Skocz do zawartości
Nerwica.com

Powtarzam w myślach jakieś słowa non-stop


majkel

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich bardzo serdecznie!Nie wiem czy już podobny temat był,nie znalazłem żadnego pod którym mógłbym "to"wkleić.Chodzi o silne natrętne myślenie.Jestem "zapętlony"-odtwarzam sobie w myślach jakies słowa w kółko non stop(mam to takze w snach,boje się co będzie w przyszłości)Nie wiem jak usunąć to silne kurestwo z głowy-czuje,ze mam ją wypełnioną myślokształtami,od myślenia nad myśleniem i przejmowania w dalszym ciągu głupich wzorców moge wkrótce totalnie zbzikować.Czuje jakby głowa mi zaraz miała wybuchnąć,nie czuje aby energia normalnie przepływała przeze mnie,mam jakieś dziwne prądy.Bolą mnie czakry :cry: Nie wiem jakie są dobre na to lekarstwa?Choruje tez na stany lękowe i bezsenność.Może poprosze psychiatre o taki zestawik:anafranil,hydroxyzyna w razie napadów paniki,a na noc stilnox(uzaleznia,ale przez 2 tygodnie może moge brać,aby sie zregenerować)Chodzi mi po głowie regres,znajoma mówiła,ze dobre na psyche są pokłony buddyjskie,ale co za dużo to niezdrowo.Kuzwa gdyby mnie to tak nie bolało-dosłownie to jakoś dałoby rade żyć,a tak to lipa :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiekszosc technik buddyjskich jest dla buddystow. I to nie dla wszystkich. Lepiej nie bawic sie w rzeczy ktore daja poczucie dyskomfortu psychicznego. Jesli idzie o medytacje, to pewnie powinienes szukac czegos mozliwie swieckiego, jak skupienie na oddechu itp. Wszelkie wizualizacje i obserwowanie umyslu moga moim zdaniem zrobic Ci krzywde w tym momencie, tzn dorzucic dodatkowe natrectwa i obsesje.

Nie wiem o co Ci chodzi z tymi czakrami (ja nie wierze w czakry i mistyczne energie zyciowe), ale mozesz miec zwykle nerwobole organow tradycyjnie wiazanych z czakrami.

 

Na lekach sie nie znam, ale moze powiedz o tym zapetleniu lekarzowi? Ktos juz pisal cos podobnego.. powinno byc gdzies na forum. Pewnie to zwykly objaw w nerwicy natrectw. Skojarzylo mi sie - chyba cos takiego (tylko ze z koniecznoscia powtarzania na glos tych slow) mial czlowiek na podstawie biografii ktorego nakrecili 'Awiatora'. A on chorowal zdaje sie na nerwice natrectw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla schizofrenii jest typowe glebokie zainteresowanie ezoteryka, stad psychiatrze sie od razu skojarzylo. Ale sadze ze wsrod ezoterykow tylko niektorzy sa chorzy. W ogole to daje troche do myslenia - czy zdaniem psychiatrow mozna w ogole miec alternatywne, ale akceptowalne, poglady na swiat? Ludzi, ktorzy wierza w czary i twierdza ze maja niezwykle zdolnosci troche jest. Dla mnie to glupota, bo jestem twardym sceptykiem i scislowcem, ale nie sadze zeby mozna bylo im z automatu przypiac etykietke chorych psychicznie. Chyba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

peace-b na schizofrenie się jeszcze nie lecze,po prostu dużo interesowałem się ezoteryką,która mi zaszkodziła.Kiedyś powiedziałem psychiatrze,że odczuwam energie,a on od razu przyczepił mi etykietke schizofrenii :lol:

Nie wiem dlaczego od razu twierdzisz że lakarz przypisał Ci taką etykietkę? Jak wspomniał Nonenow istotnie zainteresowanie ezoteryką jest bardzo głębokie u osób cierpiacych na schizofrenię. Ważne jest też kiedy to zainteresowanie się pojawiło. Mogę się jednak założyć że u Ciebie pojawiło się ono mniej więcej równo z początkiem Twojego "zapetlenia" i lęków lub zaraz po nim, czyż nie?

