"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Brus 02 sty 2013, 22:12
Starzy mnie wkurzaja. Robia wszystko zeby mnie zniechecic do wyprowadzki.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
24 gru 2011, 21:13

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pinda 03 sty 2013, 00:57
ok amfce grasuje, dziewuchy 20 plus 20, robimy brzuszki ;)
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Snejana 03 sty 2013, 00:59
dziś ma produktywny dzień :D
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pinda 03 sty 2013, 01:00
Snejana, no cwiczymy,nie obijamy się :D
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 03 sty 2013, 01:08
pinda,
ma korbe chlopczyk ,zeby z takim uporem dazył do zarywania jkiejs laski jak do pisania postów na forum, to juz dawno jego problem byłby nieaktualny
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11096
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Anna Maria 03 sty 2013, 01:10
Lukrecja., to dobra wiadomość,że się zakochałaś :D
Anna Maria
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pinda 03 sty 2013, 01:10
tahela, heh, otoz to Asiu,
ale od dziś mamy taką zabawę na forum, by za każdy post amfce robić po 20 brzuszkow

dzis juz 60 trzasnelam,
dołączasz do zabawy? :D :D
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 03 sty 2013, 01:14
pinda,
dzisiaj odpadam bo przyjechała do mnie ciocia i padam na twarz,ale jak pojdzie to ok , jak najbardziej
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11096
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pinda 03 sty 2013, 01:18
tahela, wyśmienicie :)

Oj,jak jesteś zmęczona, to połóż się, policz barany, jeże i inne zwierzaki, to może usniesz? :)
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 03 sty 2013, 01:32
Zakwasy jutro gwarantowane.. :shock: chyba będe musiała przy tym rozkładać koc bo inaczej nichuja..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2716
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Anna Maria 03 sty 2013, 12:51
Zostałam w pracy pomówiona,że odebrałam telefon,którego nie odbierałam,byłam strasznie nie miła i o mały włos co bym nie spłoszyła klienta.Ja nic nie pamiętam.Moje słowo przeciw słowie Szefa który mnie nie zna :why:
Anna Maria
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez LucP84 03 sty 2013, 19:39
Czuję się beznadziejnie, mam poczucie że wszystkie możliwości jakie miałem wykorzystałem. Zawodowo - dwa staże, cztery kursy, studia, szkoła policealna. I nic to nie dało, bo dalej nie mam pomysłu co robić. A w życiu osobistym zawsze sobie słabo radziłem, a bez pracy i pieniędzy to całkiem jestem w tym wieku bez szans, a i z pieniędzmi trudno byłoby znaleźć mi partnerkę bo zawsze dziwny byłem. Przez ostatni rok miałem kilkanaście wirtualnych znajomości i nic z tego nie wyszło.

Mam dość mojego życia, tylko jestem tchórzem i chyba świadomość że nie ma potem już nic mnie powstrzymuje. Bo myślę o tym żeby albo się powiesić, albo mam kilka paczek leków (Sulpiryd, Zomiren, Neurotop) albo rzucić pod pociąg. Albo może lepiej upozorować samobójstwo, przynajmniej zabawa by przy tym była.
LucP84
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Core 03 sty 2013, 20:29
Nienawidzę zakupów. Od kilku lat mam problem z kupowaniem ubrań dla siebie w sklepach. Nic mi się nie podoba, co przymierzam przez co chodze już taki obdziadowany trochę. Nie wiem z czego się to bierze, nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, nic mi nie pasuje...
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
07 gru 2011, 20:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez babol440 03 sty 2013, 21:22
Eh... Niby mamy nowy rok, ale dla mnie to jest taka sama zmiana jakby skończył się październik a zaczął listopad, albo skończył czwartek, zaczął piątek... Ludzie robią jakieś postanowienia, że będą robić to i tamto, czemuś będą poświęcać więcej czasu, wydawać mniej pieniędzy na głupoty (albo wręcz przeciwnie). Ja już nie robię żadnych postanowień. Tkwię w jednym miejscu, nie mogę się ruszyć chociaż gdzieś w głębi bardzo bym chciał. Nie wiem jak zmienić swoją sytuację, czuję się beznadziejnie i nadal mam wrażenie, że nie nadaję się nawet do rozdawania ulotek. Coraz bardziej czuję się ciężarem dla innych. Najchętniej zaszyłbym się w jakimś bunkrze, takim żeby chociaż jakaś Biedronka albo Tesco było w pobliżu coby z głodu nie przymrzeć i nie wychodzić naprzeciw światu (hmm, tylko skąd bym kasę brał...). A jak słucham/czytam o tym jak pogarsza się sytuacja na rynku pracy i odnoszę to do swojej sytuacji i do swoich nieprzemyślanych decyzji to po prostu mam ochotę sobie strzelić w łeb. Nowy rok nie będzie "szczęśliwy"...
Wspomnień kalejdoskop kłóci się z teraźniejszością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
16 lis 2012, 00:32
Lokalizacja
Kraina Nadwiślańska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do