Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zazdrość


bibi

Rekomendowane odpowiedzi

nie daje rady :(

dziś jest 5 dzień jak nie jjem i prawię nie śpię

powodem jest głupia zazdrość o faceta z którym nie jestem a który właśnie układa sobie zycie

facet mówi że chce wrócić i ze rzuci tamtą dzieczynę ( właściwie to ma dwie :(

przeanalizowałam sytuację, wszystkie za i przeciw.

za jest 1/5 za

a 4/5 przeciw

mimo wszystko nie daję rady

jak zaraz czegoś nie zjem to umrę z głodu a nie mogę nic przełknać bo mam tak żołądek zaciśnięty

wiem że nipeowinnam z nim być ale co mam zrobić z tą zazdrością??????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bibi, zycze Ci naprawde duzo szczescia. Moze Wam sie tym razem uda.

 

 

Mi sie nigdy nie udawalo, dlatego nie wierze w odgrzewane kotlety. Ale ja rozmawiam z reguly z moimi bylymi sredno 2 lata po rozstaniu.

Tak mialam.

I zawsze preferowalam, zeby to mojego bylego zzerala zazdrosc. Ze jestem ladniejsza, madrzejsza, ze plyne z pradem. Przyznaje to perfidne. Ale ja w milosci nie umiem wybaczac, zwlaszcza zdrady, albo zbyt szybkiego pocieszenia sie w ramionach innej.

Grrryyy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bibi..w takim razie - gratulacje :D I trzymam kciuki ;)

 

 

nie wierze w odgrzewane kotlety. Ale ja rozmawiam z reguly z moimi bylymi sredno 2 lata po rozstaniu.

Tak mialam.

I zawsze preferowalam, zeby to mojego bylego zzerala zazdrosc. Ze jestem ladniejsza, madrzejsza, ze plyne z pradem. Przyznaje to perfidne. Ale ja w milosci nie umiem wybaczac, zwlaszcza zdrady, albo zbyt szybkiego pocieszenia sie w ramionach innej.

 

Zgadzam się w 100% :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrafię być zazdrosna o wszystkich i o wszystko.

Zazdroszczę ludziom ,którzy są mi bliscy i przeraża mnie to.

Czasem myślę,że naprawdę paskudny człowiek ze mnie.I tu nie chodzi o nerwicę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bibi, smacznego, hehe. :-)

 

Co do tematu zazdrości, ja zauważam, że jestem zazdrosny coraz bardziej, mimo tego, że teoretycznie powodów mam coraz mniej (w najgorszym wypadku tyle samo :D), to jednak takie uczucie się pojawia. Potrafie to jeszcze opanować, ale jest lęk, że kiedyś ta imho zdrowa zazdrość przerodzi się w coś gorszego, w coś co nie przyniesie dobrych efektów. :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem bibi powinnas to jeszcze raz bardzo dobrze przemyslec ja mialam tak samo i nadal mam nadal chce wrocic do michala po mimo tego ze on jest z moja najlepsza kumpela (byla najlepsza kumpela) i z chwila kiedy go nie ma to jest looz ale tez z drugiej strony chciala bym zeby byl i chcial bym go przytulic pocalowac i wogole ale jak juz jest to mnie normalnie czesie tak ze masakra!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

natalia_marciniakjeżeli sie czujesz tak jak ja się czułam to strasznie ci współczuję!!!!!!!!!!!!!!!!

masakra , koszmar , gorsze od nerwicy, obłęd i wogóle człowiek nie myśli rozumem tylko ządzą emocje!!!

