Skocz do zawartości
Nerwica.com

''Nie wydawać zamienników'' - nowa moda na receptach.


Michuj

Rekomendowane odpowiedzi

Jest legalne.Jeżeli lekarz napisze na recepcie i podkreśli-nie zamieniać,lub nie wydawać zamienników to dupa zimna.Kilku znajomych psychiatrów czasem to robi np w stosunku do Zypraxy(w tym przypadku jeszcze się zgodzę,Zypraxa ma strukturę amorficzną i najlepiej się wchłania dając mało skutków ubocznych,np w porównaniu do Zolafrenu) lub Nootropilu(ponoć o wiele lepszy niż Memotropil,Lucetam)Generyk żeby być dopuszczony do obrotu musi przejść tzw.badania biorównoważności.Wiem jak wyglądają takie badania,nie zawsze jest tak idealnie,uczciwie i rzetelnie.Do tego dochodzi tzw.postać leku-wypełniacze,sposób modyfikacji uwalniania,czy to jest pojedynczy enancjomer,czy mieszanina racemiczna,itp.W ogromnej większości przypadków "nie zamieniać"nie ma sensu,w grę wchodzi podejrzane sponsorowanie,marketing,itp.Ale wg.mnie nie zawsze-jeżeli psych.jest doświadczony i uczciwy(jest sporo takich) to wie,że np.jeżeli pacjent ma uszkodzoną wątrobę i musi brać jak najniższe dawki leków,to lepiej,żeby wziął escitalopram(droższy,ale najbardziej czynny farmakologicznie enancjomer citalopramu) niż citalopram- obciążenie wątroby przy 20 mg takie samo,a efekt o wiele lepszy.Może to nie do końca dokładny przykład- escitalopram i citalopram to 2 różne leki,ale escitalopram odkryto o wiele później niż citalopram.Tak samo enancjomery fluoksetyny różnie działają.Kwestia doświadczenia lekarza i jego uczciwości-jeżeli od 100 pacjentów słyszał,że Stilnox działa lepiej niż Zomiren(ta sama subst) to będzie zapisywał Stilnox.ALE powinien pacjentowi o tym powiedzieć,i jeżeli pisze "nie zamieniać"to wytłumaczyć dlaczego tak pisze i zapytać o zgodę-inaczej sam się naraża na podejrzenia(czasem niestety słuszne). Psychiatrów znam wielu(mam pisać doktorat na psychiatrii)i są różni.Większość pyta się pacjenta ile kasy może przeznaczyć na leki,daje wybór,a "nie zamieniać"pisze bardzo rzadko,gdy np.pacjent typowo ma duży problem(ograniczenie percepcji w schizofrenii i uszkodzenie wątroby-wtedy warto zapłacić parę zł więcej i kupić Zypraxę) ,ale zawsze mówi dlaczego.Z drugiej strony pierwsze słyszę,żeby pisanie "nie zamieniać" stało się takie częste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał od tego roku zmianie listy leków refundowanych weszło cos takiego ,z ejak lekarz np. przepisze Arketis, który jest tanszy to nie mozna go zaminic na drozszy np. Parogen, ale jak lekarrz w3yapisye najdroysyz lek na recepcie to mona go zamienic wtedy na tanszy zamiennik. Najlepiej prosic lekarza by wypisywal najdrozszy lek bo wtedy mozna je zamieniac na tansze z refundacja a odwrotnie, jest sie upowaznionym do wykupu recepty , ale juz nie do refundacji.Moye lekarze tak pisya zebz sie zyabezpieczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jedna zaleta takiego działania ze strony psychiatrów-mozna sie dowiedziec jaka firma farmaceutyczna ich lobbuje 8)

