Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 16 mar 2013, 07:45
niewidoczny, no właśnie tak robię, dlatego wychodzi średnio co pół roku z poszczególną osobą... :(
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 mar 2013, 13:56
GreyEye2, a forum w jaki sposob mialoby Ci pomoc? Chyba ze chcialas pogadac..ale to zly temat wybralas. Trzeba bylo w takim gdzie wiecej osob zaglada..np. w jeczarni
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 11:01
(zresztą większość moich realnych znajomych nie potrafi poprawnie/zrozumiale napisać choć jednego zdania i tylko się w ten sposób zniechęcam ).

Znam to, też mnie to zwykle zniechęca do ludzi, których poznaję w realu.

Zagadywanie nie jest dla mnie problemem, problemem jest podtrzymanie kontaktu... Z ludźmi, których znam od dawna widuję się średnio raz na pół roku...

No to mamy podobnie... Utrzymanie płytkich kontaktów podtrzymywanych raz na rok nie stanowi dla mnie specjalnego problemu, ale jak ktoś próbuje do mnie dotrzeć, zbliżyć się, to blokuję się, czuję się osaczona i zamykam się na tą osobę. Tak jak ostatnio, poznałam w realu kogoś, kto mógłby być dobrym znajomym (podobne zainteresowanie itp), ale im częściej dostaję maile od tej osoby, tym bardziej panikuję i tym mniej chcę na nie odpisywać.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 17 mar 2013, 11:04
Candy14 napisał(a):GreyEye2, a forum w jaki sposob mialoby Ci pomoc? Chyba ze chcialas pogadac..ale to zly temat wybralas. Trzeba bylo w takim gdzie wiecej osob zaglada..np. w jeczarni

nic tak nie łączy ludzi jak wspólne jęczenie :mrgreen: . Z resztą ja to potrafię jęczeć w każdym wątku nawet w tym co wam dziś sprawiło radość.
A jestem samotny ponieważ jestem bezrobotny, a bezrobotny bo samotność nie mobilizuje mnie do pracy i takie błędne koło mam.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17552
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 mar 2013, 11:10
black swan, no co panikujesz? Bądź szczera i autentyczna, skoro macie wspólne zainteresowania, to na pewno znajdzie się jakaś płaszczyzna porozumienia. :comone:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 11:34
carlosbueno, przerwij je. :P

monk.2000, ciężko powiedzieć czemu konkretnie panikuję. Chyba boję się, że ta osoba dowie się o mnie za dużo, pozna moje słabości, będzie mogła mnie wykorzystać, oszukać, że będzie mogła mieć wobec mnie niecne zamiary (jakkolwiek idiotycznie to brzmi). Panikuję przed zbliżeniem się do kogokolwiek, mam jakieś przeświadczenie, że prawdziwa ja jest nieakceptowalna przez innych.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 mar 2013, 11:38
black swan, w takim razie proponuję zmianę podejścia. Nie chcę się tu rozwodzić, ale ja się staram stawiać na nie udawanie nikogo. To chyba jasaw miała taki podpis, że ja jak nie kłamiesz to mniej masz do pamiętania.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 11:50
monk.2000, wiem, pamiętam ten podpis, przykuł moją uwagę właśnie dlatego, że ja boję się pokazywać prawdę o sobie i dlatego mam jakiś wewnętrzny przymus ukrywania jej. Mam wpojone, że nie zostanę zaakceptowana będąc sobą. I nie chodzi tu o samoakceptację, bo ja siebie w sporej mierze akceptuję (nie po całości), tylko o bycie akceptowaną przez innych. Myślę, że ludzie mnie nigdy nie zrozumieją i nie zaakceptują, dlatego muszę ukrywać przed nimi prawdę o sobie.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez monk.2000 17 mar 2013, 11:53
black swan, no tak, ale myślisz, że jak będziesz udawać to cię zaakceptują. Jeszcze gorzej, bo to idzie wyczuć i będą kręcić nosem że mącisz. Jak ktoś jest hejterem to i tak będzie zaczepiał o byle co.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Samotność

