Skocz do zawartości
Nerwica.com

Obojętność/otępienie w depresji


webster84

Rekomendowane odpowiedzi

Hej.Wlasciwie nie wiem od czego zczac. Kiedys juz udziealem sie na tym forum ale mialem dluga przerwe.moje problemy z depresja zaczely sie wlasciwie jakies dwa lat temu ale dopiero tej jesieni dla mi naparwde popalic.

No wlsnie i wtedy zczely sie dziac ze mna dziwne rzeczy.Tznb milem pozucie chronicznej pustki mentalnej.Jakby ktos wyksowal wszytsko z mojej glowy.Kompletnie nie rozumielaem ludzi co do mnie mowia.Zdarzalo mi sie np wyjsc ze sklepu nie placac za zakupy, lub w srodku rozmowy ze znajoma poprostu sie odwroicilem i odeszedlem.Tak jkaby wszystkio to co ktos mowi przelatywalo prze glowe ale nie wywwolywalo zadnego wrzenie.Gdyby tam nie zostawalo.Wiem ze to brzmi dziwnie le tak mialem.No wlsnie poza tym towrzyszylko temu postepujace otepienie.Tak to nazywam.Nie wiem jak to opisac,ale o ile poprzednie objwy ustapily po lekarstwacgh tak to otepienie emocjonalno intelektualne pozostalo.Czuje sie poporstu tepy.I tak zycie to weryfikuje.Nie rozumiem najporstyszych rzeczy,mam prtoblemy z njprostszymi rzeczami.Jakbym stracil umiejetnosc logicznego myslenia,wyciafgnia wnoskow.Kompletnie nie potrafie racjonlnie analizowac tego co sie wokol mnie dzieje.To jesrt smnieszne ale nawet nie potrafie gospodarowac pieniedzmi.Zauwazylem ze dla mnie pieniedz przestal miec jkaklowiek wartosc.Np nie widze roznicy miedzy 100 a 1000 zl.Qrde nie wiem co jest.Naprawde jestem jakis tepy.Nie potrafie podejmowac zadnych decyzji.Nie potrfie sie juz uczyc przyjmowac nowych widomosci,zdobyac wiedze.Kompletnie do niczego sie nie ndje.Tak jakbym to czego do tej pory sie naczuyl,cala wiedza merytoryczna to cale doswiadzenie ktore zdobylem zostalo wyksowane.Poprpstu putska w glowie.Nie jestem w stnie nic zrobic.Mam kompletna pustke w glowie.To tak jakby przez moj mozg przeszlo tornado i wsyztsko wywialo.Nie mam zadnych potrzeb nic mnie nie interesuje.Kompletnie nic.Dotyczy to rowniez sfery seksualnej.mam wrzenie ze w moim umysle zaszly jakies nie odwrcalne zmiany.Moj psychitra mowi,ze nie wie czego to jest efektem.Co chwile zmienia mi lekrstwa az sam sie w tym pogubilem.Czytalem gdzies,ze w pewnych sytucjach po ciezkiej depresji obumieraj jkies komorki w mozgu,ale nie wiem o co dokladnie w tym chodzi.Napiszcie czy ktos ma podobne doswidczenia?Czy przytrfilo sie komus co podobnego.Narzie wegetuje z dni ndzien.Dodoam ze studiouje tzn od wrzesn zaczynm 4 rok,ale boje sie cholernie i nprawde nie wiem czy wroce na te studia bo j nic nie potrafie.wszytsko czego sie nuczyklem do tej pory poorsrtu zniko.Tak jkby rozbilo sie na drobne kaalki z ktorych nic nie d sie zrobic.Jakby zostal przerany jkis ciag logiczny ktory tworzy nsze zycie po porzez zdobyanie wiedzy doswidczenia.Teraz to wszystko peklop,jest w kwalkach.Czasami jkby probowal cos pozbierac i skleic le nic nie trzym sie kupy.Pozostaje tylko wielki chaos.Qrde mam ndzieje,ze jkos udlo mi sie to przedstwic.Czy to ma jakis sens czy j poporstu wreiuje.Ale ja naprwde jestem jkis otepiony.Co wy na to.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to wyglada na amnezje albo chorobe alzheimera

a miales robiona tomografie mozgu? przeciez to moze byc tez guz mozgu, albo tetniak, ktore uciskaja na strefy odpowiedzialne za pamiec i dlatego

masz uczucie pustki

 

ps

jak cie lekarz faszeruje lekami to one tez moga wywolywac opisane przez ciebie objawy