Niestety masz rację,często się tak dzieje.Terapie depresji i psychoz są na trzecim miejscu na świecie pod względem najbardziej dochodowych terapii,a przemysł farmaceutyczny jest na drugim miejscu na świecie(po informatyce) pod względem dochodowości i szybkości rozwoju.Do tego dochodzi fakt,że psychiatria jest najbardziej empiryczną spośród nauk medycznych-tu nie da się stwierdzić,że bakterie zginęły,albo pacjentowi spadł cukier lub ciśnienie.Samopoczucie jest bardzo trudno zmierzalne .To niestety rodzi wypaczenia.Ale na szczęście są wyjątki,tym się pocieszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał od tego roku zmianie listy leków refundowanych weszło cos takiego ,z ejak lekarz np. przepisze Arketis, który jest tanszy to nie mozna go zaminic na drozszy np. Parogen, ale jak lekarrz w3yapisye najdroysyz lek na recepcie to mona go zamienic wtedy na tanszy zamiennik. Najlepiej prosic lekarza by wypisywal najdrozszy lek bo wtedy mozna je zamieniac na tansze z refundacja a odwrotnie, jest sie upowaznionym do wykupu recepty , ale juz nie do refundacji.Moye lekarze tak pisya zebz sie zyabezpieczyc.

Po reformie są takie cyry,że np.aptekarz przyjmie niewyraźną receptę,którą on sam odczyta,a urzędnik z NFZ już nie,to apteka płaci kilkukrotną wartość(już nie pamiętam czy trzy,czy pięć)refundacji.Masz rację,o czym piszesz.Przed reformą nie było problemów,a teraz NFZ pilnuje aptek i lekarzy gorzej niż Żydów w Aushwitz,paranoja.Gdzie jest czas na pomoc pacjentowi,rozmowę,gdy lekarze i farmaceuci tylko myślą,do czego tym razem przypier..li się NFZ?!K..a,znowu sobie podniosłem ciśnienie :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maciej farmaceuta, A właśnie. Załóżmy, że nie zostanie wydany lek, bo np. PESEL na recepcie jest nieczytelny. Natomiast jest to lek niezbędny do życia. Załóżmy, że coś się stanie pacjentowi. Czy nie jest to KK i nie udzielenie pomocy?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy jak lekarz napisze, że nie mogę wykupić leku w żółtej czapce na głowie, to ma to też moc prawną?

Co do "nie zamieniać" tak było od dawna.Co do żółtej czapki itp,-farmaceuta ma prawo nie wydać leku,jeżeli podejrzewa,że może zostać nieprawidłowo użyty lub zaszkodzi pacjentowi.Serio.Tyczy się to np.gówniarzy kupujących pewien lek dla kobiet(nie piszę jaki)żeby się naćpać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby mi lekarz takie coś napisał na recepcie to:

-w przypadku lekarza prywatnego-NIE PŁACĘ ZA WIZYTE, wychodze i zmieniam lekarza.

-w przypadku lekarza NFZ-składam skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej.

i oczywiście zmieniam lekarza.

 

Ostatnio za bardzo obrastają w piórka.Ciągłe protesty, strajki, groźby itd.

Skoro mają tak źle , to dlaczego ich dzieci zostają również lekarzami, często tej samej specjalności?

Pokażcie mi lekarza , ktory jeździ samochodem za 20-30 tysiaków.

Lekarze często mają samochody takie jak właściciele prywatnych, dobrze prosperujących firm.

Młody lekarz psychiatra do szpitala w ktorym byłem, podjeżdżał nową Insignią....źle ???

Achhhhh, przecież to na kredyt....

Tylko ktoś ten kredyt spłaca.. A wysokośc raty większa niż dochód niejednego pracującego Polaka.

Mam coraz mniej szacunku dla tej grupy zawodowej.

Aptekarze tak samo.

Skoro tak mają źle, to dlaczego w centrum co 100 metrów jest apteka?

Wszystko pada na ryj-apteki rosną jak grzyby po deszczu.

Niech zarabiają.I lekarze i aptekarze. Nie bronię. Ale niech skończą już jęczeć.Bo na tle innych pracujących w tym kraju już teraz są krezusami.

Chcą dochodów na poziomie lekarzy UE. OK. Lecz dlaczego lekarz ma zarabiać tyle, ile np we francji a kierowca tyle ile na białorusi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie Benalgin ;) (za gówniarza właśnie to przetestowałem i tak makabrycznego bad tripa nigdy nie przeżyłem, ku przestrodze... )

 

-- 28 lut 2012, 21:22 --

 

 

Gdyby mi lekarz takie coś napisał na recepcie to:

-w przypadku lekarza prywatnego-NIE PŁACĘ ZA WIZYTE, wychodze i zmieniam lekarza.

