Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 26 cze 2013, 22:44
koszykova, A co inni mieliby powiedzieć? "Będzie dobrze", "Weź się w garść"? Wiesz jeśli ktoś nie ma styczności z problemami, z jakimi tu się ludzie borykają, to ciężko jest coś doradzić. Ale też nie warto się zamykać całkowicie, czasem wygadanie się pomaga, ale by to zrobić, trzeba mieć wokół siebie odpowiednich ludzi.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 27 cze 2013, 00:55
koszykova napisał(a):najsmieszniejsze :?: jest to, ze czasem czlowiek sie izoluje, ukrywa, a w glebi duszy chcialby zeby ktos do niego podszedl i sie spytal 'co sie dzieje' (znaczy to moje zdanie, mysl konkretnie)

U mnie jest to trochę skomplikowane. Wygląda to tak, że w świecie rzeczywistym izoluję się od kontaktów oraz nie czuje potrzeby, by ktoś tak mnie spytał.
Natomiast w świecie fantazji, fikcyjnym nie izoluję się od kontaktów z fikcyjnymi ludźmi, ale zazwyczaj to ja zadaję komuś tego typu pytanie i czasem też potrzebuję, by mi zadano, ale trochę rzadziej, a czasami to w ogóle olewam wszystko, idę się gdzieś zabawić i bywam duszą towarzystwa.
W świecie rzeczywistym nie czuję nawet wewnętrznej potrzeby tego, co robię w świecie fantazji. Tak jakby moje potrzeby ulegały nagłej zmianie, gdy zaczynam fantazjować i wracały na swoje miejsce, gdy przestaję.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10526
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Samotność

przez rotten soul 27 cze 2013, 06:35
koszykova, abstrakcyjna, mark123
Mam bardzo podobne odczucia jak Wasz trójka. Wszystko do mnie pasuje jak ulał. Pieprzone sprzeczności. Skąd to się bierze w człowieku :?:
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 10:56
Bo wiesz z tym godzeniem się z losem, jest zajebiście ciężko. Ja się z tym nie pogodzę nigdy, bo nie ma we mnie akceptacji czegoś, czego nienawidzę.

slusznie. Walcz!
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez rotten soul 27 cze 2013, 14:59
Werty napisał(a):Ty Rotten nie przejmuj się, nie patrz na nas, na nasze porażki i działaj dalej. Tobie może się uda :)

Nie umiem się nie przejmować, czymś co mnie dotyczy. A patrząc na Was widzę siebie, bo chcąc nie chcąc jesteśmy dość mocno podobni. Po to (między innymi) czytam Wasze posty, żeby się dowiedzieć jak sobie z problemami, chorobami w życiu radzicie i automatycznie analizuję to i wyciągam wnioski. Nie jestem jakiś wyjątkowy, więc skoro spora większość forumowiczów, nie daje sobie rady ze sobą i z trudnościami, to prawdopodobnie u mnie będzie tak samo. Pewne to nie jest, ale wysoce możliwe :( .
rotten soul
Offline

Samotność

przez Saraid 27 cze 2013, 15:07
rotten soul napisał(a):
Werty napisał(a):Ty Rotten nie przejmuj się, nie patrz na nas, na nasze porażki i działaj dalej. Tobie może się uda :)

. Nie jestem jakiś wyjątkowy, więc skoro spora większość forumowiczów, nie daje sobie rady ze sobą i z trudnościami, to prawdopodobnie u mnie będzie tak samo. Pewne to nie jest, ale wysoce możliwe :( .

Popatrz i czytaj tez tych którym się udało albo udaje.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 27 cze 2013, 18:14
Ja już się nauczyłam żyć z samotnością.
Czuję się przez nią gorsza, ale do niskiej samooceny też zdążyłam się przyzwyczaić.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 cze 2013, 20:50
< nie chce się chwalić ale ostatnio zacząłem sobie radzić z samotnością,powoli ale coś rusza do przodu>
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1680
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 21:06
( Dean )^2, :great:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 27 cze 2013, 21:06
Też mi się wydawało, że nauczyłem się z nią żyć.. ale to nie prawda. Wciąż ciężko się z nią żyje i mam wrażenie, że niszczy mnie coraz bardziej .. :( Połowa mnie chce to zmienić, zacząć żyć i spotkać tą, której mi brakuje.. ale druga połowa chce się poddać ..

Jeszcze raz mógłbym zmienić kształt
Rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach
Jeszcze raz, przecież sposób znam
Tylko nie mam już siły
Tylko nie wiem jak
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
558
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 27 cze 2013, 21:09
Mi ostatnio jakoś mniej samotnie. Chociaż samotność dla każdego co innego znaczy.
THJ_nw Też lubię Come.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 27 cze 2013, 21:14
Niby samotność wygląda podobnie...ale u pewnych grup ludzi, inaczej ona się przedstawia. Chociaż, całkowita samotność, czy też osamotnienie, podobnie może wyglądać u bardzo wielu ludzi.

To dotyczy, poszczególnych grup ludzi w społeczeństwie.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 27 cze 2013, 21:17
Bonus, Jedni są samotni, bo nie mają swojej drugiej połówki. Inni są samotni w związku. A jeszcze inni, bo nie mają znajomych. Każdy inaczej to widzi, przynajmniej tak mi się wydaję.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 27 cze 2013, 21:48
To prawda i masz rację.

Są tacy ludzie, którzy czują się samotni, nie z powodu "braku osoby w związku", tylko z powodu, nieciekawego życia, braku stabilizacji życiowej, możliwości na inne życie.

Wcale nie trzeba mieć kogoś w związku, by nie być samotnym. Często jest odwrotnie, ludzie czują cholerną samotność, będąc z kimś, będąc w małżeństwach.
To też zależy od poglądu na życie, od dystansu. Są ludzie, którzy kiedyś byli w związkach, po kilka razy, ale zostali: zranieni, skrzywdzeni, związki te były "toksyczne" i po takich przeżyciach, ludzie ci już inaczej na to wszystko patrzą.
Mają serdecznie dość związków, bo zbyt dużo było cierpień, męczarni psychicznej, dlatego teraz chcą tylko spokoju.
To nie jest przyjemne, gdy ktoś w związku, niszczył i ranił uczucia. To jest ogromna przykrość.

-- 27 cze 2013, 20:54 --

A jeżeli ktoś jest poważny i życie bierze na serio, to nie ma chęci na znajomości, które skończą się tylko dobrą zabawą i nic z tego nie będzie.
Ja jestem taką osobą, że mnie nie zadowalają "chwilowe znajomości", po których o wszystkim się zapomina, tylko zadowalają mnie: stałe i normalne znajomości, oparte na szacunku i dojrzałości.

No ale brakuje mi szczęścia do takich właśnie znajomości, dlatego jestem sam i nikogo nie mam.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do