Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 15 mar 2014, 20:07
Ja jestem raczej pogodzony z tym, że każdy kto by mnie dobrze poznał, nie lubiłby mnie.
Najbardziej nielubiane przez społeczeństwo są osoby, u których prawie wszystkie cechy psychiki, to cechy będące poza "normami społecznymi"


Zjawiska nadprzyrodzone istnieją, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10545
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
kraina snów

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 15 mar 2014, 23:30
Kompletnie wszyscy o mnie zapomnieli. :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4537
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2014, 23:44
Aurora92, Ty nie dajesz o sobie zapomniec
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 15 mar 2014, 23:46
Candy14, odczep się ode mnie i przestań mnie śledzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4537
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez khaleesi 15 mar 2014, 23:46
Candy14, :lol:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12626
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2014, 23:47
Aurora92, nie pochlebiaj sobie.. wpadam do tematow na grze listy nieprzeczytanych
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 15 mar 2014, 23:52
Candy14 napisał(a):Aurora92, Ty nie dajesz o sobie zapomniec


8)
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Samotność

Avatar użytkownika
przez alone05 17 mar 2014, 01:26
Ja już pogodziłam się z samotnością. Samotność to jest dla mnie brak bliskiej osoby, ale takiej naprawdę bliskiej.
Może stwierdzicie, że jestem staroświecka, ale uważam, że to mężczyzna powinien zabiegać o kobietę, ja żadnym wypadku nie widzę się w roli podrywającej chłopaków. Poza tym powoli godzę się z myślą, że czeka mnie żywot starej panny, bo ja zabiegać o chłopaka nie zamierzam a jestem zbyt mało atrakcyjna, żeby ktoś się we mnie zakochał. Taki los. Życie pokazało, że jestem twarda i silna. Nauczona błędami uważam, że to nie kobieta powinna zdobywać mężczyznę... kobieta powinna dać się zdobyć a przede wszystkim być sobą. Jeśli mężczyźnie nie zaimponuje jej charakter i osobowość, jeśli sam nie podejmie wyzwania, na nic wszelkie sztuczki i manipulacje. Nawet jeśli tak wywalczony facet zgodzi się być z kobietą, po jakimś czasie zostawi ją dla innej. W takim wypadku walka nie ma żadnego sensu. Ja akurat mam swoją godność i dumę i nie zamierzam płaszczyć się przed mężczyzną, któremu na mnie nie zależy, palcem nie kiwnę. Wolałabym żyć w samotności i płakać do końca życia niż żyć z kimś komu na mnie nie zależy. Kobiety, które narzucają się mężczyznom są żałosne i pozbawione honoru.
Poza tym lubię patrzeć na zakochane pary, jak chodzą razem do kina, do teatru, do restauracji, na spacer, dają sobie prezenty itd. :D jestem skrytym romantykiem :smile:
Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 mar 2014, 01:46
alone05, ale jakis sygnal trzeba facetowi wyslac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20467
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez khaleesi 17 mar 2014, 01:59
alone05, ładnie to napisałaś. Nic dodac nic ująć.
Ostatnio edytowano 17 mar 2014, 02:10 przez khaleesi, łącznie edytowano 1 raz
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12626
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)Kraków