 

moja rada to zmienic lekarza na porzadnego/renomowanego i to jak najszybciej, pokazesz mu historie choroby i sie zaraz wszystko wyjasni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm qrde,nie mysallem o tym w ten sposob,myslalem ze to efekt depressj.Ale fakt w sumie raz neurolog proponowal mi EEG mozgu chybamusze sprobowac.Jezeli chodzi o lekarza to wlasnie go zmienia czekam na pierwsza wizyte u nwego.Zreszta moj sam mi to zaproponowal.Dzieki za odpowiedz.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to wyglada na amnezje albo chorobe alzheimera

do vegge: uwielbiam Twoje diagnozy.... :? beztrosko wkręcasz forumowiczom guzy mózgu, tetniaki lub ciężki schorzenia psychiczne /schizofrenia anyway/

zastanowiłes się może przez sekundę ze masz do czynienia z ludzmi wrazliwymi, z neurotykami o nierzadko hipochondrycznych skłonnosciach, dla których nawet takie "amatorskie" diagnozy moga skończyć sie pogorszeniem ich stanu, atakami itp

oni oczekują PORADY/ np. sugerowałbym tomografię/ a nie podania dokładnej jednostki chorobowej / i to w dodatku tej której najbardziej sie obawia 90 % nerwicowców jak guz czy schizo/

 

webster84 otępienie jako takie plus problemy z pamięcią i koncentracją są typowe zarówno dla nerwicy jak i depresji

poczytaj temat o derealizacji- uwierz mi wiele osób ma podobne problemy

 

Psychiatra jezeli uznałby ze Twoje problemy moga byc spowodowane jakas zmiana organiczną typu guz juz dawno wysłałby Cię na rezonans. Jeżli chodzi o Alzheimera, to przed 30tką w ogóle sie nie zdarza a mdz 30 a 50 rokiem życia bbb rzadko i tylko wtedy gdy występuja silne uwarunkowania genetyczne

 

Pozdrawiam ciepło :)

 

Jakby co, pisz na gadu lub PW, sama przez podobne jazdy przechodziłam/ przechodzę... ;) / i uwierz z tym da się żyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki za posty.troche mnie to uspokoilo.teraz juz wiem,ze nie tlyko ja mam takie problemy.Czytalem tez o derealizacji.jest to mi bardzo bliskie.Ten znieksztalcony obraz rzeczywistosci czy wyobcowanie emocjonalne ze spoleczenstwa.Szkdoa,ze dowiaduje sie o takich rzeczach stad a nie od mojego lekarza.Myslelem,ze tylko ze mna jest cos nie tak,teraz juz wiem,ze nie tylko ja przez to przechodze.Nie wiem jak sie z tego wychodzui i czy wogole.Ja z neuroleptykow bralem speridan,ale przestalem bo czulem sie po nim jakbym sobie qwciagnal a problemy pozostaly.No coz zobaczynmy co dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również mam czasem takie stany. Otępienie. Może nie w takim stopniu, ale jednak. Kilka razy muszę prosić ludzie żeby powtórzyli o co m chodzi, bo w ogóle nic nie rozumiem. I to nawet takich rzeczy jak:

- "weź dla siebie ten czerwony parasol, bo na dworze pada."

- "ee... nie rozumiem.. możesz powtórzyć?"

- "weź ten parasol który leży koło drzwi"

- "nie rozumiem o co Ci chodzi"

Wtedy już zazwyczaj wkurzają się na mnie ;).