totalne rozwalenie

nie umiem ci pomóc tak jak pomogłam sobie

założyłam ten topic żeby móc się uwolnić od zazdrości ale nie dałam rady .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze się przyznam, że miałam w piątek pierwszy w życiu wybuch zazdrości :shock: . Byliśmy z mężem na imprezie i była tam taka jedna dziewczyna. Niby nic złego nie robiła, ale jakoś tak kilka razy dziwnie na mnie spojrzała, później pytała Damiana czy ja to jestem jego żona??? :? A kim do cholery miałam być, jego babcią czy co :shock: Jeszcze coś tam głupiego powiedziała i już myślałam, że zaraz jej przywalę. Jeszcze później skoczyłam z kumpelą do kibelka, wychodzę, patrzę a mój mężulek z nią tańczy. Wszystko się we mnie gotowało, wydarłam się na niego jak wariatka, chociaż nic złego nie robił i wiem, że nigdy by nie zrobił. Skończyło się na tym, że zwyzywałam ją przy kolegach męża, a wszyscy się dziwili, że ja zawsze taka spokojna, a tu szaleje :mrgreen:. Na sam koniec moja koleżanka przywliła mojej drugiej połówce kilka razy torebką, a on biedny nie wiedział co się dzieje :lol::lol::lol: Tak trzeba z facetami, przywalić torebką i zaraz oprzytomnieją, hihihihi. A tak na poważnie to nigdy nie przypuszczałam, że taka ze mnie zazdrośnica ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ehhh...zazdrosze ci tego że potrafiłas...bo ja nie potrafię

poprostu męczę się w samotności

nie umiem krzyczec i tłumaczyc się ze swoich odczuc.

potrafię tylko płakac ,spuścić głowe i powiedzieć " to nie ma sensu...jadę do mamy"

 

Żartuje z tym "jadę do mamy "

to mnie przerasta...ja nie umiem się zachować i uciekam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazdrość...Chyba każdy z nas poczuł jej smak. Zazdrościmy ludziom wszystkiego urody, kariery, bogactwa, przyjaciół. Zazdrość w związku? Jest potrzebna ale taka mała, która nieprzysłania nam całego świata. Nie może stać sie uciążliwa i zaślepiać nas całkowicie a bywa to trudne cos o tym wiem :) Wyobraźnię to ja mam naprawdę sporą ;) Muszę czasem powstrzymać swoje wodze fantazji bo potrafię dużo!!!

Oj niebezpieczna ta miłość jest czasami ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiedziałam gdzie to umieśić a musze to z siebie wyrzucić to mi lepiej będzie. matko, jak ja nie znoszę tej swojej zazdrości (czy zawiści?) Nie cierpię siebie jak taka jestem. Czemu, u diabła ja taka nie mogę być taka miła i towarzyska. Przepraszam że tak bredzę, ale nikt w domu nie rozumie o co mi biega. Czuje się nikim. Pa

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maiev u mnie sytuacja wygląda podobonie i przez to jestem taka samotna....

 

Stałam się zazdrosna, bo czuję, że niewiele jestem warta, że ja nie potrafiłabym wzbudzić w kimś zazdrości, że jestem takim nikim, że nawet nie ma być o co zazdrosnym. Zachowuje się, jak zazdrośnia dlatego, że boli mnie to, że jestem właśnie takim niczym. To tak cholernie głupie....

 

Wszelkie sceny, jakie robię doprowadzają mnie po fakcie do palpitacji serca, czuję się jeszcze głupsza. Potem nikt nie rozumie moich trzęsących się rąk i nawet mój facet sp[ytał mnie dzisiaj:"co Ci się tak ręcę trzepią przy obieraniu tych ziemniaków"?

 

Nie potrafię sobie poradzić z tym okorpmnym uczuciem, który wraz z wieloma innymi zabuja mnie każdego dnia, az zatlucze na amen.:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też się wygadam...

Jestem chorobliwie zazdrosna o mojego faceta. Po prostu nie mogę już wytrzymać. Silny ból, chociaż często bezpodstawny. Najchętniejm chciałabym , żeby był moją własnością. Przeciez to chore! Chcę nrmalnie z nim żyć, normalnie funkcjonowac, a jestem taka nieufna. Nie mam podstaw,bo nigdy mnie nie zranił, kocha mnie i jest naprawdę w porządku. Wiec skąd to się bierze? Nienawidzę tego...................!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×