[Poznań] Poznań...okolice...

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

[Poznań] Poznań...okolice...

przez magdalenaal 17 wrz 2013, 14:15
Niech mnie ktos uswiadomi gdzie to jest pod pregierzem? :D
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 wrz 2013, 00:17

[Poznań] Poznań...okolice...

przez Nortt 17 wrz 2013, 14:24
Nortt
Offline

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Luluu 21 wrz 2013, 08:54
Pamiętajcie o dzisiejszym spotkaniu! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
15 cze 2013, 19:39
Lokalizacja
Wonderland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Poznań] Poznań...okolice...

przez magic 21 wrz 2013, 14:03
a o której dziś ???rozumiem na starym rynku
bo mam transport do poznania dziś wieczorem i niewiem do której tak siedzicie w tym pubie???bo musze wrócic jeszcze pociagiem....

nikogo nie znam będą jakieś kobitki dziś??? :great:
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
545
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Asmo 21 wrz 2013, 14:53
o 19 pod pregierzem (dobre żet?).
Jakieś pewnie beda.
Jak ktoś z Ratai sie wybiera to moge posluzyc swoim wyszukanym towarzystwem w drodze do.


asdgsfsdfbsffgjjjj
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna troche
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 100mg
Xanax prawie nie
Clonazepam nie teraz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
558
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Luluu 21 wrz 2013, 16:21
Jakieś kobitki będą, ale uważaj, bo większość jest zajęta. :D Chyba że chcesz tylko popatrzeć. xD
O 19 spotykamy się pod pręgierzem, ale czy idziemy do Van Gogha czy gdzieś indziej to już się na miejscu zobaczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
15 cze 2013, 19:39
Lokalizacja
Wonderland

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez SweetNovember... 21 wrz 2013, 16:25
Heheh Luluu zniechęcisz do przybycia :lol:

Wpadajcie, wpadajcie :) jak ktoś nowy to śmiało - bardzo mili jesteśmy 8)
pewno gdzieś do 19.15 pod pręgierzem postoimy :papa:
Sara: Nelson, do you want to be my November ?
Nelson: Yes...
Posty
181
Dołączył(a)
18 mar 2013, 01:53
Lokalizacja
Poznań

[Poznań] Poznań...okolice...

przez magic 21 wrz 2013, 17:58
łe zajęte :)

cóż ja dopiero gdzieś ok 20 bym był a nie mam z nikim kontaktu gdzie bedziecie
więc raczej odpuszcze dziś bo ten pierwszy raz powinienm być pod tym pręgierzem :D

ale śledze temat pewnie w koncu was nawiedze :8):
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
545
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Luluu 22 wrz 2013, 12:37
To sobie sporo poczekasz na następne spotkanie "pod pręgierzem". :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
15 cze 2013, 19:39
Lokalizacja
Wonderland

[Poznań] Poznań...okolice...

przez magic 22 wrz 2013, 16:26
i jak było? jaka frekwencja? gdzie byliście?

ah sporo 8) co zrobić...
''Największym lękiem napawają ci po których nie widać szaleństwa''
Offline
Posty
545
Dołączył(a)
12 lis 2011, 15:47
Lokalizacja
Wielkopolska

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Luluu 23 wrz 2013, 09:18
Ze 20 osób przyszło chyba.
Jak zwykle - było fajnie. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
15 cze 2013, 19:39
Lokalizacja
Wonderland

[Poznań] Poznań...okolice...

przez tancerka 25 wrz 2013, 17:42
Czesc!:) dołączam się do forumowej gromadki.
Rozumiem, że organizujecie regularne spotkania pod pręgieżem? każda sobota o 19?
Chętnie przyjdę na następne, bo z powodu depresji nie chcę widzieć się z nikim z moich starych znajomych...

Przy okazji, ok. 3 tygodnie temu zdałam sobie sprawę, że zachorowałam na depresję i nie bardzo wiem co mam robić...

Czy zmuszać się do działania? Jeśli bardzo czegoś nie chcę lub brak mi sił to i tak walczyć i się zmuszać?
Czy raczej odpoczywać i poczekać na "lepsze czasy"? Boję się, że jak będę za bardzo sobie odpuszczać to będzie coraz gorzej i organizm odzwyczaji się od bycia aktywnym...

Znacie jakąś dobrą literaturę o tej chorobie i sposobach radzenia sobie z nią?

Wogóle wspaniale, że jest to forum!!!:))
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 wrz 2013, 20:27

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez kasiulec 25 wrz 2013, 18:32
Ze spotkaniami bywa różnie, czasem w soboty (zazwyczaj) a czasem w piątek się zdarzy albo inny dzień. No i od razu spotykamy się w VanGoghu, a czasem tylko pod pręgierzem (jak np. mają być nowi właśnie;)

Co do depresji to pewnie każdy ma inaczej, bo i inne nasilenie itp. Jeśli jest bardzo źle to warto się wybrać do psychiatry po leki. Czytanie książek o depresji to też dobry pomysł (przynajmniej mi pomaga na takiego "codzienne przygnębienie"). Ostatnio zahaczyłam o "Jak wydobyć się z depresji" Sue Atkinson. "W dżungli życia" Beaty Pawlikowskiej też mi dużo dało. Nie jest to książka bezpośrednio o depresji (ale z nią też autorka się zmagała), ale też o nieakceptowaniu siebie, pesymizmie życiowym czy poczuciu własnej wartości. Bardzo polecam :)
"(...) na małą, na niewymownie małą miareczkę czasu
stanęło przy nim coś tak wiadome,
coś bliskie, coś najbardziej bliskie,
coś tak bliskie jak trumna: samotność..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 kwi 2011, 00:40

[Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez Skituś 26 wrz 2013, 21:34
Ja ostatnio nie mogłam przybyć, więc czekam na kolejne spotkanie :)

Tancerko. Jeśli chciałabyś poznać kogoś nowego, spotkać się, to jestem do Twojej dyspozycji. Zmagam się z głęboką depresją, przez początki musiały "przepychać" mnie koleżanki, więc zdaję sobie sprawę, że niektórzy po prostu muszą mieć kogoś nad sobą. Przy okazji mogę pożyczyć Tobie książkę Ewy Woydyłło "Żyć z depresją, ale nie w depresji"
U mnie wyglądało to tak, że absolutnie nie chciałam mieć z nikim do czynienia, ale znajomi sami mnie wyciągali i wręcz męczyli o spotkania. Z lojalności (a nie przyjemności...) wychodziłam do ludzi. Dzisiaj mogłabym ich za to po stopach całować.
Więc tak, zmuszaj się. Zmuszaj się, póki jeszcze masz na to siły. Jak nie wstaniesz, to będziesz tylko patrzeć w sufit, użalać się nad sobą i mnożyć problemy. A przynajmniej ja tak miałam. Oby nigdy więcej.

Powodzenia! :)
"Zdarza się tak, że szlachetni maskę muszą przywdziać..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:50
Lokalizacja
Pyrlandia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do