ot

Hasiok.

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez iiwaa 21 lip 2016, 20:48
Sigrun napisał(a):
iiwaa napisał(a):Nie rozumiem jednego u niektórych miłośników zwierząt - Sigrun, może Ty pomożesz :D


Ja zawsze chetnie:)

iiwaa napisał(a):ajmy przykład - uważam, że mój mózg działa na "wyższym poziomie" niż mózg mojego psa, że doświadczam większej liczby stanów emocjonalnych, że moja świadomość jest bardziej rozbudowana.


zdecydowanie ludzka świadomosc jest bardziej rozbudowana.

Mowimy o psach (na ktorych sie najbardziej znam jesli chodzi o zwierzeta) Myslenie psa i jego postrzeganie swiata można porównać do postrzegania i myslenie dziecka...
Wychowanie psa i dziecka nie różni się niczym (mówie tu o małych dzieciach). Wychowanie działa na zasadzie...zrobiłeś źle, zrobiles dobrze. Psu, jesli zrobi coś złego...nie bedziesz tłumaczył, prowadził monologu i uswiadamiał go, że tak się nie robi...tak samo jest z małymi dziecmi. Dopiero od pewnego momentu ich rozwoju, możesz dziecku wyjasniac... Psu nigdy...czy bedzie miał 2 czy 12 lat...
Mózg zwierzecia działa zupełnie inaczej... i od razu podkreślam, że nie uważam ze zwierzeta nie czują, nie myslą...owszem... ale na swój sposób. (bosz zaraz pewnie mnie zjedzą:P)

Czytałam dużo... i kiedy w jednej książce wyczytałam, że z psa nie wolno robić człowieka... bo to dla niego krzywda. Pies ma być psem...

Zwierzeta czuja. Ale świat postrzegaja inaczej niż my...


No właśnie. Jeśli mówię do psa "kocham Cię Fiodor" to prawda jest taka, że mówię to bardziej dla siebie - sądzę, że tego nie rozumie. Prędzej zrozumie ton głosu.
Mój mąż ma np. inne podejście do psów niż do dzieci - do psów łagodniejsze. Np. nie uznaje fizycznego karcenia zwierząt, psu wolno wejść do sypialni albo robić nieuzasadniony hałas - dziecku by nie wolno było.
Moim zdaniem psy się uczą szybciej (do pewnego momentu oczywiście). Roczny pies funkcjonuje w rodzinie o wiele lepiej niż roczne dziecko. Więcej potrafi, jest bardziej zaradny. Tak samo już półroczny szczeniak.
A kot to już w ogóle. Dwumiesięczny kot jest w domu całkiem samodzielny - ogarniam kwestię kuwety, misek, wszystko. Bardziej niż pies, który siusia gdzie popadnie.
iiwaa
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez iiwaa 21 lip 2016, 20:49
Sigrun napisał(a):
iiwaa napisał(a):Co do prawa - jest logiczne, to większości się wydaje, że nie jest. Prawo nie powstało w próżni, ono się kształtuje latami. Są luki, są pewnie rzeczy, które warto zmienić, ale ogół norm nie jest wcale źle skonstruowany.


a i jakiś czas temu (2-3 lata) zmieniła się ustawa o ochronie zwierząt... na korzysc zwierząt


I bardzo dobrze, że się zmieniła :)
Przynajmniej mamy już podstawę zawiadamiania policji, kiedy ktoś trzyma psy na łańcuchu. A ja w zawiadamianiu policji jestem nadzwyczaj gorliwa, zwłaszcza że komendant mieszka ulicę dalej i sam ma psy :mrgreen:
iiwaa
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

Avatar użytkownika
przez Sigrun 21 lip 2016, 21:05
iiwaa napisał(a):No właśnie. Jeśli mówię do psa "kocham Cię Fiodor" to prawda jest taka, że mówię to bardziej dla siebie - sądzę, że tego nie rozumie. Prędzej zrozumie ton głosu.


pewnie, że nie rozumie. Ale tak jak piszesz...rozumie ton głosu.

iiwaa napisał(a): psu wolno wejść do sypialni albo robić nieuzasadniony hałas


bo pies szczeka... kiedys bylam na spacerze ze swoja... zaczela szczekac... ja ja uciszylam. Wtedy ktos mi powiedzial "dlaczego? pies jest od szczekania. Ma miauczec?" i teraz trzymam sie tej zasady.
Z reszta juz raz to jej (co juz jej nie ma) psiny dało mi poczucie bezpieczenstwa...bo jakis debil do mnie nie podszedl.
Pies jest psem i tak go traktujmy.

iiwaa napisał(a):Moim zdaniem psy się uczą szybciej (do pewnego momentu oczywiście). Roczny pies funkcjonuje w rodzinie o wiele lepiej niż roczne dziecko. Więcej potrafi, jest bardziej zaradny. Tak samo już półroczny szczeniak.


