Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 07 maja 2015, 23:52
Oczywiście przez godzinę serce łomotało niemiłosiernie. Puls skoczył do granicy 160 jakoś. Nie zdziwiłbym się gdyby więcej nie było. Ból w klatce i oczywiście zawroty głowy. Z bardziej oczywistych: pocenie się, niepokój, lęk, myśli że zwariuję. Po godzinie pisania tego egzaminu przeszło na szczęście :D Nie wiem jak wytrzymałem ale jestem cholernie zadowolony, że to przetrwałem po raz kolejny. Ten atak był chyba najsilniejszy do tej pory...
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 08 maja 2015, 08:22
oskaka, hey , ciesze sie ze dales rade!
Jak ja znam te wszystkie objawy.... Nienawidze ich szczerze.
A Ty jakies lekarstwa bierzez? Takie typu antydepresanty?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 08 maja 2015, 12:21
platek rozy, Nic nie biorę aktualnie. Przez przygodę z paroksetyną mam paniczny lęk przed lekami, bo mi mocno zaszkodziła... Przymierzam się od 2 miechów do brania albo mirtagenu albo pramolanu, doraźnie też miczego nie biore ;) A jak staoi sytuacja u Ciebie pod wględem terapeutycznym i lekowym?
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 08 maja 2015, 17:31
oskaka, Ja tez zadnych lekarstw nie biore , antydepresiaki tylko moj stan pogarszaly wiec przeszlam ich kilkanascie i dalam sobie spokoj. Jestem od ponad roku na terapii.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 08 maja 2015, 21:54
platek rozy napisał(a):oskaka, Ja tez zadnych lekarstw nie biore , antydepresiaki tylko moj stan pogarszaly wiec przeszlam ich kilkanascie i dalam sobie spokoj. Jestem od ponad roku na terapii.


Muszę przynajmniej do mirtagenu się przekonać ale to nie teraz :D pomagał na spanie. Psychologa też muszę ogarnąć bo lepiej się czuje (chyba poświęce godzinę bez ataku już poza sferą "bezpieczeństa" w samotności). Jak leci terapia? Pomaga coś?
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 09 maja 2015, 09:11
oskaka, wiesz u mnie terapia sie sprawdza w jakis tam sposob , jestem bardziej swiadoma choroby , umiem sobie radzic z lękami , ale wiesz nie minely mi one calkowicie i sadze ze chyba nie jest to mozliwe tak do konca.
Mysle ze jak sie trafi na dobrego terapeute oraz jak sie sporo pracuje to jest szansa na duzo lepsze zycie z choroba .
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 09 maja 2015, 13:47
platek rozy, Masz rację. Jak trafi się na odpowiedniego terapeute to da radę wyjść z nerwicy :) gratulację, że dajesz radę opanować lęki :great: oby tak dalej ale jednak nigdy nie znikną to w końcu jeden z elementów naszej natury :smile: W poniedziałek ide do lekarza po skierowanie i poszukam dobrego psychologa na NFZ ;)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 09 maja 2015, 14:47
oskaka, ja w poniedziałek startuje z mirtagenem i panikuję jak nie wiem - boję się leków, nigdy nic nie brałam, ale tak bardzo liczę na uspokojenie i poprawę apetytu, że chyba nie mam wyjścia .. :hide:
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 09 maja 2015, 15:03
alu, Ja tak żauję, że przestałem brać mirtagen jak byłem na dawce 30mg. Powinienem przejść znowu na 15 i powolutku zwiększać... Chyba jedyny lek, który dobrze wspominam na dawce 15. Po miesiącu dobrze zaczoł działać ale zeszło działanie uspiające ale wtedy jeszcze nie miałem ataków paniki :D więc o właściwościach uspakajających niewiele powiem ;) tak samo więcej nie jadłem ani nie tyłem. Pod tym wzglęcem to mianseryna wygrywała (pobudzała osrto apetyt). Na panikę też Ci nic nie napiszę bo sam panikuję ale powoli lęk słabnie :)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 09 maja 2015, 15:10
oskaka, tylko szukaj Terapeuty bo sam psycholog nic nie zdziala.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 09 maja 2015, 15:10
alu, sprobowac mozesz najwyzej lek odstawisz
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15971
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 09 maja 2015, 15:42
platek rozy napisał(a):oskaka, tylko szukaj Terapeuty bo sam psycholog nic nie zdziala.


Fakt :mrgreen:
Uwielbiam tu spamować :D
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 10 maja 2015, 00:06
oskaka, ja wlaśnie liczę na poprawę apetytu, bo przy mojej emetofobii mogę nic nie jeść całymi dniami, jestem już bardzo chuda, jedzenie mnie nie cieszy, bo kojarzy mi się z rzyganiem. Właściwie to od dłuższego czasu jem tylko i wyłącznie z rozsądku. Przydałyby mi się dodatkowe kilogramy, tak z 5 :105:
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 10 maja 2015, 00:13
alu, Tak jak pisałem wyżej. WIELKI APETYT miałem po mianserynie. Jadłem co mogłem i ile mogłem. Trzymam kciuki, że mirtagen pomoże ;) też troszkę muszę przytyć ;)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nefretis i 39 gości

Przeskocz do