Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Wehmut 30 maja 2015, 01:21
( Dean )^2, to wyjdź do ludzi zamiast narzekać. W necie jest dużo miejsc.
Wehmut
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 30 maja 2015, 03:28
Mój problem z nawiązywaniem nowych znajomości jest taki, że nie chcę się za bardzo narzucać innym. Trochę zagadam a jak się zacznie rozkręcać to się wycofuję. Nie chcę innych sobą za bardzo obarczać choć chcę nowych znajomości. Jak widzę, że ktoś nie jest za bardzo otwarty i też trzyma dystans to ten dystans udziela się i mnie. Jak ktoś znów jest za bardzo otwarty i zbyt śmiały to też nie dobrze bo czuję, że wkracza do mojej prywatnej przestrzeni. Kiedyś byłem bardziej naturalny, ufny, otwarty. Obecnie przez moje doświadczenia życiowe stałem się nie ufny i mam przez to trudności z nawiązywaniem znajomości. To co tu opisuję ma miejsce za zwyczaj na początku poznawania nowych ludzi, później jest już większa swoboda, kiedy nawzajem się poznamy. Jednak dystans trzymam cały czas i staram się obmyślać następne kroki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 30 maja 2015, 06:07
abrakadabra xx napisał(a):Mój problem z nawiązywaniem nowych znajomości jest taki, że nie chcę się za bardzo narzucać innym. Trochę zagadam a jak się zacznie rozkręcać to się wycofuję. Nie chcę innych sobą za bardzo obarczać choć chcę nowych znajomości. Jak widzę, że ktoś nie jest za bardzo otwarty i też trzyma dystans to ten dystans udziela się i mnie. Jak ktoś znów jest za bardzo otwarty i zbyt śmiały to też nie dobrze bo czuję, że wkracza do mojej prywatnej przestrzeni. Kiedyś byłem bardziej naturalny, ufny, otwarty. Obecnie przez moje doświadczenia życiowe stałem się nie ufny i mam przez to trudności z nawiązywaniem znajomości. To co tu opisuję ma miejsce za zwyczaj na początku poznawania nowych ludzi, później jest już większa swoboda, kiedy nawzajem się poznamy. Jednak dystans trzymam cały czas i staram się obmyślać następne kroki.

Może po prostu boisz się bliskości i całego spectrum emocji z tym związanych ?
na_leśnik, Dlaczego masz obowiązek utrzymywania z matką kontaktów?Przymus ?ee sama ten temat przerabiam i nic nie muszę chyba że tego chce i robię...głębsze więzi?u mnie trafiony zatopiony na wieki wieków.Wcale się nie czuje z tym żle.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez kazimierz61 30 maja 2015, 06:50
Ja myślę że kwestia rodziny u każdego jest inna, inna jest kultura, przyzwyczajenia, w każdej rodzinie wyrasta inne poczucie miłości, relacji, większe lub mniejsze. Zazwyczaj rodzice kochają dzieci miłością rodzicielską, natomiast dzieci to już zależy jak zostaną wychowane i w jakim środowisku. Jeżeli rodzice nie nauczą dzieci tej miłości np swoim zachowaniem, relacjami w rodzinie itd to te dzieci nie będą mogły tą miłość odczuwać i okazywać co jest bardzo ważne w związkach. Wychowywanie dzieci w okazywaniu sobie wzajemnej miłości jest bardzo ważne, buduje ono mocne więzi rodzinne i uczuciowe, które potem mogą przelać na swoich przyjaciół, czy na swoją rodzinę gdy ją założy. Moja żona np nigdy nie kochała mnie miłością większą niż swoich rodziców i zawsze ich dobrze wspomina i jest z nich dumna, natomiast u mnie było już więcej obojętności, mama okazywała mi więcej miłości niż tata, no i potem jego picie pogłębiło dystans, i chyba dlatego pragnąłem od żony większej miłości, bo za młodu miałem jej mniej.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 30 maja 2015, 18:24
Z wiekiem te więzi chyba się rozluźniają, a choroba psychiczna wzmaga to i odsłania jaką cienką nicią są splecione relacje rodzinne, uważane niegdyś za trwały solidny fun dament na wieki.
bóg nam dokopie
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
7592
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 30 maja 2015, 18:40
white Lily, tak właśnie:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2015, 19:24
Ja odkąd pamiętam, to jedyną więź, jaką miałem, to w dzieciństwie z matką i babcią i był to dziecięcy lęk separacyjny. Po zakończeniu fazy lęku separacyjnego, nie miałem już żadnej emocjonalnej więzi z rodziną (ewentualnie miałem/mam, ale nie umiem jej zidentyfikować).
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10525
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Samotność

