Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 lis 2014, 19:25
Mnie tez nikt nie chce wiec glowa do gory hank
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1742
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez autodestrukcja2 24 lis 2014, 19:32
a mnie niby chce a potem ja mysle ze nie chce wiec sama nie chce wiec potem ktos tez nie chce a przynajmniej ja tak mysle, wtedy troszke już chcę ale z reguły już wtedy nikogo obok nie ma. jakbym miała wyimaginowanych przyjaciół to oni właśnie najbardziej by mnie nie chcieli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
625
Dołączył(a)
02 lis 2014, 22:20

Samotność

Avatar użytkownika
przez kardamon 24 lis 2014, 20:40
Laura243, myślę, że to dobry pomysł. A im szybciej się do tego pomysłu przekonasz, tym lepiej. Wiesz co? Chyba rzeczywiście tak jest, że najbardziej uwagę na krostki zwraca ich właściciel. Otoczeniu z reguły jest wszystko jedno. Także głowa do góry :)

Taak, to załóżmy klub i zachciejmy się razem ;)

autodestrukcja2, no powiem Ci, że można dostać niezłego kręćka, heh...
Prawdziwy sukces osiągamy wtedy, gdy potrafimy przejść przez życie własną drogą i nie pozwolimy by szaleństwo świata uzurpowało sobie prawo do władzy nad naszym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
08 paź 2014, 17:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Laura243 24 lis 2014, 21:43
po dniu totalnej załamki przyszedł wieczór i jakoś zaczęło mi sie w glowie rozjaśniać.Być może faktycznie ludzie nie zwracaja uwagi na moją cerę? A być może faktycznie to dyzforfofobia i wtedy bedę walczyła z lękami całe życie ?ehhhno nic .. tak na marginesie mnie tez nikt nie chce ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 lis 2014, 17:14

Samotność

Avatar użytkownika
przez Cognac 24 lis 2014, 21:55
Laura243, ciało to tylko ciało. Nie mamy w 100% wpływu na to, jak wyglądamy...
Są na świecie takie głąby, dla których wygląd, to najważniejsze na świecie i jak im się człowiek nie spodoba, to go będą go wyzywać na ulicy od pasztetów świń i kto wie co jeszcze, ale to przeważnie jakieś gimbazjalne prostactwo :/
Dla ludzi na ciut wyższym poziomie niż wyżej wymieniona społeczna patologia, wygląd na szczeście jest po prostu cechą dodatkową, bardziej liczy się to, co kto ma w głowie, kim jest :)
A dla ukochanej osoby, to nawet nie wiem jak by się wyglądało, i tak jest się najpiękniejszą osobą na świecie i to jest świetne. Warto upatrywać jej w przyszłości, niejako... sycić się tą pewnością, że ta osoba przyjdzie. Bo przyjdzie. W swoim czasie. Najczęściej gdy się na to otworzymy, gdy uporamy się ze swoimi wewnętrznymi problemami - tak,to trudna droga, ale przecież możliwa, inaczej gatunek homo sapiens wyginąłby lata temu ;)
Samotność to nie stan. To cecha...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 25 lis 2014, 02:10
A mnie zazwyczaj ktoś chce, kiedy ja mam to jeszcze w nosie, a jak zacznie zależeć, to już mnie nie chce, więc nie wiem co gorsze :P
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez _someone_ 25 lis 2014, 02:30
Nazwano mnie depresją dwubiegunową. Miałam czasy, w których byłam totalnie sama, kiedy byłam w depresji... Powiem Wam, że z perspektywy czasu - doceniam samotność wtedy, mimo że może to wydawać się na pierwszy rzut oka niedorzeczne - uwierzcie, że samotność jest nam w życiu bardzo potrzebna. Obejętnie z jakiego powodu i jakiego ta samotność jest rodzaju. Człowiek samotny może się wreszcie nad sobą zastanowić... W moim przypadku po okresie głębokiej depresji (czułam się jakbym była w piekle czy też więzieniu) i uwierzcie, byłam bliska zabicia się. Miałam już dokładne pomysły co i jak, ale pomyślałam o bliskiej rodzinie i bliskim mi kolegom czy przyjaciołom byłym (nawet tym którzy mnie zostawili). Proszę wszystkich tu obecnych o danie sobie czasu... Ten czas jest bardzo potrzebny wbrew pozorom - czas na przemyślenie siebie i innych. To nie jest samotność - to droga w dobrym kierunku! W kierunku odnalezienia siebie. Kiedy jesteśmy z innymi powiedzcie sami - Co tak naprawdę Wiemy o sobie nawzajem? Opinia innych ludzi jest ważna, ale tak naprawdę to my jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Leczcie się kochani. Mi się udało. Zaczęłam się leczyć i chodzić na terapię. Nawet jeżeli Was nie stać - zawsze jest NFZ. Nie poddawajcie się i uwierzcie - samotność jest o wiele lepsza, niż życie pośród ludzi, którzy bardzo często Was po prostu nie rozumieją i wyciągają złe wnioski na Wasz temat (przez co są nieszczerzy). Właściwi ludzie do Was przyjdą. Musicie po prostu otworzyć się i mieć na uwadze, że wielu ludzi niewartych jest Waszej pięknej wrażliwości.

