Skocz do zawartości
Nerwica.com

Leki na bazie melisy, czy waleriany?


Introvertic

Rekomendowane odpowiedzi

Mój pierwszy post na forum, więc od razu witam się pośpiesznie, później może zajrzę do odpowiedniego tematu. Póki co jednak trapi mnie jedna kwestia, w kontekście nerwicy lękowej. Otóż do tej pory, gdy zbliżał się atak lękowy brałem "Tabletki uspokajające Labofarm" na bazie waleriany. Posiadające w składzie oczywiście melisę (i parę drobniejszych roślinek), ale w mniejszych ilościach.

 

Lekarka z kolei zaś, wypisując mi ostatnio skierowanie do psychiatry, zaleciła mi Neopersen Forte, który to waleriany w swoim składzie nie ma w ogóle. Jest to praktycznie jedna wielka bomba melisowa z małym dodatkiem pomniejszych ziółek. I teraz zastanawiam się, czy naprawdę warto, bo pieniędzy niestety nie mam, by tak wykupywać wszystko kolejno i patrzeć, co działa najlepiej. Argument na "nie" póki co jest taki, że melisę, to ja sobie przecież mogę zaparzyć i będę miał to samo. Tak mi się w każdym razie wydaje. Jeszcze inny argument na "nie" jest też taki, że znalazłem w internecie jakieś opinie, jakoby Neopersen Forte powodował zawroty głowy, których na chwilę obecną i tak mi nie brakuje.

 

Jakie jest zatem zdanie użytkowników forum? Lek na bazie melisy, czy waleriany? Która roślinka działa skuteczniej? Który lek Wy osobiście preferujecie? Dziękuję za każdą ewentualną odpowiedź, mimo tego, że mój problem może się wydawać błachy :). Ale ja ogólnie nienawidzę leków, nawet witaminy C w pastylce, więc jak już mam coś brać, to analizuję to dokładnie pod kątem składu, działania i wszystkiego, co tylko możliwe.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stawiałabym raczej na walerianę, chociaż to pewnie kwestia indywidualna. Na mnie krople walerianowe i walidol w przypadkach ataków paniki i silnego lęku działają bardzo dobrze, często nawet nie muszę do tego już dodawać żadnych trakwilizatorów. Przez lata korzystałam z benzodiazepin, ale wiadomo, zanim podziałają, to już umrzeć z lęku można :) Powoli więc się przestawiam na szybsze i bardziej "lekkie" rozwiązania. Kropelki na bazie 70% etanolu są całkiem dobre :D Jedna łyżeczka starcza. Smak paskudny, ale cóż, wszystko ma swoje plusy i minusy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stawiałabym raczej na walerianę, chociaż to pewnie kwestia indywidualna. Na mnie krople walerianowe i walidol w przypadkach ataków paniki i silnego lęku działają bardzo dobrze, często nawet nie muszę do tego już dodawać żadnych trakwilizatorów. Przez lata korzystałam z benzodiazepin, ale wiadomo, zanim podziałają, to już umrzeć z lęku można :) Powoli więc się przestawiam na szybsze i bardziej "lekkie" rozwiązania. Kropelki na bazie 70% etanolu są całkiem dobre :D Jedna łyżeczka starcza. Smak paskudny, ale cóż, wszystko ma swoje plusy i minusy...

 

muszę przetestować !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Waleriana mocniejsza ale mozesz łączyc te dwa zioła.Ja brałam przed zaśnięciem neopersen forte lub lunapret tam jest mega dawka waleriany.Valused zawiera mniejszą dawkę

 

-- 31 maja 2014, 06:46 --

 

Waleriana mocniejsza ale mozesz łączyc te dwa zioła.Ja brałam przed zaśnięciem neopersen forte lub lunapret tam jest mega dawka waleriany.Valused zawiera mniejszą dawkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×