Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 30 paź 2013, 13:30
kotyk napisał(a):deader, niestety, nie jestem blondynką i nie zamierzam farbować włosów :)

No i dupa, perfekcyjna kobieta nie istnieje... :P So close... :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez mojanati 30 paź 2013, 13:33
Ja z kolei w swoim poprzednim związku często szłam na kompromis, na wiele spraw patrzyłam z przymrużeniem oka, wiele rzeczy wybaczałam. Mówiłam sobie, że to nie jest takie ważne. Ważne, że się kochamy, że mamy siebie.
Np, że mój mąż nie umiał nic zrobić w domu. Że ja sama robiłam remonty, bo on od takich prac dostawał nerwicy. Myślałam. No ok. To nie jest takie ważne. W sumie lubię robić takie rzeczy. (Teraz sama nie wiem czy lubię. Trzeba było to zrobić i tyle, więc robiłam. )
Ale nosił mi zakupy, żebym nie musiała dźwigać.
Pamiętam jak leżałam w szpitalu będąc w ciąży, jedna z koleżanek pacjentek mówiła, że nie wyobraża sobie, żeby mężczyzna nie umiał nic zrobić w domu. Nie powiedziałam wtedy jej, że mój mąż nic nie umie, że ja sama skręcałam łóżeczko dla naszej córeczki, sama szykowałam jej kącik z wielkim brzuchem.
No i teraz nie wiem czy przypadkiem nie za wiele rzeczy mu wybaczałam i mówiłam, że to nie jest takie ważne.
Jak np byliśmy na wakacjach w Grecji, ja byłam w ciąży i dostałam silnych bóli. Mój mąż poszedł sobie na plażę i zostawił mnie samą. Też myślałam. To nie jest takie ważne. Czemu ma tracić słoneczny dzień i się denerwować. W sumie nic się nie stało.

Więc jak się zastanawiam na swoim ewentualnym przyszłym związkiem ( do którego niestety długa droga lub duży łut szczęścia) to zastanawiam się czy te wszystkie rzeczy rzeczywiście nie są takie ważne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Samotność

przez Saraid 30 paź 2013, 13:34
Kestrel, Będać za dużo w sieci tracisz kontakt z światem realnym a to niczemu nie sprzyja.Hobby,pasje najlepiej takie które rozwijają i pomagają się integrować z innymi realnie.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 30 paź 2013, 13:34
Hobby to też nie jest coś, do czego można się zmusić :roll:

deader, szperanie od strony do strony to już jest robienie czegoś.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 30 paź 2013, 13:42
Saraid, hah,pozostają konwenty mangozjebów,czy nożozjebów :pirate:,chlanie w pubie przy barze - nooda .
Btw,czemu piekielny język w podpisie ? (dojcz) :D
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez mojanati 30 paź 2013, 13:42
A co do tego, że nie wiadomo o czym rozmawiać na pierwszym spotkaniu, to pamiętam, że ja z moim mężem na pierwsze spotkanie umówiliśmy się w parku i rozstaliśmy się po 10 minutach z myślą, że nigdy więcej. Jakoś doszło do kolejnego, tym razem w kinie i kolejnego i tak z czasem coraz więcej mieliśmy tych wspólnych tematów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
265
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:07

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 30 paź 2013, 13:50
mojanati, Bo to loteriada czasem jest w relacjach damsko-męskich zwykle .
Chyba.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Saraid 30 paź 2013, 14:12
Kestrel, masz wyobraznie znajdż sobie wesołe hobby ;) mój podpis ,,pieklielny język'' Ty to masz sformuowania mam zmienić na mniej ognisty? ;)
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 paź 2013, 14:18
samotność to dobry moment na samorozwój :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8162
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 paź 2013, 14:21
jetodik napisał(a):samotność to dobry moment na samorozwój :)

Chyba tylko dla w pełni zdrowych psychicznie, albo zadowolonych z siebie introwertyków. Ja całe życie jestem sam a chęci do tzw samorozwoju nie przejawiam żadnych mimo że czasu i sposobności aż nadto.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17595
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 30 paź 2013, 14:22
Kiya napisał(a):
Semir napisał(a):Kestrel, wedle mojego skromnego zdania normalny facet to taki który nie traktuje kobiet przedmiotowo i myśli o czymś stałym to nie choroba tylko kwestia podejścia do życia o swoistej dojrzałości. To tylko moja definicja i nie każdy musi się z nią zgadzać:-)

Coś w ten deseń. Kilka moich ostatnich bliższych relacji z płcią przeciwną (niekoniecznie związków, liczę też przyjaźnie, czy raczej - potencjalne przyjaźnie) zakończyła się właśnie w taki sposób, że absolutnie o owych dżentelmenach nie myślę jako o "normalnych".

Z drugiej strony - jeśli relacja się rozpada, to przynajmniej jedna strona zwykle jest winna. Nie ma raczej na świecie zbyt wielu osób, które są w takim razie "normalne" - chyba jedynie ci, którzy nie mieli żadnego doświadczenia do tej pory i nie zdążyli nikogo skrzywdzić.

mój ostatni związek skończył się podobnie przez 3 tygodnie męczyliśmy się w swoim towarzystwie po raz kolejny nie dałem rady więc zerwaliśmy za porozumieniem bolało po 14 miesiącach ale na szczęście ułożyło i mi i tej dziewczynie

-- 30 paź 2013, 14:24 --

przepraszam mała pomyłka w poscie :/
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
679
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Samotność

Avatar użytkownika
przez deader 30 paź 2013, 14:27
Kiya napisał(a): deader, szperanie od strony do strony to już jest robienie czegoś.

No na tym polega nołlajfizm przecież :D Człowiek który niczym się nie pasjonuje to nie nołlajf, tylko zwykły trup :P

Saraid napisał(a):mój podpis ,,pieklielny język'' Ty to masz sformuowania mam zmienić na mniej ognisty? ;)

Nie rozumiem tego podpisu, ale jako że jest po niemiecku, to zakładam że chodzi o wypowiedzenie wojny ;)
Ostatnio edytowano 30 paź 2013, 14:29 przez deader, łącznie edytowano 1 raz
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 30 paź 2013, 14:29
Saraid, całopalenie heretyków.
moje hobby są jakie są,czy wesołe to nie wiem.
a co do mowy piekielnej,nieoficjalny język urzędowy w piekle to niemiecki.
carlosbueno, popieram.

-- 30 paź 2013, 13:30 --

deader, popieram,nołlajf ma zainteresowania,nawet mimo bycia nołlajfem :pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez NieznanySprawca 30 paź 2013, 14:33
carlosbueno,
Ja całe życie jestem sam a chęci do tzw samorozwoju nie przejawiam żadnych mimo że czasu i sposobności aż nadto.

Jak to nie?!
Twoj internetowy avatar na nerwica.com ma juz 11k punktow doswiadczenia:
Od: 02 lip 2011, 16:27
Posty: 11000
Lokalizacja: Kaszebe

Jesli nazwac to swego rodzaju MMoRPG, to zaszedles juz bardzo, bardzo daleko.
Ciekawe, za ile by poszlo konto carlosbueno na allegro.

-- 30 paź 2013, 14:34 --

Nie rozumiem tego podpisu, ale jako że jest po niemiecku, to zakładam że chodzi o wypowiedzenie wojny ;)

pewnie jakis kawal o holocauscie.
Ostatnio edytowano 30 paź 2013, 14:36 przez NieznanySprawca, łącznie edytowano 1 raz
NieznanySprawca
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do