-- 25 lis 2014, 03:01 --

Pozostańcie sobą! Stawiajcie na szczerość. Bądźcie w porządku w stosunku do samych siebie. Bardzo Was o to proszę. Polska to chory kraj, w którym z braku środków utrzymania i ciągłego stresu, ciężko się odnaleźć w chorobie... Jest nas wiele... Jesteście nieszczęśliwi z jakiegoś powodu. Proszę, leczcie się - idźcie na terapię. Wiem, że to Polska. Ale! - nawet warto na to NFZ poczekać - na wizytę z psychiatrą czy też innym terapeutą (psychologiem) bądź zwykłym internistą (w celu, który musicie sobie obrać - jakoś nazwać po swojemu co czujecie, czego potrzebujecie i co Wam się wydaje, że dzieje się z Wami - byle Wam pomogli). Czasem lekarzom nie można odpuścić - kiedy nawet trzeba, nie bójcie się powiedzieć im, że wydaje się Wam, że wcale Wam nie chcą pomóc - obrali taką drogę a nie inną - dali im tytuł lekarza (a nikt nie jest nieomylny) więc niech Wam pomogą na Boga! Życzę powodzenia wszytskim zagubionym i jakby co, przyjmuję wiadomości na priva. Piszcie, dawajcie - postaram się w miarę możliwości odpisać wszystkim, którzy napiszą dzisiaj/jutro/na dniach, ale na pewno spodziewajcie się mojej odpowiadzi. Uwierzcie - jestem osobą po przejściach różnych smutnych i samotnych, a jednak widzę w tym wszystkim nadzieję, którą każdy wcześniej czy później widzi... (tak mi radziły różne osoby). Nie poddawajcie się!
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 25 lis 2014, 03:36
_someone_, chodzę na terapię z NFZ-u i idzie to jak krew z nosa. Już po drodze zdążyłam mieć związek, jego utratę, próbę samobójczą i depresję (w ciągu 1,5 roku), a jestem przez cały czas na lekach (antydepresanty).
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez _someone_ 25 lis 2014, 03:46
Trzeba o siebie walczyć Kamaja. Czy próbowałaś powiedzieć im, że to na Ciebie nie działa? i że Ci nie pomaga?
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 25 lis 2014, 08:11
Trzeba o siebie walczyć Kamaja. Czy próbowałaś powiedzieć im, że to na Ciebie nie działa? i że Ci nie pomaga?

Nie mogę tak powiedzieć, bo dzięki terapii i leczeniu udało mi się uporać z zaburzeniami odżywiania (jeśli w tym przypadku można tak powiedzieć). Przy okazji wyszły problemy z osobowością, a z tym to już idzie jak wspomniałam, "jak krew z nosa". I teraz są dwie opcje: albo to trwa, albo nie ten rodzaj psychoterapii dla mnie.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lis 2014, 14:53
Nazwano mnie depresją dwubiegunową. Miałam czasy, w których byłam totalnie sama, kiedy byłam w depresji... Powiem Wam, że z perspektywy czasu - doceniam samotność wtedy, mimo że może to wydawać się na pierwszy rzut oka niedorzeczne - uwierzcie, że samotność jest nam w życiu bardzo potrzebna. Obejętnie z jakiego powodu i jakiego ta samotność jest rodzaju. Człowiek samotny może się wreszcie nad sobą zastanowić... W moim przypadku po okresie głębokiej depresji (czułam się jakbym była w piekle czy też więzieniu) i uwierzcie, byłam bliska zabicia się. Miałam już dokładne pomysły co i jak, ale pomyślałam o bliskiej rodzinie i bliskim mi kolegom czy przyjaciołom byłym (nawet tym którzy mnie zostawili). Proszę wszystkich tu obecnych o danie sobie czasu... Ten czas jest bardzo potrzebny wbrew pozorom - czas na przemyślenie siebie i innych. To nie jest samotność - to droga w dobrym kierunku! W kierunku odnalezienia siebie. Kiedy jesteśmy z innymi powiedzcie sami - Co tak naprawdę Wiemy o sobie nawzajem? Opinia innych ludzi jest ważna, ale tak naprawdę to my jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Leczcie się kochani. Mi się udało. Zaczęłam się leczyć i chodzić na terapię. Nawet jeżeli Was nie stać - zawsze jest NFZ. Nie poddawajcie się i uwierzcie - samotność jest o wiele lepsza, niż życie pośród ludzi, którzy bardzo często Was po prostu nie rozumieją i wyciągają złe wnioski na Wasz temat (przez co są nieszczerzy). Właściwi ludzie do Was przyjdą. Musicie po prostu otworzyć się i mieć na uwadze, że wielu ludzi niewartych jest Waszej pięknej wrażliwości.