racja.

iiwaa napisał(a):I bardzo dobrze, że się zmieniła :)

tez tak uwazam

iiwaa napisał(a):Przynajmniej mamy już podstawę zawiadamiania policji, kiedy ktoś trzyma psy na łańcuchu. A ja w zawiadamianiu policji jestem nadzwyczaj gorliwa, zwłaszcza że komendant mieszka ulicę dalej i sam ma psy :mrgreen:


te...Ty nie jestes moja siostrą?
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2696
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez atic 21 lip 2016, 21:07
nie można na łańcuchu trzymać psa?
atic
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

Avatar użytkownika
przez Sigrun 21 lip 2016, 21:10
atic, a Ty chcialbys/aś byc trzymany/a na lancuchu?
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2696
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez Tom_Tom 21 lip 2016, 21:11
Ale ja nigdzie nie twierdzę, że tak samo rozwiniętą jak u ludzi. Jedynie odnoszę się do Twojego stwierdzenia, że cechuje one jedynie ludzi. (dosyć obszernie o tym na angielskiej wikipedii są tam też badania i nazwiska) Oczywiście, że człowiek jest najwyżej rozwiniętym zwierzęciem, a inne postrzegają świat inaczej i mają słabiej rozbudowaną świadomość. I'ts obvious :D Nie sądzę by podkreślanie ponadprzeciętnej inteligencji zwierząt było u wegan tak powszechne. Raczej podkreślanie tego, że na podobnym poziomie mogą odczuwać ból i cierpieć (mówimy w tym momencie głównie o bólu fizycznych, choć nie tylko). Ja zresztą nigdzie nie stawiałem bezwzględnego znaku równości pomiędzy zwierzętami i ludźmi, bo takiego znaku równości po prostu nie ma i jednym z najbardziej błędnych mniemań na temat weganizmu i równouprawnienia zwierząt jest mniemanie, że chodzi właśnie o postawienie takiego znaku równości. Tak nie jest.

Gdyby jednak inteligencja i jej poziom miał decydować o empatii to ludzie z bezmózgowiem albo ciężkim upośledzeniem mieliby problem ;) więc nie jest to ani jedyny ani najważniejszy czynnik w rozważaniu praw zwierząt.

Co do jajek: chodzi i pozbywanie się kurcząt płci męskiej. Jeśli już chcesz wiedzieć :)

Prawo może być logiczne, ale nie musi. Logika to coś wynikającego z obserwacji i poprawnego rozumowania (mówiąc najbardziej oględnie ). Logika jest stała i niezmienna. (zdanie "2+2=4" będzie tak samo prawdziwe teraz, jak za 100 lat) Na przestrzeni wieków mieliśmy natomiast całe mnóstwo praw. Za Hammurabiego "oko za oko", Za cesarza Konstantyna całującym się na ulicy wlewano do gardła płynny ołów, w feudalizmie ograniczone prawa mieli chłopi i tak dalej i tak dalej. Być może prawo to jest coś co ewoluuje ku zbiorowi spójnemu wewnętrznie i logicznemu niemniej sam fakt jego istnienia w danym momencie w takiej czy innej formie nie czyni z niego rzeczy bezwzględnie logicznej. Kiedyś prawo wykluczało chłopów, czarnych, biednych, kobiety, gejów itd. teraz wciąż wyklucza pewne grupy zwierząt.

Ja osobiście w ogóle nie mam misjonarskiego zapału do przekonywania innych. Jednak "nie zaglądanie sobie do talerza" pomija jeden umykający czynnik jakim są zwierzęta, które muszą oddać życie żeby ktoś mógł zjeść mięso. Oczywiście w tym momencie ktoś powie "a co z roślinami?" to ulubiony argument niestety niektórzy używają go na poważnie ;) ) - po pierwsze skoro umiemy już dostrzec różnicę między ludźmi, a zwierzętami to myślę, że nikomu inteligentnemu nie sprawi problemu dostrzeżenie znacznie większej różnicy pomiędzy roślinami, a zwierzętami zwłaszcza kręgowcami, bo to głównie o nie chodzi w walce o prawa zwierząt. A po drugie: miałby ten argument sens, gdyby zwierzęta hodowlane żywiły się energią słoneczną. Ale one również jedzą rośliny i jeśli to przeliczymy to okazuje się, że przeciętny weganin przyczynia się do śmierci mniejszej ilości roślin, niż przeciętny wszystkożerca.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lip 2016, 11:28

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

Avatar użytkownika
przez Sigrun 21 lip 2016, 21:11
atic, warto znać nasze polskie prawo ;)
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2696
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez atic 21 lip 2016, 21:37
moje pytanie było jasne i konkretne brzmiało ono:
nie można na łańcuchu trzymać psa?


