czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 29 wrz 2013, 17:49
Ja mam kilka diagnoz. Niektóre są błędne, bo moje zachowanie to była reakcja na leki a lekarze uważaja że ja sie tak ciagle zachowuje.
Najważniejsze ze lek który dostałam pomógł mi w pewnym stopniu na moje cierpienie.
chodze boso po ulicy


Ketrel 600mg
Solian 800mg
Haloperidol 8mg
Deprexolet 30mg
Tisercin 25mg
Afobam 0,5mg doraźnie

opium

riflessione.blog.pl
Posty
7666
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 29 wrz 2013, 18:05
Bardzo dobry temat, wiele razy zastanawiałam się czy tylko ja nie mam konkretnej diagnozy. To co mi jest mogę wnioskować jedynie po lekach i rozmowach z psychiatrą, kiedyś też z psychoterapeutą, po treści książek czy tego co wyczytałam w internecie. Nie wiem czy lepiej jest wiedzieć czy nie wiedzieć. Wiem, że są lekarze którzy szczerze się przejmują, słuchają i ciągle dopasowują leczenie żeby polepszyć stan pacjenta, ale są też lekarze którzy coś tam sobie ponotują w swoim zeszyciku a i tak powiedzą jak za każdym razem "oto recepta, proszę przyjść za miesiąc".
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
907
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez Autodestrukcja 29 wrz 2013, 18:18
mnie strasznie wkurzalo ze nie dostaję jasnej diagnozy, ale jednoczesnie myslalam sobie z tyłu głowy, ze w zasadzie to szukam jakiegos poczucia bezpieczenstwa i tozsamosci w granicach jasno nazwanego zaburzenia... teraz nawet nie chce sie zastanawiac... wiem ze jak poczytam o bpd o czymkolwiek to bedzie to pasowac, ale to na zasadzie syndromu studentow medycyny ktorzy czytając podręczniki czują ze chorują na wszystko o czym sie uczą...

wiem ze niektore nazwy zaburzen są potrzebne chociazby dla okreslenia kierunku w jaką idzie skrzywienie... wiec ok.
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Lord Cappuccino 29 wrz 2013, 18:21
Odkąd przestałem się utożsamiać z diagnozą i potraktowałem ją tylko jako bardzo mały fragment siebie- a na pewien czas właściwie o nim zapomniałem- wyszło mi to tylko na dobre.
There is no wonder drug, there are only lies...
Nie udzielam porad na pw. Wszelkie inne sprawy mile widziane.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14330
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez Autodestrukcja 29 wrz 2013, 18:23
Otoz to.
Autodestrukcja
Offline

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 29 wrz 2013, 18:27
Ale gdy po wielu wizytach nie wiesz co w sumie z Tobą jest i jesteś odprawiany z kwitkiem "do zobaczenia za miesiąc"? Wtedy diagnoza chyba nie byłaby taka zła?
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
907
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Lord Cappuccino 29 wrz 2013, 18:30
Ja kiedyś byłem zdania, że diagnoza jest czymś niezbędnym i potrzebnym, ale teraz już nie jestem tego taki pewien... Co Ci to da, że zaklasyfikują Cię jako F60.5, F20 albo F42? Tylko się niepotrzebnie zaszufladkujesz i utożsamisz z tym zaburzeniem, bedziesz postrzegała się przez jego pryzmat, zaczniesz sobie dopasowywać wszystkie objawy z kryteriów diagnostycznych. A człowiek jest czymś niesamowicie różnorodnym i złożonym, a nie tylko literkę f i liczbą.
There is no wonder drug, there are only lies...
Nie udzielam porad na pw. Wszelkie inne sprawy mile widziane.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14330
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez Autodestrukcja 29 wrz 2013, 18:38
Wlasnie, co Ci da ścisła nazwa... Tzn zeby zdecydować w jaki sposob sobie pomoc musisz wiedziec czy masz problem z lękiem podstawowym, czy nawykiem destrukcyjnego dla Ciebie myslenia utp itd, ale nadanie temu nazwy tylko daje poczucie tożsamości co przewrotnie może dać poczucie siły i odraczać wyzdrowienie co kolwiek mialoby to znaczyć.
Autodestrukcja
Offline

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 29 wrz 2013, 18:39
I tak się szuka... człowiek istota dociekliwa :P

A chcę wiedzieć, bo chcę coś z tym zrobić. Nie chcę się poddać, przynajmniej jeszcze nie.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
907
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 29 wrz 2013, 18:42
a ja jestem za tym zeby lekarz stawial WLASCIWA diagnoze, bo np mam dwie F.60.3 i F20 i chcialam isc do szpitala leczyc nerwice i mnie nie przyjeli bo zobaczyli F.20 co jest bzdura. Krwa mac
chodze boso po ulicy


Ketrel 600mg
Solian 800mg
Haloperidol 8mg
Deprexolet 30mg
Tisercin 25mg
Afobam 0,5mg doraźnie

opium

riflessione.blog.pl
Posty
7666
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez Muzykoholiczka 29 wrz 2013, 18:54
Mam postawioną diagnozę, ale nie utożsamiam się z nią. Staram się nie myśleć o tym, co mi jest i każdego dnia walczę z wszelkimi przeciwnościami tak, aby żyło mi się w miarę normalnie. Wiadomo - czasem jest lepiej, czasem łapię dołka, ale się trzymam - to jest najważniejsze. ;)
"Któregoś dnia rzucę to wszystko,
zostawię za sobą ten zafajdany świat."
Avatar użytkownika
Offline
Najładniejsze kobiece oczy na Forum
Posty
1022
Dołączył(a)
01 lip 2012, 09:23

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

Avatar użytkownika
przez inspirit 03 paź 2013, 13:28
Po ostatniej (w sumie to pierwszej :P) wizycie u psychiatry stwierdziłam, że autodiagnozy nie są takie złe - na to przynajmniej poświęciłam trochę czasu i namysłu :D Pani psychiatra rzuciła mi po 3 minutach, że to zespół lękowo-depresyjny. Nie tyle, że się całkowicie nie zgadzam, ale "podziwiam" za szybkość wystawienia diagnozy, bez pytania np. o wcześniejsze nastroje albo jakieś całkiem inne objawy (które potencjalnie ktoś może mieć, tylko w danym momencie o nich nie wspomina, ze stresu bądź dlatego, że sądzi, że nie są ważne). Prawidłowa diagnoza jest ważna, jeśli chodzi o dobór leków, terapii zresztą też. Ale niestety, czasem zależy tylko pacjentowi, który pewnie chce się 'zaszufladkować'. (A w sumie to chcę, bo zawsze można się jakoś określić i poczuć bezpieczniej :D )
~DRAMAtical kid~
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
14 lip 2013, 01:26

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez Ramanujan 03 paź 2013, 13:48
Jestem widocznie na tyle trudnym przypadkiem, że mimo ponad 8 lat leczenia diagnozy dalej się zmieniają. :mrgreen:
Ramanujan
Offline

czy dostaliście konkretną "diagnozę"?

przez abraxas 03 paź 2013, 14:29
Ostatnio dostałam diagnozę od terapeutki, ale to niczego nie zmieniło, bo i tak potwierdziły się moje podejrzenia, więc już zdążyłam się przez ostatnich parę lat przyzwyczaić do tego faktu. Zresztą na co dzień o tym kompletnie nie myślę, raczej o poszczególnych problemach a nazwa to i tak tylko w papierach funkcjonuje, zresztą błędna bo wpisana przez psychiatrę, która "trochę" źle mnie zdiagnozowała.
abraxas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do