Skocz do zawartości
Nerwica.com

Błagam o pomoc


kitiket7

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 19 lat, w tym roku poszłam na studia. Wychowywałam się bez ojca. Mam 3 starszych braci który zawsze robili mi przykrości do tego stopnia ze jak już pokazali swoją dobrą stronę to płakałam z szczęścia i wzruszenia. W wielu 16 lat poszłam do szkoły z internatem i relacje z rodzina podobno się poprawiły. Wiadomo ze jak kogoś nie ma się przy sobie to lepiej się go traktuje. Teraz odkąd jestem dorosła zaczynają się ze mną dziać dziwne rzeczy które całkowicie zmieniają moje życie w piekło (śmiem tak twierdzić ponieważ jeszcze do niedawna miałam udane życie).Jestem podobno ekstrawertykiem… to niedawna mogło tak być ale teraz jakoś czuje ze to nieprawda. Dziś jest jeden z nielicznych dni kiedy jestem w stanie w jakim byłam jeszcze do niedawna: kiedy wszystko było u mnie ok. Kochałam świat i innych ludzi, wierzyłam ze mogę wszystko, wierzyłam w miłość i przyjaźń. Jutro zapewne będę się dołować z powodu tego ze tu piszę albo z jakiegoś innego… nie wiem zawsze coś się znajdzie. Mówię dużo, szybko ale to nie oznacza ze jestem zadowolona z moich kontaktów interpersonalnych. Od jakiegoś czasu przestaje już mówić… nie wiem czy to jakiegoś typu nerwica ale mam wrażenie ze irytuje ludzi, ze uśmiechają się do mnie ale maja mnie gdzieś, wyśmiewają się ze mnie gdy tylko odchodzę, nie biorą na poważnie. To z kolei sprawia ze wole być sama. Kiedyś lubiłam kontakt z ludźmi, a dziś unikam go jak ognia. Czasem nawet jest tak ze np. ktoś z roku do mnie dzwoni a ja nie odbieram… bo się czegoś niesprecyzowanego obawiam. Naprawdę boje się ale nie wiem o co mi chodzi. Jestem też nadwrażliwa … rozpamiętuje wszystko nawet to ze pani w sklepie była do mnie nie uprzejma- dochodzi do tego ze płacze z tego powodu albo idę spać bo nagle czuje się zmęczona. Ta zmiana mnie tylko przeraża. Kiedyś byłam zupełnie kimś innym. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z wydarzeniem o którym napiszę:

A więc kiedyś byłam duszą towarzyską ale odkąd dosięgła mnie dorosłość stałam się niepewna. Kiedyś w szkole średniej potrafiłam wygłaszać referaty przy całej szkole, a dziś jak mam się do kogoś się zwrócić zaczynam się jąkać. Zdradziły mnie dwie najlepsze kumpele, a nawet zostały moimi czynnymi antagonistami. Kiedy mijamy się (a bywa to często bo mamy wspólne laboratorium) zawsze ,,częstują” mnie swoimi komentarzami o mojej osobie. Nie będę przytaczać tego co mówią (bo to nie wykracza poza poziom podstawówki) ale naprawdę jest mi przykro tym bardziej ze znały każdy mój sekret, wiedziałyśmy o sobie wszystko. One są dwie a ja nikogo bliskiego nie posiadam. Często demonstrują swoją pogardę w stosunku do mojej osoby. I co się ze mną dzieje?? Robie się czerwona i uciska mnie w klatce piersiowej. Jak wracam na mieszkanie (studenckie) zamykam się w pokoju i idę spać bo do niczego innego się nie nadaje. Zmieniły się też nagle wszystkie moje upodobania: począwszy od kulinarnych po te związane z kulturą! Tak po prostu nagle bez jakiś wcześniejszych ostrzeżeń. To naprawdę brzmi nieprawdopodobnie ale na serio. Ulubione piosenki które z eks kumpelami słuchałyśmy, ciuchy które razem kupowałyśmy- wszystko to budzi we mnie nie pokój. Nie zasnę np. kiedy w moim pokoju jest coś co mi je przypomina. To chore- Wiem! Ale naprawdę to jest silniejsze ode mnie. Dziś jest ten lepszy dzień i mogę patrzeć na te przedmioty ale jutro prawdopodobnie było by mi nie dobrze, czułabym panikę. Mogłabym to wszystko zaakceptować ale potrzebuje wiedzieć jak sobie z tym radzić kiedy stan ten osiąga apogeum. Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ile to juz trwa?Za co cie zdradzily te kumpele.Idz do psychiatry lub psychologa.

Będzie już pół roku.Po prostu miałyśmy egzamin i ja jedyna go zaliczyłam na cały rok;/ myślałam ze po prostu są zazdrosne...to przecież ludzkie. odwróciły się ode mnie... wtedy poznałam je jakby na nowo, bardzo dużo mi powiedziały nie sympatycznych rzeczy, wielu naszych wspólni znajomi przestało ze mną utrzymywać kontakt tak z dnia na dzień bez wyjaśnienia dlaczego. ...początkowo odbijałam tz. piłeczkę ale potem pomyślałam ze nie warto skoro nawet nie wiem o co w tym wszystkich chodzi. teraz są w stosunku do mnie agresywne a mi się przestało chcieć uczyć i w ogóle chodzić na studia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ile to juz trwa?Za co cie zdradzily te kumpele.Idz do psychiatry lub psychologa.

Będzie już pół roku.Po prostu miałyśmy egzamin i ja jedyna go zaliczyłam na cały rok;/ myślałam ze po prostu są zazdrosne...to przecież ludzkie. odwróciły się ode mnie... wtedy poznałam je jakby na nowo, bardzo dużo mi powiedziały nie sympatycznych rzeczy, wielu naszych wspólni znajomi przestało ze mną utrzymywać kontakt tak z dnia na dzień bez wyjaśnienia dlaczego. ...początkowo odbijałam tz. piłeczkę ale potem pomyślałam ze nie warto skoro nawet nie wiem o co w tym wszystkich chodzi. teraz są w stosunku do mnie agresywne a mi się przestało chcieć uczyć i w ogóle chodzić na studia.

Umm...

Tzn. wszystkie oprócz Ciebie nie zdały egzaminu? To coś z nimi zdecydowanie nie tak.

Jestem na informatyce i najbardziej hardkorowe przedmioty - takie jakimi straszą wykładowcy są zdawane w pierwszym terminie przez jakieś 20-30% studentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×