przez kazimierz61 30 maja 2015, 20:35
Mnie ze swoim ojcem też nie łączyła jakaś silna więź, jak byłem dzieckiem to nawet się go bałem przez jego pijaństwo, a przecież nic mi nie zrobił, potem z tego wyrosłem ale wspomnienia zostały. Kiedy zachorował i śmierć zaglądała mu w oczy, to coś we mnie wystąpiło i zmieniło się coś, pojawiła się właśnie ta więź do rodzica, poprostu miłość której w stosunku do niego nigdy nie czułem. Kiedy umarł płakałem jak dziecko, chodziłem po kątach ze łzami w oczach, nigdy tego nie zapomnę. Tak że myślę, że jeżeli przyjdzie taki moment w życiu to budzą się w nas uczucia więzi i miłości do drugiej osoby, nawet kiedy myślimy że ich nie ma.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aurora88 31 maja 2015, 00:40
kazimierz61 napisał(a):Tak że myślę, że jeżeli przyjdzie taki moment w życiu to budzą się w nas uczucia więzi i miłości do drugiej osoby, nawet kiedy myślimy że ich nie ma.

Tylko czy to jest właśnie miłość? Ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam. Odczuwałam już tyle emocji względem matki, że nie wyobrażam sobie, że miałabym ją na sam koniec pokochać. Dla mnie byłaby to raczej rozpaczliwa próba wymyślenia sobie tego uczucia, żeby poczuć się lepiej. Nie wiem jak to wyjaśnić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez kazimierz61 31 maja 2015, 05:36
Aurora88, Zawsze to jest matka, to ona wydała Cię na świat i kochała jak umiała. Może właśnie przyjdzie taki moment w twoim życiu, że zapomnisz o starych urazach przechowywanych skrupulatnie w sercu, które nie pozwalają wpuścić do środka światła miłości, myślę że na wszystko przyjdzie pora, a ty kiedy poczujesz, że pewne blokady Cię opuściły, to poznasz uczucie miłości rodzicielskiej, i wtedy poczujesz radość, szczęście i satysfakcję, że wybaczyłaś drugiej osobie, że stać cię na to by pokochać tych co do których chowałaś urazy.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aurora88 31 maja 2015, 11:53
Dlaczego mam kochać kogoś, kto ma mnie w d***?
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez kazimierz61 31 maja 2015, 13:35
Aurora88, Przykro mi.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

Avatar użytkownika
przez arminn 31 maja 2015, 18:20
A co jeśli się kogoś bardzo kocha, ale nie można z tym kimś być? :-| Na dłuższą metę to potęguje poczucie samotności.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 01 cze 2015, 00:23
A co jeśli się kogoś bardzo kocha, ale nie można z tym kimś być?

Chyba na tego typu kwestie nie ma rozwiązania,żadnego - czym prędzej zająć czymś myśli,życie,poznawać więcej ludzi,ewentualnie upływ czasu pozwoli zapomnieć i zdystansować się.

Co do familiady,moje odczucia nadal są mieszane,wiele krwi napsuli,część jednak jest też dobra...nie da się chyba jednoznacznie kierować jednym i jedynym odczuciem względem innych,przeważnie cały wachlarz emocji wszelkiej maści.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32810
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do