Czasem mam też tak, ze mam jakby taką ścianę pomiędzy informacjami a mózgiem.. Te wiadomości z wielkim trudem przebijają się przez nią..

Często zapominam że z kimś rozmawiam. U mnie to jednak skutek depresji.. Nie ma co narzekać.. tak już mam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coż u mnie właśnie wszystkie objawy depresji właśnie tak wyglądały. Przygnębiony byłem , ale bez przesady. Myśli samobójczych tez nie mam. Ale żeby zrozumieć / usłyszeć / zapamiętać co ktoś do mnie mówił musiałem się zdobywać na nadludzki wysiłek. Często się nie udawało. Wyleciałem po kolei z 3 miejsc pracy. Bo w przeciagu dwóch minut zapominałem co miałem zrobić. Nic mi się nie chciało, zero koncentracji i zlewka na wszystko.

 

Lekarz musi Ci przepisać coś co nie tylko poprawia humor ale co aktywizuje głowę . Ja mam pigułę na nastrój i pigułę na koncentrację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, jestem tu nowa ale nie jest nowy dla mnie problem depresji. Nie wiem za bardzo od czego zacząć. Przeglądam to forum i teraz dopiero widzę jak wielu ludzi ma takie problemy, a zawsze myślałam że tylko mnie to spotkało. Zdecydowałam sie odpisać na tego posta, bo mam bardzo podobne stany i bardzo mi to dokucza w codziennym życiu :( czuję się kompletnie tępa i ograniczona. to strasznie przeszkadza. Nie mogę się skupić na tym co robię, co ktoś do mnie mówi, albo co mi każe zrobić. Łapię się na tym że jak np oglądam wiadomości, a ktoś z rodziców się mnie zapyta co się w świecie dzieje to mówię "nie wiem", czytam coś i nie pamiętam co było 2 linijki wcześniej. Rozmawiam z kimś i tak naprawdę to jakby mi jednym uchem wchodziło a drugim wychodziło, chociaż dużo wysiłku wkładam w to żeby słuchać i jakoś śledzić rozmowę. Albo ktoś z rodziców się mnie coś pyta, a ja na to pytaniem: "yyy, co?" Na razie mam wakacje (jestem po 3 roku studiów) i chwilowo tydzien urlopu w pracy (całe wakacje sobie dorabiam) i nie wiem co bedzie dalej, jak wroce do pracy i potem na studia. Myślałam że ten urlop mi pomoże odpocznę, wyśpię się a tak szczerze to jest jeszcze gorzej niż jak pracowałam, śpię po 11- 12 godzin, cieżko mi sie zwlec z łóżka i zmobilizować do czegokolwiek. Pomagały mi zawsze regularne treningi na siłowni i bieganie ale w tym tygodniu nie byłam i nie mogę się zebrać a i tak ostatnio czuję spadek siły i formy, może jutro albo w piatek sie zmuszę i pójdę. Nie mogę się na niczym skoncentrować. Czasem mam tak że nie pamiętam co robiłam dzień wcześniej, za to przypominają mi się jakieś bzdurne i nieprzyjemne rzeczy z podstawówki a innym razem mam totalną pustkę w głowie. To co kiedyś mnie cieszyło i sprawiało przyjenność, sport, zainteresowania, już mnie nie cieszy, do tego dochodzą ciągłe myśli o tym jak ze sobą skończyć, totalny brak jakichkolwiek uczuć i poczucie jakby między mną a rzeczywistością była jakaś ściana i jakby nic do mnie nie docierało. Czuję się jak w jakimś półśnie, do tego kompletnie nie mam siły na jakiekolwiek działanie. Najbardziej się boję że przez to mogę zawalić robotę i studia bo im dalej tym gorzej a do nowego roku szkolnego jeszcze miesiąc. chciałabym mieć z powrotem taką jasność umysłu jak kiedyś ale nie wiem czy to możliwe :( Jeżeli to co napisałam nie trzyma się kupy to z góry przepraszam, ale ciężko mi cokolwiek sensownego napisać na temat tego co czuję, długo siedziałam nad tym postem żeby to było jakieś w miarę sensowne. Pozdrawiam forumowiców i życzę szybkiego wyjścia z tego stanu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj w rodzinie zombie bratku :twisted:

