Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez mooncake 30 wrz 2012, 20:27
inbvo napisał(a):
Nie wydaje mi się, żebym żywiła do niego jakieś uczucia, skoro wcześniej się w tym nie rozpoznałam.
A może jednak. Ale w tym przypadku to chyba źle.

Tak w ogóle witamy na forum.


Trzeba być mocno spapranym aby nie zauważyć takich rzeczy. No ale dobra znam go 10 lat ;) Zawsze szukałam wielkiego uczucia, totalnego szaleństwa... Ale fakt, nie ma co gdybać. Może faktycznie sobie teraz wmawiam ze strachu, że jakaś "deska ratunku" odpłynęła.
Jestem złą osobą.. oj złą.

Witajcie, przepraszam, nie wiem czy jest tu jakiś zwyczaj przedstawienia się. O sobie napiszę tyle, że m/w 3 lata temu zaczęłam pracować nad depresją. Leczenie i terapię zaczęłam dopiero w 2011. Odstawili mi już leki, na terapię chodzę raz na 2msc. Generalnie jest OK oprócz tego nadmiernego rozemocjonowania i poczucia osamotnienia.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 19:49

Samotność

przez inbvo 30 wrz 2012, 20:33
pewnie że jest coś na rzeczy. ale w tej sytuacji to źle.
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez mooncake 01 paź 2012, 07:55
wiem, że to nie najlepszy czas . nie mam nawet pewności o co chodzi. teraz czuje się do niego zniechęcona i nie mam ochoty ich widzieć.
natomiast szukam pomysłu jak obsesyjnie o tym nie myśleć i nie zadręczać się jak tej gorszej, żałosnej itd. jakieś pomysły?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 01 paź 2012, 08:01
Popracuj na terapii nad tym aby się nie katowac myslami obsesyjnymi
Raz na dawa miesiace chodzisz na terapie?czemu tak rzadko?
Saraid
Offline

Samotność

przez mooncake 01 paź 2012, 08:55
Svafa napisał(a):Popracuj na terapii nad tym aby się nie katowac myslami obsesyjnymi
Raz na dawa miesiace chodzisz na terapie?czemu tak rzadko?


Bo ją zakończyłam. Po czym wyszła cała historia z kolegą.. i nie radzę sobie z tym najlepiej
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 19:49

Samotność

przez Saraid 01 paź 2012, 09:33
mooncake, To wróć do niej aby rozwikłać ta sprawe.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Sorrow 01 paź 2012, 11:14
inbvo napisał(a):tahela, tak, że mieszkam w małej miejscowości (na szczęście do Krakowa blisko). tutejsi ludzie nie lubią "obcych" <czytaj - rodzin przyjezdnych, czyli nas>. Zresztą miejscowi rówieśnicy to niestety "element" (sorry taka prawda). mieszkam tu od dziecka, a najgorsze że chodziłem tu do szkoły. nikt mnie nie lubił, itd. nie ma co się rozwodzić.

Nadal tu mieszkam, co najgorsze niektórych z tych ludzi widuję w pracy. Nigdzie z nikim nie chodzę bo tu nikt mnie nie zaprasza. <tylko że teraz już mi to zwisa> Ciężko mi nawiązywać relacje z ludźmi po negatywnych doświadczeniach od dziecka. tyle.

Dlaczego takie miejsca w ogóle istnieją?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 01 paź 2012, 13:43
mooncake, powiem Ci, że podobną sytuację sama miałam kilka razy. I zawsze odczuwam ból, gdy widzę, że chłopak który wcześniej długi czas potrafił starać się o mnie jest teraz szczęśliwy z inną. A ja wciąż sama. Na dodatek za każdym razem obiecuję sobie, że to się zmieni.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
907
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

przez noname9292 01 paź 2012, 17:05
Byłem dziś na rozpoczęciu roku i cóż bez rewelacji, choć stres był o wiele mniejszy niż chociażby na początku liceum. Na końcu załapałem lekką depreche - to chyba u mnie jest normalną reakcją biologiczną na zmiany. Ogólnie dzisiejszy dzień nauczył mnie, że nic samo się nie dzieje ,że czeka mnie duża pracy nad sobą.... Miałem kilka okazji do zagadania, ale oczywiście ja pizdeczka z nich nie skorzystałem. Muszę również wyjść z roli, w którą się podświadomie wcielam.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 01 paź 2012, 17:59
Byłem dziś na rozpoczęciu roku i cóż bez rewelacji, choć stres był o wiele mniejszy niż chociażby na początku liceum. Na końcu załapałem lekką depreche - to chyba u mnie jest normalną reakcją biologiczną na zmiany.
Pierwszy dzień uczelni też u mnie przyczynił się do depresyjnego nastroju :?
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
907
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

przez inbvo 01 paź 2012, 20:45
sleepwalker napisał(a):
Byłem dziś na rozpoczęciu roku i cóż bez rewelacji, choć stres był o wiele mniejszy niż chociażby na początku liceum. Na końcu załapałem lekką depreche - to chyba u mnie jest normalną reakcją biologiczną na zmiany.
Pierwszy dzień uczelni też u mnie przyczynił się do depresyjnego nastroju :?
a u mnie nie było tak najgorzej...

Sorrow napisał(a):
inbvo napisał(a):tahela, tak, że mieszkam w małej miejscowości (na szczęście do Krakowa blisko). tutejsi ludzie nie lubią "obcych" <czytaj - rodzin przyjezdnych, czyli nas>. Zresztą miejscowi rówieśnicy to niestety "element" (sorry taka prawda). mieszkam tu od dziecka, a najgorsze że chodziłem tu do szkoły. nikt mnie nie lubił, itd. nie ma co się rozwodzić.
Nadal tu mieszkam, co najgorsze niektórych z tych ludzi widuję w pracy. Nigdzie z nikim nie chodzę bo tu nikt mnie nie zaprasza. <tylko że teraz już mi to zwisa> Ciężko mi nawiązywać relacje z ludźmi po negatywnych doświadczeniach od dziecka. tyle.

Dlaczego takie miejsca w ogóle istnieją?
Po to żeby był odpowiedni odsetek statystyczny fobików społecznych i z drugiej strony elementu kryminogennego. :P
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez noname9292 01 paź 2012, 23:01
inbvo, udało ci się nawiązać jakiś kontakt?

Ogólnie jest tak jak zwykle. Część osób poszło na studia razem ( co jest absurdalne :D ), a reszta, która nikogo nie zna jest zagubiona. Oczywiście wszyscy w grupie będą dla siebie mili na początku, a później powstaną grupki.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Samotność

przez inbvo 01 paź 2012, 23:02
inbvo, udało ci się nawiązać jakiś kontakt?
w sensie studiów? powiedzmy że tak.
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez noname9292 01 paź 2012, 23:04
I co opowiadaj? Poderwałeś jakąś dupę ? :D

sleepwalker napisał(a):
Byłem dziś na rozpoczęciu roku i cóż bez rewelacji, choć stres był o wiele mniejszy niż chociażby na początku liceum. Na końcu załapałem lekką depreche - to chyba u mnie jest normalną reakcją biologiczną na zmiany.
Pierwszy dzień uczelni też u mnie przyczynił się do depresyjnego nastroju :?

Co studiujesz? ;d
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Walter i 13 gości

Przeskocz do