Avatar użytkownika
przez black swan 17 mar 2013, 12:13
ale myślisz, że jak będziesz udawać to cię zaakceptują

No tak, to jest chyba sedno. I może nie udawać, tylko bardziej nie mówić prawdy lub mówić nieprawdę. To ukrywanie prawdy poza cechami charakteru i osobowości dotyczy też rzeczy typu co robię, jak coś robię, czym się zajmuję, gdzie idę, z kim, co robiłam w danym czasie, gdzie wyjeżdżam na święta, itp... Co do tego czy ludzie to wyczuwają... Jak poznają mnie bliżej (co zdarza się bardzo rzadko) wiedzą że coś jest nie tak, ale generalnie dobrze wczuwam się w swoje "zewnętrzne oblicze", czasem wręcz wydaje mi się, że jestem taka jaka chciałabym być, ale potem znowu robię się słaba. I to jest takie szarpanie się pomiędzy "miękkim, gnijącym wnętrzem" a "powłoką z świecącej stali". Jakoś nie umiem tego lepiej opisać. :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 17 mar 2013, 12:15
Jestem samotna. Całkowicie samotna.
Jeśli mam tak żyć i jestem na to skazana - wolę umrzeć.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Saraid 17 mar 2013, 12:20
black swan napisał(a):monk.2000, wiem, pamiętam ten podpis, przykuł moją uwagę właśnie dlatego, że ja boję się pokazywać prawdę o sobie i dlatego mam jakiś wewnętrzny przymus ukrywania jej. Mam wpojone, że nie zostanę zaakceptowana będąc sobą. I nie chodzi tu o samoakceptację, bo ja siebie w sporej mierze akceptuję (nie po całości), tylko o bycie akceptowaną przez innych. Myślę, że ludzie mnie nigdy nie zrozumieją i nie zaakceptują, dlatego muszę ukrywać przed nimi prawdę o sobie.

Nie tylko Ty ja też tak miałam całe lata ,ale ja się nameczyłam chcąc przypodobać innym?potem zycie mnie tak sponiewierało,że nie miałam ani czasu ani siły zastanawiać się co kto pomysli musiałam się skupić na tym co najważniejsze to mi pomogło bardzo.Wazne aby człowiek sam ze sobą czuł się dobrze.

-- 17 mar 2013, 12:27 --

Kinky Kylie, nie jesteś samotna masz siebie a to najwazniejszy dar jaki masz zaopiekuj się sobą tylko Ty jestes tak naprawdę ważna inni?są zawsze obok lub nas mijają nie warto za bardzo sie skupiać na nich raczej na sobie i pytaniu co mogę zrobic dla siebie by lepiej mi się żyło a Twoja zmiana odbije się na otoczeniu.
Saraid
Offline

Samotność

przez vifi 17 mar 2013, 12:48
GreyEye2 napisał(a):Nie wiem co jest z tym forum... ale proszę żeby ktoś mi pomógł... jestem w krytycznym stanie, jest na prawdę źle, beczę od 4 godzin bez przerwy, oczy mam jak mandarynki... tak jest źle a każdy ma to w dupie...

Rzeczywiście nie jest dobrze. Dlaczego przerwałaś leczenie u psychiatry? Obawiam się ze forum nie jest w stanie pomóc ci wyjść z depresji i dać ci pomocy której przecież potrzebujesz. Jeśli ktoś jest skupiony na własnej chorobie to trudno mu dostrzec osoby obok niego. Nie wiem co się stało między tobą a chłopakiem i czy możesz mieć w nim wsparcie akurat teraz.
Jeśli możesz to wypłacz się, zrób sobie coś przyjemnego, coś co lubisz, a potem zgłoś się do specjalisty, bo niestety nie potrafimy ci pomóc przez internet. Nie bój się. Świat się jeszcze nie skończył chociaż sprawia takie wrażenie. Bądź jak najbardziej podejrzliwa do tego wrażenia że nic się nie da zrobić.
Offline
Posty
1425
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

przez niewidoczny 17 mar 2013, 12:58
Kiya, to znajdź sobie kogoś komu ten rzadszy czas spotykania będzie pasował...
niewidoczny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 15 gości

Przeskocz do