 

Masz racje...depresja niszczy nie tylko dusze ale i ciało ( np: mózg ) :twisted:

 

Nie rezygnuj ze sportu, biegaj, zapieprzaj na rowerze co tylko. Wysiłek fizyczny, ruch, pomaga utrzymać umysł, mózg w stanie używalności. ( co również zostało udowodnione )

 

Rower i adidasy uchroniły mnie przed losem rośliny doniczkowej.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

qrcze mam tak samo, zresetowalam sie, eszystko czego nauczylam sie w szkole, doswiadczenie jakie zdobylam (i to trywialne jak np. sekwencja zakupow: wybierasz produkt, idzies zdo kasy i placisz wychodzisz ze sklepu) to wszystko mi sie powalilo razem, jak robie zakupy to tez sie boje czy aby nie zapomne zaplacic albo ze po prostu przejde kolo kasy, bo akurat bede miala taka zamulajaca luke w glowie, ze nie wiem co robie i wydaje mi sie ze mnie nie ma, jak ide ulica to widze ze ludzie sie na mnie dziwnie gapia, czasem sie zastanawiam czemu i lape sie na tym, ze gabam sama do siebie!!!wygladam jak lump, bo nie mam ani ochoty ani potrzeby zeby sie np. umyc czy uczesac jak wychodze kupic cos do jedzenia w sumie to jest mi obojetne co ludzie pomysla a niech se mysla, nie spotykam sie ze znajomymi, bo nie mam takch potrzeb i ni elubie ludzi, w sumie nawet nie wiem czemu pisze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej owe otępienie mi rownież nie jest obce. czasem wydaje mi sie ze tracę zmysły. straciłam dwie czy trzy prace pod rząd myslałam na poczatku żeto ci wredni ludzie się czepiaja ale ostatnio jak zarzucono mi brak koncentracji i skupienia, albo że się ponoc pytam 5razy o to samo a i w poprzedniej pracy było to samo zrozumiałam ze to jednak ze mną cos nie tak...nie wiem co z tym robić? na psychoterapię chodzę i indywidualna i od niedawna grupową teraz terapeutka widząc mój stan skierowałam mnie do psychiatry że bez wsparcia farmakologicznego się nie obędzie..Ale ludzie w życiu bym nie pomyślała ze depresja może powodować takie skutki!! tez tak mam że nie rozumiem czasem co się do mnie móiw..a kiedys w szkole byłam najlepsza więc skad to nagle otępienie myślę...?ponadto łapię się też na tym że w sytuacji stresowej zwłaszcza a teraz tojuż nawet i nie po prostu sie wyłączam przestaję kogoś słuchać nic do mnie nie dociera ...to jakiś koszmar!!!myślałam że depresja to tylko pogorszenie nastroju i apatia. Boże jak najszybciej z tego wyjść? bo pracy nie mogę podjać bo znów będzie to samo a to tylko pogarsza mój stan pomocy. moze ktoś kto ma podobnie zechce sie odezwać na GG 7778093 i z góry dzięki za rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aga30[/ powinnaś spróbować z lekami.Ja biore tylko leki a mój stan bardzo się poprawił.Też miałam problemy z koncentracją,gdy rozmawiałam z kimś zapominałam co jest tematem rozmowy :oops: Albo jeszcze gorsze to jak zapominałam o czym mówiłam w połowie zdania i za nic na świecie nie potrafiłam sobie przypomnieć.Z czasem wolałam wogóle się nie odzywać,żeby ktoś sobie nie pomyślał,że ze mną coś nie tak.Teraz niepowiem,że tych problemów z pamięciąjuż nie mam ale bardziej potrafię się skoncentrować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś byłam najlepszym uczniem, miałam najwyższe stypendia, teraz walczę o to, żeby cokolwiek zapamiętać . Otępienie, mogę to również tak nazwac , wkurza mnie okrutnie. Nie wiem, jak sobie z tym radzić, najprostsze rzeczy sprawiają mi trudność. Czytanie, uczenie się, myślenie analityczne, rozwiązywanie problemów, to jest teraz czarna magia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam to samo, czasami nawet zdaje sobie srawe w trakcie ze gadam bzdury, ale koncentrowanie sie na tym co sie dzieje wymaga ode mnie nadludzkiego wysiłku, musze sie nasatwiac na odpowiedni tor i pilnowac przez caly czas zeby nie "odpłynąc". Zwykle jest tak ze jak nie potrafie sie skoncentrowac to nie mysle o niczym konkretnym ale mam w glowie to nieprzyjemne uczucie "otępienia", troche takie jakby było sie w kokonie. zanim zaczela sie moja ala historia zderesja tez nie przypuszczalam ze moze ona miec takie objawy:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj ! Czytajac twojego posta dochodze do wniosku że mam podobne problemy . Od jakis 3 lat odkad zaczelam studia borykam sie z depresja i stanami lękowymi. Czesto jestem pozbawiona energii , mam gigantyczne problemy z koncentracją i mam wrarzenie ze jestem czasami strasznie spowolniona tak jakby zycie przelatywało mi w zwolnionym tempie . Nie lubie wychodzic sama z domu i odczuwam straszny stres ale najgorsze jest to ze moje relacje z ludzmi hmmm podupadły poprostu przestałam ich rozumiec np. irytuje mnie chodzenie po sklepach przygladanie sie wystawom sklepowym , gadanie na jakies bzdurne tematy typu czy on mnie lubi czy nie , czy ta granatowa bluzka bedzie pasowala do moich dzinsów blablabla ... słucham potakuje a tak naprawde to bym sie chetnie zmyła i zaszyła w swoim domu. Ostatnio myślalam o podjeciu pracy bo zaleznosc od innych powoli staje sie uciązliwa ale nie potrafie sie przemoc bo czuje sie niezdolna do wykonywania czegokolwiek:( Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wedlug mnie to co napisales to swiadczy jedynie o glebokiej depresji ...

