Skocz do zawartości
Nerwica.com

bardzo,proszę o pomoc


Adwentystka

Rekomendowane odpowiedzi

zakladam ten wątek bo nigdzie nie znajduję niczego podobnego,mianowicie 3 lata temu dostalam postrzal w szyję i tak jest do dzis tylko gorzej,bolą mnie juz cale plecy.jestem sztywna od rana do nocy,uczucie opaski zaciśnietej na szyi,i jakis taki cięzar,przeszlam dwie terapie grupowe,indywidualną,brałam doxepin,welafax i asertin,te dwa ostatnie bardzo nasilily to napięcie do tego stopnia ze az skora byla napięta,mam tez takie uczucie jakby mnie prądem kopalo gdy się za mocno naciągam,moje zycie to zycie w bólu od rana do nocy,malżenstwo mi się sypie,nie mam energi,nic mnie nie interesuje,siedzę tylko w tym internecie i szukam ratunku :why: od rana tez mam ten lęk wolnoplynący.lekarze mnie ignorują,tylko moja psychiatra traktuje mnie serio,ale narazie nie moze wstzelic sie w lek,biorę teraz tritico 50mg.ale nic nie czuję,nawet libido mi nie wzrosło,jakis koszmar,pomóżcie proszę,żadne mydokalmy,sterydy,i inne tez nie pomagaly.mam wrazenie ze juz dlużej nie pociągnę,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adwentystka, postrzał w szyję? Nie byłaś u żadnego lekarza -specjalisty od narzadów ruchu? Tylko od razu psychiatra?Może jest inny powód tego postrzału? Jeslibęda to sprawy o charakterze napięciowym z powodu zaburzeń lękowo-depresyjnych to moze to śmiesznie zabrzmi, ale nie przepracowałaś swoich problemów na terapii.

Ile czasu trwały te terapie? Wyniosłaś coś z nich?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×