-w przypadku lekarza NFZ-składam skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej.

i oczywiście zmieniam lekarza.

 

dokładnie bym to samo zrobił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

K..a,poruszyłeś ciężką sprawę.Załóżmy scenariusz:idziesz do apteki po lek nasercowy dla swojej babci,bez którego żyć nie może.PESEL nieczytelny,a nie znasz PESELu babci.Co farmaceuta ma zrobić?Jesteśmy zawodem medycznym,składamy przysięgę Hipokratesa,więc 99% farmaceutów wyda,prosząc,żeby później donieść PESEL i licząc na Twoją uczciwość i dojrzałość.Czasem niestety się przeliczają,ale jeszcze można zadzwonić do lekarza itp,jest kilka sposobów.Farmaceuta może na odwrocie recki napisać adres,pesel,nazwisko,nr oddziału NFZ gdy jest nieczytelny.Gdy są wątpliwości co do dawek lub dawkowania(ile razy dziennie)może wydać najmniejsze dostępne opakowanie z najmniejszą dawką

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie co jest najbardziej przerażające w tym temacie. Jak Maciej farmaceuta pisał, może to rodzić patologie. Nie wszystkie firmy mają wszystkie generyki, więc lekarz może wypisać inny lek, firmy lobbującej, zamiast leku X który powinien być lekiem podanym w pierwszej kolejności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety,tak się zdarza.Ordynator oddziału może "zasugerować"lekarzom,żeby na oddziale dawali jeden lek,a nie inny.Dostaje za to np."szkolenie" na wyspach kanaryjskich sponsorowane przez producenta danego leku.Kiedyś było to częstsze,teraz to trochę ukrócono,ale..

 

-- 28 lut 2012, 21:41 --

 

Lekarz który bedzie wydawał tylko takie recepty w zasadzie skazuje się na zawodową porażke bo któż do takiego psychiatry zechce pójść po raz drugi?

Dlatego to zdarza się bardzo rzadko.Jak przez miesiąc praktyki w aptece widziałem jedną taką receptę,a ruch był ogromny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie zacytować pewnego posta:

''Słuchaj jaki motyw.. byłam wczoraj w aptece po ten xanax ale poprosiłam o ten tańszy

odpowiednik który mi poleciłeś, a ta farmaceutka powiedziała że mają jakieś umowy z psychiatrami

podpisane aby nie dawać odpowiedników w przypadku leków psychotropowych. Powiedziała,

że powodem jest to, iż odpowiedniki oprócz tej substancji czynnej który jest w xanaxsie

mają inne substancje pomocnicze, przez co ich wchłanialność waha się od 70 do 90%, gdzie

w oryginalnym leku takim jak np. xanax ta wchłanialnoiść wynosi 100%.''

 

 

 

Maciej farmaceuta, co Ty na to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O k..a,Jeżeli tek było naprawdę to:

-nie ma żadnych takich umów,są prawnie zabronione

-przy alprazolamie nigdy się nie spotkałem z różnicami wchłanialności

-za taki tekst mogą rozwiązać umowę apteki z NFZ(i tak by się pewnie stało)

-za to farmaceuta i lekarz ponoszą odpowiedzialność karną(nie zabiorą im prawa do wykonywania zawodu,ale ogromna grzywna-jak najbardziej)

-lekarz może tak powiedzieć,i napisać na recce "nie zamieniać",ale nie zakazać aptece wydawania odpowiedników.

Reasumując.Nie chce mi się wierzyć,żeby apteka i lekarze zawarli taką umowę,a tym bardziej wprost o tym mówili-totalny debilizm,zawodowe samobójstwo,brak instynktu samozachowawczego.Pisząc na recce "nie zamieniać"i polecając daną aptekę,bo najtańsza,lekarz osiągnąłby to samo zgodnie z prawem.Sądzę,że ktoś coś przekręcił,ale wyślij mi na priva jaka to apteka i kiedy to było,podp..lę ich do NFZ i Inspektoratu Farmaceutycznego,tak na wszelki wypadek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×