Samotność

przez hobbyturysta 17 mar 2014, 02:02
Nienawidze SAMOTNOSCI dzis pierwszy raz tutaj pisze na forum produkuje swoje denne mysli i jestem bardzo zadowolony ze chociaz namiastke mam kontaktów społecznych :P
hobbyturysta
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 17 mar 2014, 02:33
alone05 napisał(a):Ja już pogodziłam się z samotnością. Samotność to jest dla mnie brak bliskiej osoby, ale takiej naprawdę bliskiej.
Może stwierdzicie, że jestem staroświecka, ale uważam, że to mężczyzna powinien zabiegać o kobietę, ja żadnym wypadku nie widzę się w roli podrywającej chłopaków. Poza tym powoli godzę się z myślą, że czeka mnie żywot starej panny, bo ja zabiegać o chłopaka nie zamierzam a jestem zbyt mało atrakcyjna, żeby ktoś się we mnie zakochał. Taki los. Życie pokazało, że jestem twarda i silna. Nauczona błędami uważam, że to nie kobieta powinna zdobywać mężczyznę... kobieta powinna dać się zdobyć a przede wszystkim być sobą. Jeśli mężczyźnie nie zaimponuje jej charakter i osobowość, jeśli sam nie podejmie wyzwania, na nic wszelkie sztuczki i manipulacje. Nawet jeśli tak wywalczony facet zgodzi się być z kobietą, po jakimś czasie zostawi ją dla innej. W takim wypadku walka nie ma żadnego sensu. Ja akurat mam swoją godność i dumę i nie zamierzam płaszczyć się przed mężczyzną, któremu na mnie nie zależy, palcem nie kiwnę. Wolałabym żyć w samotności i płakać do końca życia niż żyć z kimś komu na mnie nie zależy. Kobiety, które narzucają się mężczyznom są żałosne i pozbawione honoru.
Poza tym lubię patrzeć na zakochane pary, jak chodzą razem do kina, do teatru, do restauracji, na spacer, dają sobie prezenty itd. :D jestem skrytym romantykiem :smile:

Do stylu bycia "uczuciowa bastylia" (czy tam inna warownia,whatever) trzeba jak mniemam podejść z"głową" czy balansem,my faceci(tu będzie trochę stereotypów,ale wiem że różnie bywa) mamy trochę prostsze mózgi i często nie potrafimy odgadnąć,pragnień,sygnałów czy emocji "wysyłanych" przez płeć przeciwną,tylko tu jest czasem absurd i myk...pani wysyłająca owe sygnały i resztę,sama ich nie rozumie,nie kontroluje i nie wie czego chce,więc jak ten chłop z mniej skomplikowanym mózgiem ma to ogarnąć jeżeli sama Bastylia nie wie o co jej chodzi...bo nie domyślisz się czy twierdza mówiąc "spie*dalaj" ma to na myśli,czy mówiąc to,oczekuje reakcji odwrotnej :pirate:

Ale to już rytuały godowe,gdzie jeszcze emocje dochodzą,to teoretyzowanie na suchą logikę można o kant dupska roz*ebać.

Co do samotności,przywykłem,nie jest straszna,ale też nie służy,dobrze z nory wyjść czasami i spotkać się jakoś sensowniej,pogadać,pośmiać się z innymi itd..choćbym chciał i nie wiem jak zaprzeczał jako izolator...nie da się uciec od potrzeby kontaktu z innymi,jak ktoś zaprzecza to słowem i czynem,to jak mówiłem,ściemnia przed sobą i innymi,chwilowo go to pierdyli,albo jest psycholem D: .
Wiecznie się tak nie da,jebla można dostać,jeśli ma się ten ludzki pakiet emocji D: .
Co do związków,nie widzę się w tym,za dużo planów własnych,za mało obycia z innymi ludźmi,nawyki i sterta innych...
Poszerzyć grono znajomych/przyjaciół(z czasem)by nie siedzieć jak ciul na kazaniu..wypadałoby,bo chcąc nie chcąc,wyjście do fajnego grona służy mi na + jeżeli kaman o psychike D:
That's all folks D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Lonely94 17 mar 2014, 12:36
Samotność to moja jedyna “przyjaciółka“.
Czas się z nią pogodzić.. o tak, już czas!. Można się nabawić pogorszenia swego stanu, szukając ludzi, z którymi można mieć głębsze relacje.. ;c.
Chociaż może.. może jeszcze warto trochę pocierpieć ?. Tylko jak to nawiązać ? :(.
Lonely94
Offline

Samotność

przez fleuve 17 mar 2014, 15:05
samotnie mi jak sku**ysyn, ale nikogo do siebie nie dopuszczę
fleuve
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do