Skocz do zawartości
Nerwica.com

czy jesień jest przyczyną złego samopoczucia?


betty_boo

Rekomendowane odpowiedzi

tak mi powiedziała wczoraj farmaceutka, powołując się na skoki temperatury i na to ze organizm nie wiem co się z nim dzieje oraz na narody skandynawskie które cierpią z powodu obniżonego nastroju właśnie przez pogodę.

 

powiedziałam ze przecież są jeszcze słoneczne dni a ona ze te promienie słoneczne nie padają już tak jak w lecie i do nas nie docierają.

 

zastanawiam się jak było kiedyś , czy ludzie też mieli takie jazdy z powodu pogody?

 

moje objawy to jak ja to mówię zmuła psychiczna czyli takie otumanienie, odcięcie, brak koncentracji, bardzo szybka męczliwość , bół głowy, zły sen i ogólne obniżenie nastroju. wydaje mi się ze wszystko mnie przerasta, że jestem ciągle zmęczona, nie chce mi się zabierać za cokolwiek.

 

może to przemęczenie pracą czy nerwica czy właśnie taka depresja sezonowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo, Myśle że jesień zawsze wpływała negatywnie na osoby poddatne na

zmiany pogody,deresje sezonową dla mnie jesień jest torturą,mniej naturalnego światła,brak słońca ....

zmiejszona odporność..ogolnie.Teraz jestesmy świadomi że istnieje także depresja sezonowa...kiedyś ludzie o tym

po prostu nie wiedzieli i żyli jak żyli... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cudak, solarium to samo zuo..szkoda skory :?

Ja się smaruje filtrami wysokimi np na twarzy i innych delikatnych miejscach ;) chodzi głównie o ciepło i takie uczucie dużej ilości światła. Kiedys oglądałam program o depresji zimowej, sprawdzali które miejsca na ciele człowieka najbardziej reagują na doswietlanie. Okazało sie że kolana /?!/ No a kolanka to można opalić :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zawsze na przełomie października-listopada,pojawia się depresja.Mam cichą nadzieję,że w tym roku dzięki Litowi i natłoku zajęć jej uniknę.

Mój brat który ma schizofrenie,od początku października obserwuję u Niego znaczny spadek formy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie nawet nie jesień jest najgorsza, wtedy jeszcze chyba mam "zmagazynowane" pokłady energii z letniego okresu, gorsza jest zima, zwłaszcza okres styczen-luty, czasem początek wiosny.

Myślicie, że gdybyśmy wyjechali, gdzieś gdzie słonko przyświeca praktycznie cały rok i temparatura nie spada poniżej 20 stopni byłoby z nami lepiej?

Bo ja mam wrażenie, ze mną tak :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest ok, pogoda słoneczna, stosunkowo ciepło jak na środek października. Po sobie mogę powiedzieć, je jesień źle na mnie działa, wcześnie zapada zmrok, powietrze jest przesycone wilgocią, temperatura stopniowo spada, nie lubię zimna. Mój nastrój często odziany jest w smutek, poczucie bezradności, apatię, brak chęci działania. Byle do wiosny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to widzę ze dużo osób tak ma...dla mnie w sumie też cała zima jest ciężka i na przednówku już ledwo ciągnę:)

 

doenergetyzowuję się wtedy kwitnącymi krokusami itp ale i tak to słabo pomaga...dopiero ciepły wiatr i słońce...

 

a zmiana czasu na zimowy to po prostu horror dla mnie. czemu tego nie zlikwidują?

 

myślę ze nadmiar pracy to jeszcze szkodzi a nie pomaga. na solarium też mi szkoda skóry, szczególnie na twarzy...czy filtry rzeczywiście działają?może jakaś terapia światłem by się przydała ale gdzie to jest?

 

kupiłam depresanum, zobaczymy czy pomoże.

 

piszcie - jak przetrwać jesień i zimę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo, spox, filtry działają tylko wysokie i dobrej firmy. Oczywiście najlepiej by było zrobić sobie zimowe wakacje /min 2 tygodnie/ w ciepłych i słonecznych rejonach, ale z wiadomych względów nie zawsze jest to możliwe. Zastępczo na mnie oprócz solarium działa tez bardzo pozytywnie sauna, bo tez można się nieźle wygrzać. Lubie saune bio, czyli taka nie za gorącą, wtedy najbardziej się pocę i nie trzeba sie zlewac lodowata wodą /brrrr/ :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie wręcz odwrotnie - na wiosnę czuję się gorzej

 

no dokładnie tak samo ja mam ostatnimi czasy. W tym roku epizod depresyjny złapał mnie między latem a wiosną i do tej pory walczę.

 

cudak

 

sauna jeszcze moze byc ale solarium hmm sam nie wiem. Teraz to bede się łapał wszystkiego co może pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×