Nadmierna potliwość, słaby strumień moczu - moja historia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nadmierna potliwość, słaby strumień moczu - moja historia

przez suiseiseki 29 sie 2015, 19:24
Może po prostu idź na terapię?
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
27 paź 2014, 21:35

Nadmierna potliwość, słaby strumień moczu - moja historia

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2015, 20:02
Masz spora tolerancje wiec juz jestes w grupie ryzyka. Tez tak mialem ja siedzialem nalogowo w domu, ze ciezko cie bylo odlac i dupa od siedzenia bolala. To chyba wina kortyzonu i dopaminy, nie cpales kiedys?
Ogolnie to podobno najbardziej przejebane po odstawieniu sa lęki, lęk ogolny i to nie zawsze po odstawieniu tylko np po 3 miesiacach. Poddenerwowanie, potliwosc, wahania nastroju. Po sytych dawkach to jak zwykle uszkodzenie ukladu nerwowego i tu juz w sadzadzie wchodzi wszystko, po trzech latach zmieszanie, chaluny, nietrzymanie moczu np(po duzych dawach)
Musialbys wyksztalcic nowe zachowania, wprowadzic je jako naturalna lekkosc bytu aby cos zmienic. Leki chyba ci w tym nie pomoga, zmieniaja percepcje. Bedzie ci sie wydawalo, ze juz z czyms dajesz rade a jak odstawisz to sie okaze ze nie i caly sie posypiesz i jeszcze bardziej wyizolujesz, skarcony kolejna ostra porazka.
Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4236
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Nadmierna potliwość, słaby strumień moczu - moja historia

Avatar użytkownika
przez horr 01 wrz 2015, 16:19
suiseiseki napisał(a):Może po prostu idź na terapię?

Jak wspomniałem, jest grupowa, przy mojej fobii rozmówki w grupach odpadają. Poza tym terapia trwa trzy miesiące, ok. 5 godzin dziennie, co jest mi mocno nie na rękę.

Kontrast napisał(a):Ogolnie to podobno najbardziej przejebane po odstawieniu sa lęki, lęk ogolny i to nie zawsze po odstawieniu tylko np po 3 miesiacach

Z tego, co wiem, Sedam nie jest zbyt mocnym lekiem. A co z braniem silniejszych, jeśli słabsze zaczynają zawodzić? Znaczy, wiem, że to droga donikąd, ale czy pomoże to przynajmniej przez pewien czas (powiedzmy dodatkowe parę tygodni)? W moim przypadku czas odgrywa dużą rolę. Znajduję się w dość przełomowym momencie w życiu, bez tabletek nie zmienię niczego, zero szans (zbyt późno zrozumiałem, że bez farmakoterapii nie jestem w stanie osiągnąć niczego).

Kontrast napisał(a):Musialbys wyksztalcic nowe zachowania, wprowadzic je jako naturalna lekkosc bytu aby cos zmienic

Co dokładnie masz na myśli - mam uczyć się być osobą funkcjonującą na ludzie, "bez stresu", podczas gdy całe dorosłe życie to jeden wielki stres? Niby jak? A jeśli masz na myśli terapię, mógłbyś polecić konkretną jej metodę na moje przypadłości?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
01 lip 2015, 14:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do