I wedlug mnie da sie to odwrocic stosujac odpowiednie leki plus wypoczynek i aktywne spedzanie czasu ... Jak wyglada Twoj dzien? Wychodzisz gdzies na dwor? Lubisz np spacerowac, podrozowac, cos zwiedzac? Jakie masz zainteresowania? Czy poza depresja i problemami jest cos o czym myslisz?

 

Pozdrawiam

r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

O, jak bym czytała o sobie. Choruje na depresje od 9 lat :( dwa epizody z lekami, dosyc cięzkie ale ostatnio pare lat radziłam sobie bez lekow, nie było idealnie ale znośnie, a teraz znowu :x i o ile z typowymi obiawami typu niechec, smutek i cała rezszta sobie radze (chyba nauczyłam się z tym zyć) to tym razem rzuciło mi sie na umysł. Przeraza mnie to i gdyby nie to, ze mam ostatni gwizdek na dziecko (wzgledy zdrowotne, duzoby gadać)to juz dawno przyjmowałabym pewnie leki bo jest nieznośnie. A do rzeczy, to nie jest to tylko brak koncentracji ale mieszaja mi się słowa, czasmi w srodku zdania nie wiem co mam dalej powiedziec, zajarzenie jaki mamy miesiac zajmuje czasem pare sekund, albo na przykład ide do kuchni z zamiarem wyrzucenia smieci do kosza a w miedyczasie pomysle, że zjem wafelka lezącego na stole, a w efekcie biore go i zamiast do buzi kieruje go do kosza :? tak jakby info w mozgu sie mieszały :( Nie dzieje się to ciągle ale coraz wiecej mam takich sytuacji. Tak jakby moj mozg działał na zwolnionych obrotach a zanim coś zajazre to ło matko. szlag mnie trafia i dodatkowo się nakrecam, że pewnie dzieje się coś złego i staje się nienormalna (przepraszam za wyrazenie) i zaczna sie dziać ze mna dziwne rzeczy. Tak naprawde chciałabym aby ktos powiedział mi, że to nic takiego , normalny objaw depresji i jak tylko mi sie poprawi to minie. Moze nie nakrecałabym się chociaz dodatkowo.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie nakręcaj się absolurnie! to nie prowadzi do niczego dobrego, spróbuj powiedzieć sobie w takich chwilach stop!

