Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 gru 2012, 01:15
black swan, Depresja jest takim schorzeniem że nie kontrolujesz swoich reakcji/nastroju w 100%,i czasem może cię to przerosnąć,albo mieć zbyt duży wpływ....
Niema się co obwiniać.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 27 gru 2012, 01:15
black swan, eh, czuję dokładnie to co napisałaś :(
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
907
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez carola 27 gru 2012, 16:15
Tęsknię za czasami, kiedy nie potrzebowałam ludzi do szczęścia... Od brutalnego porzucenia minął miesiąc, przez który zdążyłam już poczuć się ogromnie samotna. Przyjaciele się wypięli, a więc samotność do kwadratu. Próbowałam poznać trochę nowych ludzi, ale wśród nich czułam się jak kosmita - rozmowy o dragach, piciu, paleniu i nędznym podrywie, czyli jedyne jakie panują wśród znajomych ze szkoły i nie tylko, jakoś mnie nie kręcą... Modlę się o bratnią duszę w tym zakichanym świecie...
http://nieproszony-gosc.blog.onet.pl/ - mój blog o NN w moim życiu. Zapraszam

'Kiedy życie daje ci cytryny, nie rób lemoniady! Wścieknij się! "Nie chcę twoich głupich cytryn!"'
Avatar użytkownika
Offline
Samodestruktorka
Posty
394
Dołączył(a)
03 sty 2009, 22:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 gru 2012, 23:08
brakuje mi poczucia bezpieczeństwa..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Samotność

przez Dytsw 27 gru 2012, 23:30
Mój problem polega na tym, że zwyczajnie nie mam do kogo gęby otworzyć. Aktualnie jestem bez szkoły, pracy, studiów, nic, zero. Dopiero w październiku pójdę na studia. A pracy nie ma żadnej, nawet zasranych ulotek nie dadzą mi roznieść. W domu też najczęściej nikogo nie ma. Co więcej, mieszkam na totalnym zadupiu, nie można zwyczajnie wyjść do miasta, ale w mieście i tak znajomych nie mam, bo powyjeżdżali. Na zadupiu też znajomych nie mam. A ci, co się porozjeżdżali, to i tak było ich tylko kilku na krzyż, i to w sumie koledzy a nie przyjaciele.

Nie wytrzymam tu do października. Idę płakać.
Dytsw
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 28 gru 2012, 00:07
Mój problem polega na tym, że zwyczajnie nie mam do kogo gęby otworzyć. Aktualnie jestem bez szkoły, pracy, studiów, nic, zero. Dopiero w październiku pójdę na studia. A pracy nie ma żadnej, nawet zasranych ulotek nie dadzą mi roznieść. W domu też najczęściej nikogo nie ma. Co więcej, mieszkam na totalnym zadupiu, nie można zwyczajnie wyjść do miasta, ale w mieście i tak znajomych nie mam, bo powyjeżdżali. Na zadupiu też znajomych nie mam. A ci, co się porozjeżdżali, to i tak było ich tylko kilku na krzyż, i to w sumie koledzy a nie przyjaciele.

chodzę do szkoły, a mogłabym się NIEMAL pod tym podpisać... :?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Zagubiony88 28 gru 2012, 10:08
Dytsw napisał(a):Mój problem polega na tym, że zwyczajnie nie mam do kogo gęby otworzyć. Aktualnie jestem bez szkoły, pracy, studiów, nic, zero. Dopiero w październiku pójdę na studia. A pracy nie ma żadnej, nawet zasranych ulotek nie dadzą mi roznieść. W domu też najczęściej nikogo nie ma. Co więcej, mieszkam na totalnym zadupiu, nie można zwyczajnie wyjść do miasta, ale w mieście i tak znajomych nie mam, bo powyjeżdżali. Na zadupiu też znajomych nie mam. A ci, co się porozjeżdżali, to i tak było ich tylko kilku na krzyż, i to w sumie koledzy a nie przyjaciele.

Nie wytrzymam tu do października. Idę płakać.


Nie wiem czy mogę powiedzieć że mam podobnie. Przez ostatnie dwa lata jest bardzo fajne. Zmarł mój Tato, straciłem wszystkich znajomych a nie dawno mój jedyny przyjaciel którego miałem zaczął w coś ze mną grać. Gdy chciałem się dowiedzieć o co chodzi w delikatny sposób, przestał się odzywać. Po jakimś czasie się odezwał i po chwili na nowo grał w coś. Prace mam ale chcę ją zmienić nerwowo już nie wytrzymuję w niej. Mieszkanie mam ale mieszkam w nim sam. Nie mam z kim pogadać nawet o pierdołach, wkurza mnie to i non stop jestem wściekły. Na dodatek mam takie szczęście w życiu że chciał bym mieć pecha zamiast takiego szczęścia. Tłumacze sobie to wszystko tak że 'Każdy ma tyle w życiu na ile zasłużył'.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2012, 09:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 gru 2012, 10:44
Zmarł mój Tato, straciłem wszystkich znajomych