Spoooro prawdy w tych słowach.

Osobiście mi się wydaje że im bardziej jesteśmy z samotnością oswojeni...tym lepiej,bo jest to coś,do czego zawsze można wrócić,co "jest",nie jest to tak niestabilne jak relacje z ludźmi,jeśli dobrze czujemy się w takowej "przestrzeni",to tym lepiej dla człowieka.
Niestety,całkowicie się w tym pozostać nie da,natura ludzka nie pozwala...zaś relacje to ryzyko,bez ryzyka jednak byłoby to nudne...nie wiadomo,co silniejsze? strach przed odrzuceniem i zranieniem,czy "pustka"?
Loteria,relacje to strasznie posrana loteria :<
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32810
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Storożak 26 lis 2014, 15:18
Arhol, Zgadzam się. I tak źle i tak nie dobrze. Wszystko też zalezy od tego jaką masz osobowość. Ja potrzebuję ludzi, jako moich luster, samotność to pustka, ale odrzucenie prowadzi do depresji.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Samotność

przez silvo 26 lis 2014, 15:55
Kamaja napisał(a):[...] samotność to pustka, ale odrzucenie prowadzi do depresji.

Nic dodać nic ująć ...
Offline
Posty
407
Dołączył(a)
17 wrz 2014, 16:45

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 26 lis 2014, 16:23
Wszystko też zalezy od tego jaką masz osobowość

Jak najbardziej,jeden potrzebuje innych,drugi na tyle,ile musi,jedno jest niezmienne (nie licząc oczywiście tych,którzy mają całkowicie zwichrowane mózgi,emocje czy parają się po prostu z niektórymi,ciężkimi zaburzeniami) - Wszyscy potrzebujemy/poszukujemy,nawet podświadomie czy nam się podoba,czy nie - akceptacji wśród innych,w jakiejś tam części,każdy jest zależny od innych.
Oczywiście mniejszej lub większej,własny dystans też się liczy.
samotność to pustka, ale odrzucenie prowadzi do depresji.

Otóż to,osobiście często już wolałem pustkę,jak ten ból odrzucenia.
Niestety całkowicie nie da się udać w "pustkę" (No,pewnie można,znieczulając się wszelakimi substancjami) i dostać pjerdolca w izolatce całkowicie,2 sprawa,bardziej przyziemna - trzeba mieć dość $ by pozwolić sobie na "luksusowego/znośnego" p*erdolca.
Osobiście o ile przyjaźni,szczerej,czy głębokiej się aż tak nie boje/nie mam aż takich problemów by nawiązać,to czegoś więcej, z moim chaosem,niezdecydowaniem we łbie czy ogólnie burdelem - nie wyobrażam sobie tworzyć,czy raczej owej granicy przekraczać,rozsądek wręcz w razie czego "drze się w niebogłosy" by nie iść dalej,coby nie zdezelować kogoś niewinnego i siebie ( a może głównie siebie,to taki debilny rodzaj strachu/empatii by nie rozyebać kogoś i siebie,a może głównie siebie,egoizmu we mnie sporo)
Ale to już raczej moje problemy i niepotrzebnie tu zawracam tym dupę.

Sama potrzeba kontaktu z innymi nie jest zła,gorzej jednak z tym,na kogo trafimy na loterii i jak ktoś nas potraktuje,jacy my będziemy...i miljord innych czynników,posrana sprawa tak czy siak :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32810
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do