a odpowiedzi dostałem takie:

atic, a Ty chcialbys/aś byc trzymany/a na lancuchu?

atic, warto znać nasze polskie prawo


:lol:
atic
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez Tom_Tom 21 lip 2016, 21:41
Z tego co wiem nie wolno, bo chyba PSL jak jeszcze rządził robił z tego powodu burzę. Ale pewny nie jestem ;)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lip 2016, 11:28

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

Avatar użytkownika
przez Nortt 21 lip 2016, 21:45
Moda na weganizm. Jakbym był programistą, znał z tuzin języków programowych i zarabiał dziesiątki tysięcy złoty, to bym został weganem, narazie mnie na to po prostu nie stać... Wkurza mnie ta wege propaganda, prawda jest taka że przez to odwraca się od organizacji prozwirzęcych kupa ludzi, Wielu uważa że człowiek jest z natury wszystkożerny i najlepiej mu służy dobrze zbilansowana, mieszana dieta. Nie wyobrażam sobie też by np. uprawiać body-building na samej wegaskiej diecie, przecież żeby odpowiednio dostarczyć np potrzebnych aminokwasów z zielska to trza by było jeść z 10 posiłków dziennie...
btw, sam chciałbym być weganiem, ale w tym momencie jest to dla mnie po postu nierealne, ograniczam się do jedzenia ''szczęśliwych'' kurek z wolnego chowu i unikania jajek z 3 kategorii.
Wenlaflaksyna, Mirtazapina i symbolicznie Metylofenidat
''Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
05 gru 2015, 21:16
Lokalizacja
Kirkcaldy

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez iiwaa 21 lip 2016, 21:47
Sigrun napisał(a):
iiwaa napisał(a):No właśnie. Jeśli mówię do psa "kocham Cię Fiodor" to prawda jest taka, że mówię to bardziej dla siebie - sądzę, że tego nie rozumie. Prędzej zrozumie ton głosu.


pewnie, że nie rozumie. Ale tak jak piszesz...rozumie ton głosu.

iiwaa napisał(a): psu wolno wejść do sypialni albo robić nieuzasadniony hałas


bo pies szczeka... kiedys bylam na spacerze ze swoja... zaczela szczekac... ja ja uciszylam. Wtedy ktos mi powiedzial "dlaczego? pies jest od szczekania. Ma miauczec?" i teraz trzymam sie tej zasady.
Z reszta juz raz to jej (co juz jej nie ma) psiny dało mi poczucie bezpieczenstwa...bo jakis debil do mnie nie podszedl.
Pies jest psem i tak go traktujmy.

iiwaa napisał(a):Moim zdaniem psy się uczą szybciej (do pewnego momentu oczywiście). Roczny pies funkcjonuje w rodzinie o wiele lepiej niż roczne dziecko. Więcej potrafi, jest bardziej zaradny. Tak samo już półroczny szczeniak.


racja.

iiwaa napisał(a):I bardzo dobrze, że się zmieniła :)

tez tak uwazam

iiwaa napisał(a):Przynajmniej mamy już podstawę zawiadamiania policji, kiedy ktoś trzyma psy na łańcuchu. A ja w zawiadamianiu policji jestem nadzwyczaj gorliwa, zwłaszcza że komendant mieszka ulicę dalej i sam ma psy :mrgreen:


te...Ty nie jestes moja siostrą?


Nasz pies jest raczej cichy, sam z siebie. Szczeka, jak ma powód.
Ale nie wiem, czy wytrzymałabym w domu z ratlerem, który szczekałby bez przerwy :D

Za stara jestem na siostrę chyba :D
iiwaa
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez iiwaa 21 lip 2016, 21:51
atic napisał(a):nie można na łańcuchu trzymać psa?


Można, acz nie dłużej niż 12 godzin bez przerwy.
iiwaa
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez atic 21 lip 2016, 21:55
rozumiem, bo znam kogoś kto trzyma, ale właśnie z przerwami czyli przepisowo.
atic
Offline

Nie wspieraj masowego mordu - wybierz weganizm

przez iiwaa 21 lip 2016, 22:02
Tom_Tom napisał(a):
Ale ja nigdzie nie twierdzę, że tak samo rozwiniętą jak u ludzi. Jedynie odnoszę się do Twojego stwierdzenia, że cechuje one jedynie ludzi. (dosyć obszernie o tym na angielskiej wikipedii są tam też badania i nazwiska) Oczywiście, że człowiek jest najwyżej rozwiniętym zwierzęciem, a inne postrzegają świat inaczej i mają słabiej rozbudowaną świadomość. I'ts obvious :D Nie sądzę by podkreślanie ponadprzeciętnej inteligencji zwierząt było u wegan tak powszechne. Raczej podkreślanie tego, że na podobnym poziomie mogą odczuwać ból i cierpieć (mówimy w tym momencie głównie o bólu fizycznych, choć nie tylko). Ja zresztą nigdzie nie stawiałem bezwzględnego znaku równości pomiędzy zwierzętami i ludźmi, bo takiego znaku równości po prostu nie ma i jednym z najbardziej błędnych mniemań na temat weganizmu i równouprawnienia zwierząt jest mniemanie, że chodzi właśnie o postawienie takiego znaku równości. Tak nie jest.


