która patrzy na Ciebie i zobacz jak to ona szybko spuści wzrok - to doda Ci siły. I staraj się nie czytać (wtedy zawsze jest to niewyraźne, tempo jest dziwne) tylko opowiadaj - wtedy nie ma szansy, że zapomnisz co miałaś powiedzieć i jak powiesz nawet coś dziwnego, to nikt tego nie zauważy, bo ... przecież nie ma tekstu, który chciałaś wyrecytować.
I niewątpliwie leki bardzo pomagają...
Leczysz się u psychiatry, chodzisz do psychologa czy po prostu Cię tak przywiało na forum?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Morphine90 26 paź 2015, 15:27
zalezna napisał(a):
Morphine90 napisał(a):Jakby każdy z nas naturalnie uważał, że jest do niczego, wszystko jest jego winą, a każda pomyłka to dowód głupoty, to zamiast rozwijać gatunek urządzalibyśmy zbiorowe samobójstwa. Z punktu widzenia ewolucji jest to więc niemożliwe, bo mamy się rozmnażać i wierzyć, że to właśnie nasze osobnicze geny należy przekazać dalej (bo jak nie to niech sobie ten piękny samiec zalicza, a ja siądę w kącie i będę prawiczkiem do końca świata).

chodzi mi o to,ze w opisach klinicznych przy diagnozie schizofrenii i urojeniach czesto mozna sie spotkac z opisami takimi jak "zawyzszone nienaturalnie poczucie wlasnej wartosci" "duze ego" czy cos w tym stylu.


To wtedy kiedy myślą, że są posłannikami boga i mają nadnaturalne moce, a nie uważają, że są ludźmi inteligentnymi, posiadającymi sporo zdolności i całkiem nawet ładnymi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 26 paź 2015, 15:31
Morphine90 napisał(a):To wtedy kiedy myślą, że są posłannikami boga i mają nadnaturalne moce, a nie uważają, że są ludźmi inteligentnymi, posiadającymi sporo zdolności i całkiem nawet ładnymi ;)

ale moim zdaniem to,ze ktos uwaza sie za inteligentnego i ma swiadomosc wlasnych mocnych stron wcale nie oznacza dla mnie duzego ego tylko takie normalne+ asertywnosc+ wysoka inteligencja emocjonalna. zawyzona jest dla mnie wtedy kiedy ktos tak o sobie mysle a jego opinia nie pokrywa sie z rzeczywistoscia.
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez NN4V 26 paź 2015, 15:33
zalezna napisał(a):... jego opinia nie pokrywa sie z rzeczywistoscia.

Co to jest rzeczywistość w powyższym kontekście?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4892
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zalezna 26 paź 2015, 15:40
NN4V napisał(a):Co to jest rzeczywistość w powyższym kontekście?

np jesli ktos uwaza,ze ma doskonale zdolnosci interpersonalne , a ma duze problemy w relacjach z ludzmi.
zalezna
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez IDiedToday 26 paź 2015, 15:43
Morphine90 napisał(a):@IDiedToday
Leczysz się u psychiatry, chodzisz do psychologa czy po prostu Cię tak przywiało na forum?


Dawniej się leczyłam. Teraz biorę Atarax ale on wcale nie pomaga, tylko żeby zasnąć trochę. Dwa razy trafiłam do szpitala jak miałam 10 lat, to był jeden z gorszych momentów mojego życia.

Poza tym jak dzisiaj przedstawiałam prezentację to nawet nie byłam w stanie spojrzeć na kogoś... Jak bym w 100% mówiła wyraźnie to na pewno aż tak źle jak teraz mam to by nie było. Cały czas boje się że ktoś zacznie się ze mnie śmiać( z tego jak mówię) dawniej często mnie przezywali, teraz może tego nie robią w twarz, ale mam wrażenie, że obgadują mnie za plecami.Za każdym razem kiedy chce z kimś nawiązać kontakt, to ten ktoś owszem odpowie, ale zaraz odwróci się, lub pójdzie jak najdalej ode mnie żeby nie musieć ze mną gadać. Teraz to już nawet przestałam zagadywać, bo szkoda zachodu nic mi to nie da...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
26 paź 2015, 14:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do