Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zapalone światło w nocy :/


casiulek

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałam zapytać czy ktoś z was ma taki problem że żeby zasnąć potrzebuje mieć zapalone jakieś światło chociaż mała lampka nocna?? ja odkąd pamiętam (podobno od urodzenia) śpię przy zapalonym światełku i nikt nie wie dlaczego poprostu wtedy jestem spokojna inaczej się budzę przerażona nie wiem dlaczego.

Czekam na wasze opinie ,może to dla niektórych śmieszne się wydać ale poprostu chciałam wiedzieć czy to też może wiązać się z naszą chorobą czy to może tylko jakieś moje przyzwyczajenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam na odwót

muszę mieć ciemną noc i ciszę że w uszach dzwoni.

nie daję sobie rady u znajomych, na kempingach, u rodziny...tam poprostu nie śpię.

Jedynie w górach mam spokój

w domu mam rolety i ciemne zasłony zeby nie widzieć światła księżyca, czy miasta. ale i tak słońce budzi mnie o 6.30 ( cholerstwo sie przebija przez ten materiał)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a byłam pewna że ta przypadłość nikogo tutaj nie dotyczy :)

u mnie telewizorek też gra całą noc, mój facet miał na początku duże problemy żeby zaakceptować to dziwactwo ale udało mi się go przekonać że tak jest lepiej.

A co do tej świeczki to bym się nie odważyła przecież to okropnie nie bezpieczne :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żaden żart! Naprawdę śpię przy świeczce...Ale takiej zabezpieczonej, w końcu średnioweicze dawno minęło...Ona sobie stoi w takiej dziwnej szklano- stalowej latarni, więc nic się stac nie może, a klimat daje piękny do zasypiania.

 

Rafik to Ty chyba romantyk jesteś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poważnie tak ludzie powiedzieliby o Tobie????? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Według mnie jesteś całkiem sympatyczny i wcale nie powiedziałabym, że pozbawiony uczuć. Starasz się tu pomóc ludziom, więc jakieś uczucia w Tobie są. Czyżbyś sam o sobie tak myślał, że zimny z Ciebie drań???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracajac do tematu... ja tez tak mam, ze jesli poczuje sie gorzej psychicznie, a moje lęki przewaznie nasilaja sie na noc, to musze spac przy TV i przy zapalonym swietle.... to daje jako takie poczucie bezpieczenstwa... na szczescie ostatnio juz coraz rzadziej mi sie to zdarza:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja to musze mieć ciemnośc ha!ha!ha! :P:P mnie budzi najmniejszy promień rano(a glowa pod samymi oknami) dlatego spie w innym pokoju ... a tak w ogole lubie jak jest ciemno w pomieszczeniu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze wolałem spać w głębokim cieniu. Chociaż czasami Marta lubi usnąć przy świetle (mała lampka oświetlająca może 1/4 pokoju), wtedy nie ma problemu, ale z natury w ogóle nie lubię sztucznego światła, no... chyba że mówimy o akwariach :mrgreen:

Ale jako mały chłopiec, długo spałem przy lampce.

 

To jest też pewnie uzależnione w dużym stopniu od tego czy mamy nyktofobie (lęk przed ciemnością), nie wiązał bym tego z nerwicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mało że śpię przy zapalonym świetle to jeszcze zawsze z kimś.nie usnęłąbym sama w łóżku nigdy .chyba że po piwku ..... ale nie po jednym tylko trzech.nigdy sama nie spałam .boję się duchów .mama kiedyś mi mówiła ,że z tego wyrosnę.mam 32,5 lata i jakoś nie wyrosłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mało że śpię przy zapalonym świetle to jeszcze zawsze z kimś.nie usnęłąbym sama w łóżku nigdy .chyba że po piwku ..... ale nie po jednym tylko trzech.nigdy sama nie spałam .boję się duchów .mama kiedyś mi mówiła ,że z tego wyrosnę.mam 32,5 lata i jakoś nie wyrosłam

No. Ja też. Duchów zmarłych. Śpię zawsze z kimś i muszę mieć ciemność z ciszą. Gdybym miała spac sama to przy zapalonej lampce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się nie boję duchów ani zmarłych, ani zombie,wampirów itp ale MUSZĘ mieć chociaż malutką lampkę o dzieciństwa tak mam.Teraz mam 32 lata troje dzieci i one śpią po ciemku a ja nie:).

Za to zaden telewizorek nie da mi usnąć.

Jak jestem sama to nie lubię nawet radia słuchać.

Chyba,że w samochodzie ale tylko jak jadę gdzieś sama daleko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałam zapytać czy ktoś z was ma taki problem że żeby zasnąć potrzebuje mieć zapalone jakieś światło chociaż mała lampka nocna?? ja odkąd pamiętam (podobno od urodzenia) śpię przy zapalonym światełku i nikt nie wie dlaczego poprostu wtedy jestem spokojna inaczej się budzę przerażona nie wiem dlaczego.

 

 

identyko jak ja

 

Ja też nie mogę spać przy zgaszonym świetle (gdy jestem sama w domu). Wydaje mi się, że ktoś nade mną stoi i na mnie patrzy (jakiś zmarły). Shocked Embarassed

 

znam ten bol.... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak byłam mała moja siostra zawszemnie straszyła jak było ciemno..łapała za noge itd..do dzis boje sie być sama i boje sie ciemności..zawsze ja ide spać odsłaniam żaluzje w gore zeby było jasno ..i szbko zamykam oczy nie otwierając ich puki nie zasne bo sie boje za ktoś kolo mnie stoi i sie patrzy albo ze mnie złapie a ręke czy coś w tym stylu .. ah jak dobrze ze jest takie forum .. chociaż jak na nim jestem nie czuje sie ,,inna''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale czy wy coś z tym robicie? Z tym lękiem, i co na to Wasi psychoterapeuci? Bo ze mną ostatnio gorzej, to chyba przez ogólne stresy.... Generalnie zasypiam przy tv, mąż się z tym męczy niestety....Bez tv się boję.... spytacie czego, a ja nie wiem.... że ktoś stoi, dotknie mnie, no teraz to już nawet sobie nic nie wyobrażam, bo po co ... z automatu się boję... no to włączam tv i znikam uspokojona jakby mi ktoś tabletkę na sen podał... Ostatnio zasypiałam szybciutko, zmęczona i bez tv.... wtedy całą noc męczyły mnie koszmary, mój mąż do mnie "wstawał" jak do dziecka... mówi, że to było ponad 5 razy i tak dwie noce pod rząd.... włączamy tv i ja lulam... wyłączamy koszmar nieważne czy na jawie czy w śnie... generalnie mam dość. przyglądam się temu zjawisku z boku ale pomysłów jak się przestać bać i czuć spokojną przed zaśnięciem nie potrafię... ehhh, Od jutra trenuję medytację a do tego valused.. zobaczymy jakie będą stany.. z tv mam zamiar zrezygnować.... tylko jak się pytam czego i dlaczego ja się boję i skąd to się wzięło?, bo mam tak odkąd pamiętam.... ostatnio wykryłam, że tern strach dodatkowo podkręca oddech mojego męża...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×