Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niska samoocena u nastolatka


matt889

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Zaczne od tego, ze mam 18 lat i problem z niska samoocena zaczal sie jakies 2 lata temu po przeprowadzce do USA. Od razu poszedlem do szkoly, nie mowiac dobrze po angielsku (niesamowity stres). Ale dopiero teraz czuje jak bardzo bezwartosciowy jestem. Odkad zaczalem podstawowke jeszcze w Polsce, MUSIALEM sie dobrze uczyc bo inaczej moja mama zrobilaby mi ogromna awanture. Musialem takze "rywalizowac" z jedna kolezanka z klasy, do ktorej bez przerwy bylem porownywany. A gdy ona miala lepsze oceny to ja mialem klopoty. Teraz mama odpuscila, ale z kolei dziadek, czasem robi to samo. Ogolnie to czuje presje bez przerwy od kad zaczalem szkole tydzien temu. W tamtym roku kilku gosci z mojej szkoly robilo sobie ze mnie zarty co takze pogorszylo moja samoocene. Nie mam wielu kolegow, bo albo nie maja czasu, albo nie odpisuja na sms-y. Jak juz sie spotkamy to nie wiem co robic, wiec im sie nudze. Nie mam dziewczyny i nigdy nie mialem (na powaznie). W kazde wakacje tutaj w USA sie prawie bez przerwy nudzilem, choc w te wakacje troche pracowalem. Kiedy sie nudze, staje sie bardzo agresywny. Ostatnio skopałem drzwi robiac 2 dziury, ktore potem musial moj tata naprawiac. Do mojego taty tez sie porownuje (tak, dobrze przeczytaliscie!). Moj tata potrafi wiekszosc rzeczy naprawic, a ja? Co najwyzej zapsuc. Nie mam zadnych talentow, nie mam czym zablysnac. Probuje zaimponowac innym poprzez robienie glupich rzeczy jak np. szybka i niebezpieczna jazda samochodem lub kupowaniem rzeczy, ktorych nie potrzebuje za pieniadze, ktorych nie mam. Pracuje z jedna kolezanka, ktora przyjechala do USA dokladnie dzien po mnie a ma juz chlopaka, byla z nim w Meksyku, Las Vegas i kilku innych ciekawych miejscach, a ja? Owszem, bylem w kilku miejscach, ale chyba dlatego, ze innym bylo mnie zal. Ogolnie mowiac, porownuje sie do niemal kazdego mlodego czlowieka, uwazam sie za malo atrakcyjnego fizycznie. Boje sie przyszlosci, nie wiem jak sobie poradze w zyciu, bo moja mama byla i dalszym ciagu troche jest nadopiekuncza, choc odkad skonczylem 18 lat troche przystopowala. Mam paru znajomych w pracy, z ktorymi chodze na imprezy, ale bez przerwy mysle o tym czy mnie lubia, albo czy czyms im nie podpadlem itd. Do psychologa raczej nie pojde bo nie wiem czy moje ubezpieczenie to obejmie, a prywatnie nie stac mnie na kilka wizyt, nawet moja mama za bardzo o tym nie wie, jedynie kiedy robie awantury. Dlatego pisze tutaj z nadzieja, ze mi pomozecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś pewny, że masz zaniżoną samoocenę?

Każdy się z kimś porównuje, żeby wiedzieć na czym stoi. Nieśmiałość też jest dosyć powszechna u ludzi, wszystko zależy od sytuacji. Może spróbuj znaleźć jakieś swoje mocne punkty, naucz się czegoś dobrze, znajdź jakiś ukryty talent :)

 

A na agresję to jakieś ziółka może spróbuj i mniej gier z przemocą, bo dają zły przykład ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

matt889, to na pewno nie uciekaj w alkohol ;)

to kurcze, jeśli uważasz, że masz problem, to ten psycholog by się przydał. dowiedz się, czy ubezpieczenie to pokrywa. jeśli nie, to wtedy będziesz się martwic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×