Chciałabys by ktos ci powiedzial ze to normalny objaw depresji. I jeszcze żebys ty w to uwierzyła. W takim razie to powinien być autorytet tak? tzw specjalista czyli psycholog to najlepsze rozwiazanie.

Takie forum jest bardzo potrzebne wlasnie dlatego ze po pierwsze uswaidamia ze inni maja takie same problemy ze nie jkestesmy z nimi odosobnieni ani nie jestesmy 'nienormalni' czy niewiadomo jeszce jacy naznaczeni wyklęci etc.

Trzeba uwierzyc ze to co nas spotyka to co my czujemy nie jest jakas straszna nieuleczalna ułomnoscia - jest to NORMALNE dla stanu depresji.

 

A ja ci podam jeszce taki przykład odnosnie tego wafelka ktory niestety wyladowal w smieciach (szkoda wielka:P) Otoz w psychologii taki 'wypadek' nazywa sie fachowo "błedem opisu" wykonujemy pewną normalną dla nas czynnosc tylko na nieodpowiednim przedmiocie. I uwaga zdarza sie to kazdemu nie tylko chorym na depresje czy na cokolwiek

slyszalas (liscie) o facecie ktory rano nieprzytomny tzn nieobudzony myje zęby nie pastą ale kremem do golenia? to jest to samo dokladnie;]

Takie błedy opisu dotyczą czynnosci automatycznych czyli takich ktore weszly nam w nawyk do tego stopnia ze wykonujemy je nieswiadomie jak gaszenie swiatla mycie rak po powrocie itd. nasz mozg dziala bardzo intensywnie prawda? wiele rzeczy ma do 'zrobienia' i chce sobie jakos ulżyc - po to wlasnie tworzone sa czynnosci automatyczne - zeby mozg odciążyć, żeby robiły się same bez naszego udzialu, zeby byl czas na myslenei o innych waznych sprawach

w depresji jestesmy przeciazeni bardzo zmartwieniami emocjiami cierpieniem.. i pojawiaja sie taki iinne bledy po prostu. nawet jak ktos jest przemeczony po prostu tez 'odwala' takie numery. roznica polega na tym ze zdrowa osoba sie z nich smieje, osoba w depresji poczytuje jako wlasna porazke i nieudolnosc.

co zrobic? starac sie zdystansować 9to bardzo wazne slowo) i oczywiscie umowic do psychologa ktory jest wsparciem oraz zrodlem roznych takich informacji ktore moga sprawic ze przestaniemy demonizowac i neijako pogodzimy sie ze swoim stanem

no to koniec, bo nikt nie przeczyta elaboratu:P

(za raz jeszce zprawdze czy nei pomylilam nazwy tego bledu;/)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kazdy człowiek który przechodził depresje przezył podobne odczucia jak Twoje. Odpowiedz na pytanie które można by sparafrazować >>co zrobić żeby się chciało cos zrobić jest jedna:pójść do lekarza i porozmawiać o swoim problemie.To jest naprawde pomocne...wiem z własnego doświadczenia. Prawdą jest że poczucie zobojętnienia jest bardzo charakterystyczne dla depresji więc nie ma co czekać jak rozwinie się w gorszy stan.Powodzenia:):):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×