ale tak ni z gruchy ni z pietruchy? wszyscy przestali sie odzywac?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Zagubiony88 28 gru 2012, 11:40
To akurat miało znaczenie tylko dla mnie bo wcześniej przestawali się odzywać ale po tym wszystkim obwiniałem się że to moja wina i tak jest do tej pory. Wszystko za co się biorę się pierdzieli i nie ważne jak będę się starać. Jakieś dwa tyg temu spotkałem 'przyjaciółkę' i się jej wprost spytałem czemu przez ponad rok czasu się nie odzywała, odpowiedź dostałem "tak jakoś wyszło".
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2012, 09:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 28 gru 2012, 18:54
Zdałem sobie sprawę...moja samotność nie wynika z wyboru...
A z beznadziejności i nieudolności...
nie wiem co jeszcze dodać.
Życzę wszystkim którzy nie chcą być samotni by jakoś los im dopisał :D.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez devnull 30 gru 2012, 01:57
Moim zdaniem samotność wiele uczy, sam to widzę po sobie, ludzi zastępują mi psychodeliki, wychodzę na miasto i rozmawiam z samochodami, drzewami, mają one na prawdę tyle samo do powiedzenia co niejeden siwy starzec spod budki z piwem, a jednak co martwe to nie rani, bezpieczniej, pewniej, ciekawiej... ludzie są potwornie nudni i jedynie własna płycizna skazuje niektóre osobniki na całkowitą zależność od społeczeństwa. Wygodniej stać i obserwować, jedynie podstawiając nogę w odpowiedniej chwili i w odpowiednim czasie a samemu realizując wszelkie własne potrzeby, warto też uroić sobie Boga albo po prostu wierzyć w niego w jakikolwiek sposób i jakkolwiek to nazywając, wtedy tworzy się relacja, a jaka ona będzie zależy od naszej wyobraźni.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Samotność

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 gru 2012, 20:44
i rozmawiam z samochodami,mają one na prawdę tyle samo do powiedzenia co niejeden siwy starzec spod budki z piwem

Taa mówią między sobą "Ej ,ej stary,pożycz trochę oleju!,nie bądż chamem!" albo "Wiesz wczoraj kobieta mnie rzuciła,pojechałem na stację i schlałem się bezołowiową...." ?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6888
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Samotność

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 30 gru 2012, 21:03
zagzax wydaje mi sie ze jednak problem tkwi nie w ludziach a wlasnie w Tobie. Mysle ze piszac "ludzie sa nudni" tak na prawde opisujesz siebie samego. Byc moze sam mam z tym problem.

Rozmawianie z samochodami/drzewami zamiast normalnych zwiazkow interpresonalnych tez nie doprowadzi Cie do niczego dobrego. Czlowiek jest jednak stworzony do zycia wsrod innych. To co robisz niestety odbiega bardzo od normalnosci i z pewnoscia nie sluzy zdrowiu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Samotność

przez szczypiorek86 30 gru 2012, 21:34
Zagubiony Jestem na podobnym etapie .Też stopniowo tracę kontakt ze wszystkimi przyjaciółmi,znajomymi...Też tłumaczę sobie ,że to moja wina,że to moje zachowanie do tego doprowadza .Niby nie bezpodstawnie ,niby zdaję sobie sprawę z własnego zachowania,ale jednak gdzieś w podświadomości jest jakiś żal do nich.Osoba,która chciała i pomagała mi(której zawdzięczam wiele... i mimo wszystko nic tego nie zmieni )najbardziej a ,która wcale nie była przyjacielem też nagle zaczęła mieć dosyć .Wieczne pretensje o każde odezwanie itp.Kiedy z bólem postanawiałam i próbowałam zrywać kontakt miała pretensje o to .Momentami frustracja mnie roznosiła bo z wdzięczności byłam gotowa robić wszystko czy chciałam tego czy nie.Czy to dla mnie dobre czy nie byle tylko dla Niej było dobrze ,tak jak Ona chce ,ale i tak zawsze było źle.Cyba dopiero teraz pomału relacje zacynają wyglądać normalnie czyli po środku tego co było .A prawdziwi przyjaciele ? co z tego ,że mogłam liczyć zawsze na nich pod względem finansowym itp. jak z moje problemy z samą sobą po prostu bagatelizowali ,ignorowali,nie dowierzali i do dziś tak jest z tym,że niektórzy odwracają się co raz bardziej,unikają kontaktu.Żal ,żalem,ale nie dramatyzuje bo nic na siłę ,co mi po narzucaniu się.A sama samotność ? Dziś to dla mnie coś strasznego,boję się jej a jutro już jej pragnęi dobrze mi z nią...
szczypiorek86
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do