 

Wiesz, moim zdaniem w takich przypadkach nawet jeżeli interesowałeś się ezoteryką od zawsze i tak lepiej byłoby leczyć Cię w kierunku schizofrenii na wszelki wypadek - niż zingnorować ten fakt i pozwolić aby choroba się rozwijała (bo nawet jeśli nie ujawniła się do końca teraz to może ujawnić się w przyszłości). Możesz mi wierzyć że gdyby to było tylko Twoje hobby lub światopogląd to z pewnością by ci ono nie zaszkodziło a jeśli doszło do pogłebienia Twojego stanu to jest to wyraźny znak w kierunku schizofrenii.

 

Ja wiem jak było z trojgiem moich znajomych którzy cierpią na schizofrenię - u dwojga z nich zdiagnozowano wszystko w odpowiednim czasie i dzięki odpowiedniemu leczeniu żyją teraz zupełnie normalnie. U trzeciego z nich niestety lekarze ignorowali symptomy schizofrenii i leczyli go pod kątem depresji i nerwicy natręctw. Obecnie od 14 miesiecy przebywa na oddziale zamkniętym bo całkowicie stracił kontakt z rzeczywistością i wciąż nie może odzyskać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coż wyjaśnijmy coś sobie,

Ja także w czary czy cuda nie wierze,czuje natomiast jak każdy człowiek energie,która jest we mnie.Wiem także,że żyją ludzie,którzy mają duże umiejętności np:w operowaniu energią na odległość(reiki),pomagają w regeneracjii dzięki wahadłom z planszami czy choćażby pokazują jak skutecznie medytować.Niestety bardzo łatwo trafić w tej dziedzinie na szarlatanów,którzy jeszcze bardziej mogą zniszczyć człowiekowi mózg.Co do psychiatrów to ja zmieniałem kilka razy ponieważ 1 lekarz-ten wymieniony wyżej na podstawie jednego wywiadu stwierdził,że jestem poważnie chory i faszerował mnie silnymi proszkami dosyć długo(zawdzięczam mu m.innymi uzależnienie od benzodiazepin).Następnie poszedłem do lekarza państwowego i spotkałem się z zapewne dobrze znaną Wam metodą "na odwal się".Kilka minut,wypisane recepty i do widzenia Panu.Teraz chodze do prywatnego psychiatry,który jest zarazem psychoterapeutą i owszem dostałem neuroleptyk lecz po to,aby pomógł mi usnąc łagodząc natręctwa myślowe.Na lęki choruje już od dziecka,od dziecka też lubiłem bujać w obłokach,grać w gry fantastyczne,poszukiwać.. Natomiast niewątpliwie na moje "zapętlenie" miały wpływ teorie,terminy czy treść ezoteryki,dlatego ograniczyłem się tylko do zajęć jogi w wolnym czasie.Wierze,że człowiek sam się umie zregenerować tylko niekiedy,gdy jest naprawde ciężko potrzebna mu pomoc w postaci leków czy np:akumpunktury,nie wspomne o pomocy słownej(wyrozumienie,ciepło,rada)gdyż to chyba oczywiste.Dzięki i pozdro! P.S bardzo mi przykro z powodu Twojego znajomego :( i masz racje,neuroleptyki są lepsze niż benzodiazepiny!

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiekszosc technik buddyjskich jest dla buddystow. I to nie dla wszystkich.

 

100% prawdy, jakkolwiek to co mu poradziłeś nie jest do końca super na mój gust - mimo wszystko pokłony inne medytacje w ruchu wydają się być bardziej właściwe.

Jest naprawdę ogromna ilość technik medytacji i ogromna ilość publikacji na temat ich korzystnego wpływu. Warunek - dobranie techniki dla osoby :)

 

Wszelkie wizualizacje i obserwowanie umyslu moga moim zdaniem zrobic Ci krzywde w tym momencie, tzn dorzucic dodatkowe natrectwa i obsesje.

 

to jest akurat prawdopodobne.

 

Generalnie znam osobiście kilka osób które łączyły ezoterykę i swoje zaburzenia, skończyło się bardzo kiepsko.

Z drugiej strony, wielu osobom pomogłem, technikami właśnie ezoterycznymi :)

 

Ostatnio napisałem taki artykuł:

Depresja Ezoteryka

 

Jeśli będzie zainteresowanie napiszę też o tym jak energetycznie widać schizofrenię etc., bo trochę pracowałem z takimi osobami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×