Nie ma czegoś takiego, jak równouprawnienie zwierząt!
Matko, ja nie wiem, jak mam to wytłumaczyć.
Nie ma i być nie powinno.
Tak samo jak dziecko nie jest równouprawnione w stosunku do rodzica.
Mój pies nie jest równouprawniony w stosunku do mnie. Gdyby był, nie miałabym prawa np. zamknąć drzwi na klucz i decydować, kiedy wychodzimy.

Gdyby jednak inteligencja i jej poziom miał decydować o empatii to ludzie z bezmózgowiem albo ciężkim upośledzeniem mieliby problem ;) więc nie jest to ani jedyny ani najważniejszy czynnik w rozważaniu praw zwierząt.

Ludzie z chorobą psychiczną lub niedorozwojem umysłowym często nie posiadają pełni praw - w tym wypadku sądy orzekają ubezwłasnowolnienie częściowe lub całkowite. Więc nie, nie są równouprawnieniu, jeśli o tym mówimy.

Co do jajek: chodzi i pozbywanie się kurcząt płci męskiej. Jeśli już chcesz wiedzieć :)

Wątpię, żeby babuszka ze wsi się w to bawiła.

Prawo może być logiczne, ale nie musi. Logika to coś wynikającego z obserwacji i poprawnego rozumowania (mówiąc najbardziej oględnie ). Logika jest stała i niezmienna. (zdanie "2+2=4" będzie tak samo prawdziwe teraz, jak za 100 lat) Na przestrzeni wieków mieliśmy natomiast całe mnóstwo praw. Za Hammurabiego "oko za oko", Za cesarza Konstantyna całującym się na ulicy wlewano do gardła płynny ołów, w feudalizmie ograniczone prawa mieli chłopi i tak dalej i tak dalej. Być może prawo to jest coś co ewoluuje ku zbiorowi spójnemu wewnętrznie i logicznemu niemniej sam fakt jego istnienia w danym momencie w takiej czy innej formie nie czyni z niego rzeczy bezwzględnie logicznej. Kiedyś prawo wykluczało chłopów, czarnych, biednych, kobiety, gejów itd. teraz wciąż wyklucza pewne grupy zwierząt.

Prawo jest logiczne, kiedy normy nie stoją ze sobą w sprzeczności.
Nie ma to nic wspólnego z wykluczeniem. Mówisz o humanitaryzmie prawa, a to zupełnie co innego. Zupełny i logicznie skonstruowany system prawny może być nawet systemem totalitarnym.
Poza tym mylisz prawo ze sprawiedliwością. Prawo nie jest i nie musi być sprawiedliwe w naszym systemie, choć to oczywiście pewne utopijne założenie.
Jeżeli mowa o logice - niekoniecznie musi ona zakładać humanitaryzm.

Ja osobiście w ogóle nie mam misjonarskiego zapału do przekonywania innych. Jednak "nie zaglądanie sobie do talerza" pomija jeden umykający czynnik jakim są zwierzęta, które muszą oddać życie żeby ktoś mógł zjeść mięso. Oczywiście w tym momencie ktoś powie "a co z roślinami?" to ulubiony argument niestety niektórzy używają go na poważnie ;) ) - po pierwsze skoro umiemy już dostrzec różnicę między ludźmi, a zwierzętami to myślę, że nikomu inteligentnemu nie sprawi problemu dostrzeżenie znacznie większej różnicy pomiędzy roślinami, a zwierzętami zwłaszcza kręgowcami, bo to głównie o nie chodzi w walce o prawa zwierząt. A po drugie: miałby ten argument sens, gdyby zwierzęta hodowlane żywiły się energią słoneczną. Ale one również jedzą rośliny i jeśli to przeliczymy to okazuje się, że przeciętny weganin przyczynia się do śmierci mniejszej ilości roślin, niż przeciętny wszystkożerca.


Dostrzegam różnicę między zwierzętami a roślinami. Nie wiem, po co tutaj uzasadniać to twierdzenie, skoro nikt nie pytał, co z roślinami. Nie jesteśmy idiotami, mimo że jemy mięso.
Przekonujesz innych, jak sam właśnie dowiodłeś.
Antylopa też oddaje życie, żeby lew mógł się najeść.
A co z moim psem i kotem? Również mają nie jeść mięsa, bo kura straci życie? Przecież muszą.
iiwaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do