Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:35
dusznomi, ale ja wiem - bo to nie chodzi o to gdzie sie jest, tylko wlasnie o jakies zmiany w zyciu. Ja wiem, ze ja wole byc blizej np. rodziny i znajomych a nie siedziec tu sama. Wole z bratem ogarniac firme (ktora on rozkreca ale tez czeka na moj powrot), wole pracowac naukowo chociazby za darmo, ale w innych warunkach niz tutaj (bez takiej presji ciaglej i wyscigu szczurów). Itd. I to są rzeczy ktorych mi tutaj brakuje... wiec skoro moge wybrac co innego - to czemu mialabym nie sprobowac? :)
A gorzej to juz mam wrazenie, ze byc nie moze... ;) A nawet jesli to wole "umierac" w DOMu , niz na obczyznie :D hehe
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:37
nerwa, No nie umieraj kobitko..masz jeszcze czas :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:37
Po prostu wole zmagac sie z tym, tam gdzie wiem, ze w okolicy jest rodzina itd. Niz tutaj, gdzie budze sie w nocy i wiem, ze gdyybm umarla to pewnie przez tydzien nikt by mnie nie znalazl nawet, i sie nie zainteresowal...
Po prostu tutaj nie ma NIC, oporocz pieniedzy - co by mnie trzymalo w tym kraju. A jak mam miec pieniadze a byc pozbawiona wszystkiego innego, no to sorry... ale dla mnie wybor jest prosty ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:38
Dokładnie masz jeszcze czas... teraz trzymaj się i wracaj szybko realizować się tu...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:39
i powiem Wam dodatkowo, ze kilka zdrowych calkowicie ludzi mowilo mi, ze nie wyjechaloby samemu za granice na tyle czasu! Bo by nie wytrzymali. Co innego z chociazby jedna osoba... zawsze jest jakies wsparcie, ale samemu to hardcore. A ja i tak mimo tej nadwrazliwosci ciagle i nerwowej osobowosci ;) i tak 2 lata jakos tu pociagnelam... heh :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 10:40
nerwa, oczywiście powinnaś zrobić to co podpowiada Ci serce, ale przemyśl to! Po prostu się martwię, że w PL "przekarmisz swoją nerwicę"...nie jest tu łatwo życ!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:41
nerwa, Ty wyjechalas , poniewaz mialasz szanse ..a oni mieli?

-- 04 paź 2013, 10:42 --

nerwa, Masz jakieś wyrzuty sumienia , ze wyjechałaś?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:42
dusznomi, ale ja żylam w PL z nerwicą i co wiecej, udało mi się ją pokonac i 10 lat bardzo dobrze mi sie żylo...
Tutaj tak jak mowilam... nawet jak nie mialam jeszcze takich lęków, to byla dla mnie wegetacja... praca + spanie i tyle. To co to za zycie?
Na poczatku owszem, bylo fajnie, zwiedzalam, jezdzilam w rozne miejsca i ok. No ale to rok wystarczyl mi na to, i teraz juz nie mam tu po prostu co robic...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 10:42
nerwa,
wiem, ze gdyybm umarla to pewnie przez tydzien nikt by mnie nie znalazl nawet, i sie nie zainteresowal...
ej....my byśmy sie zainteresowali :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:44
nerwa, jesteś twarda samemu na obczyźnie...
Nie jest u nas (PL) kolorowo nie ma co ukrywać ale źle też chyba nie jest fakt mówię teraz ze swojego punktu widzenia. Za pieniędzmi i karierą może i bym wyjechał ale samemu wątpię...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:47
hania33, tak - mam np. jedna znajoma ktora wyjechala do Holandii na 3 miesiace (w sumie bardzo krotko) i tez praca podobna jak u mnie. I powiedziala, ze juz chciala wracac, zle sie czula, i na drugi raz juz by nie pojechala na tyle. Mam inna kolezanke (tez w Holandii) , ktora tez jest tam juz 3 lata i po prostu ledwo funkcjonuje... pije by zasnac, w ciagu dnia ledwo si ena nogach trzyma, jest tez wykonczona psychicznie juz. Poza tym, moj byly szef z Polski, ktory wyjechal do niemiec i pracowal tam w sumei chyba z 7 lat, mowil zawsze, ze naprawde trzeba miec niezle zdrowie psychiczne, zeby SAMEMU wytrzymac za granica...

A ja wyrzutów sumienia nie mialam, w sumie wtedy chcialam wyjechac, bo juz mialam dosyc jakos siedzienia w Polsce. A teraz po 2 latach mam dosyc juz bycia tu :) I naprawde, jak czytam to co piszecie, to serio.. ja nie moge znalezc ZADNEGO powodu, dla ktorego mialabym zostac tutaj. To nawet nie jest kwestia plusów i minusów , i ze ciezko zadecydowac. Dla mnie deycjza jest bardzo prosta, ja mam plany ktore chce realizowac w Polsce i zostanie tutaj byloby jedynie zmuszaniem się do robienia wbrew sobie czegos (bo inni tak mowia...). I tak jak tez juz ppisalam, ja tak zrobilam te pol roku temu... co skoncyzlo sie rozwinięciem nerwicy - i tego baaaardzo zaluje :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:47
michalb, Ja tez mialam taki sam problem , lecz gdybyś stracił prace i nie miał za co żyć , wyjechał byś

-- 04 paź 2013, 10:52 --

nerwa, Napisze jedno, pogubiłam sie juz w tym co piszesz, ale Jestem z Toba i zycze Tobie szczescia. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:52
michalb, no dokladnie, ja tez uwazam, ze akurat w moim przypadku jakos to bedzie... Powiem wam nawet, ze odrzucilam jedną oferte pracy w PL, bo bylo to z innej tematyki niz sie zajmuje, a ja juz mam dosyc skakania po tematykach, tylko chce sie skupic na swojej. Ale w razie co, jakby bylo bardzo zle, to wiem, ze trudno - nie bede robic czegos co bym chciala, ale moge robic cos dla kasy tylko - wiec z tym ok. Nie boje się, ze nie będe miala nic.

Co wiecej wam powiem... wiecie jakie w PL sa stypendia naukowe z Ministestrwa? Pewni enie uwierzycie... :) Oczywiscie, trzeba miec odpowiednia ilosc publikacji i dorobku, ale osoby ktore maja duzo - dostaja 4500zl co miesiac, przez 3 lata!!! Tak naprawde, za nic :) po prostu taka dodatkowa kasa. Sa tez pieniadze z ministestwa na projekty itd. (wlasnie o taki zamierzam skladac wniosek niedlugo). Wiec akurat w tym czym sie zajmuje, to jakiejs wielkiej tragedii nie ma...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:53
hania33, Jeśli nie miałbym za co żyć pewnie i bym wyjechał ale nie sam... Ty chyba nie jesteś sama na obczyźnie z tego co kojarzę...
Offline
Posty
371
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Monika8181 i 32 gości

Przeskocz do