Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 25 mar 2014, 23:26
Zwykle nie miewam raczej ataków paniki. Pierwszy miałam kilka lat temu, dość poważny, na tyle, że zostało wezwane pogotowie, jest mi za to cholernie wstyd, ale naprawdę wtedy byłam pewna, że to coś poważnego. W każdym razie po przebadaniu okazało się, że wszystko w porządku. Po tym czasem mnie łapały słabsze i silniejsze ataki, ale na tyle na ile wiedziałam, że to tylko panika, tak dawałam sobie radę, np. chodząc po domu w tą i z powrotem albo po prostu przeczekując. Zwykle nie trwały one długo, ani nie były jakoś specjalnie uciążliwe. Dosłownie kilka razy w ciągu tych kilku lat musiałam zrezygnować przez nie z czegoś ważnego. I tak mi się żyło... Nie leczyłam się. Aż do tego dnia, mniej więcej tydzień temu, kiedy byłam dosłownie pewna, że umieram, że już po mnie, praktycznie żegnałam się już z całą moją rodziną. Leżałam sobie w łóżku, próbowałam zasnąć, czułam, że jestem za jakąś barierą, co było dziwne. Nigdy nie miałam takiego uczucia. Zaczęła mi mrowić twarz. Pomyślałam sobie, że wezmę laptopa i spróbuję się uspokoić. Tak też zrobiłam. Ale zaczęłam się jeszcze bardziej nakręcać. Czułam, że mrowi mi już nie tylko twarz, ale też ręce, ogólnie czułam się bardzo słabo. Pies leżał ze mną w łóżku. Nigdy tego nie robił, nie wieczorem. Pomyślałam sobie wtedy, że to pewnie dlatego, że umieram, przyszła się ze mną pożegnać. Czułam, że to prawda. Wtedy wstałam, próbowałam odgonić od siebie te myśli, zaczęłam chodzić po domu, ale nie pomagało. Czułam, że mrowią mi też nogi, a ja chodziłam w tą i z powrotem, jak zwykle. Zero poprawy. Czułam, że mam problem z oddychaniem, kręciło mi się w głowie, traciłam grunt pod nogami, postawiłam cały dom na nogi, panikowałam, byłam pewna, że oto koniec mojego żywota. Czułam, że to dlatego, że obiecałam Bogu, bądź innej sile wyższej, że poradzę sobie ze swoim życiem, 3 lata temu, a do tej pory nie zrobiłam nic i oto moja kara. No i cóż, wyszło jak wyszło. Mój ojciec wezwał pogotowie. Zalecono mi telefonicznie, żebym oddychała w jakiś worek, także usiadłam na pufie i oddychałam. I czekałam. Gibałam się w tył i w przód, trzęsłam się jak galareta, cały czas coś bełkotałam, kręciłam głową, czasem wstawałam i wychodziłam na balkon. Czułam, że jest odrobinę lepiej, ale tylko odrobinę. Pogotowie przyjechało i panika odeszła jak ręką odjął.
Czułam się strasznie. Już nigdy więcej nie chcę czuć czegoś takiego. Przynajmniej do zdarzenie zmotywowało mnie do pójścia do lekarza. Podstawowe badania krwi mam zrobione, wszystko ok. Na wynik EKG czekam, w piątek ma być (mam niby jakieś szmery w sercu - kolejny powód do nakręcania się).

Często też mam tak, że jak chodzę, czuję, że nie do końca panuję nad moimi członkami albo miewam wrażenie, że zaraz odlecę, jakby mój mózg nie był kompatybilny z resztą mojego ciała. Chciałabym dostać skierowanie do neurologa.

Do psychiatry mam wizytę za 2,5 miesiąca.
Mam nadzieję, że będzie lepiej.

Cholernie to wszystko żałosne.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tenobcy 26 mar 2014, 15:47
Witam po raz kolejny. Właśnie wróciłem z wizyty u swojego psychiatry. Odbyliśmy dzisiaj długą rozmowę. Przypomnę, pojechałem do niego, z derealizacją dziwnym widzeniem, hipochondrią, depresją, bólami w jamie brzusznej i nie tylko. Dostałem elicee, po której czułem się o wiele lepiej, poźniej actavis mimo że to ten sam lek zaszkodził mi, lekarz powiedział że i tak byłem cierpliwy, normalni ludzie odstawili by ten lek po 5 dniach a ja brałem go 25 dni. Ogólnie hipochondria wyleczona prawia, czasami sobie jeszcze wkręcam, że mam raka czy coś. Bóli w jamie brzusznej trochę mniej. OD tego activisu dziwne widzenie pogorszone, uciski i bóle głowy, otępienie. Kazał odstawić powoli actavis i wypisał Moklar. Co sądzicie o tym leku? Brał lub bierze może ktoś? Na co zwracać uwagę, co może się dziać na początku? Cały czas też się zastanawiam nad terapią, bo mój psychiatra także jest terapeutą. Mam do niego zaufanie dlatego chciałbym iść chyba do niego. Spotkanie u niego są troszeczkę inne trwają aż 3 godziny, ciężko mi się zdecydować ale wiem, że chyba tylko odwlekam czas i to jest nieuniknione. Pozdrawiam czekam na odpowiedzi.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 gru 2013, 12:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 26 mar 2014, 22:00
Tenobcy, tutaj masz wątek o Twoim leku, może znajdziesz coś dla siebie:
escitalopram-lexapro-lenuxin-depralin-mozarin-escitil-elicea-t19594-11102.html?hilit=elicee
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez buszujacywtrawie 27 mar 2014, 10:22
Ostatnio moim atakom, głównie w środkach lokomocji towarzyszy wrażenie duszenia się. Moja lekarka wie jak zaleczyć depresję, ale z zaleczeniem moich lęków ciężko, wciąż wali mi same neuroleptyki. Naprawdę, nie wiem co mam robić. Lęki mi towarzyszą od wczoraj cały czas.
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 27 mar 2014, 14:04
Wczoraj w nocy o 2 myślałam że zejdę. 2 ataki po rząd...nie wiedziałam co się dzieje. Trzęsawka na full, silny ból całej głowy, płacz, ciężki oddech jakbym się dusiła, splątanie i ostre zawroty głowy z mdłościami. Z bólu wyłam i przeklinałam . Męczyłam się tak z godzinę...aż tabletki przeciwbólowe zaczęły działać. Później ciężko było zasnąć a teraz wstać. Głowa mnie ćmi cały czas, jest mi słabo, płytki oddech, chwieje się na miękkich nogach. Zaraz zwariuje:'( nie wiem od czego to... Tydzień temu odstawiłam Sertre po 1,5miesięcznym braniu. Poza tym od dwóch dni odstawiłam lek przeciwalergiczny Telfexo po 3 dniach brania bo mam mega zawroty głowy w ciągu całego dnia nie do wytrzymania i nie wiem od czego. W ulotce pisze że należy udać się do szpitala w razie przedawkowania (więcej niż 1 tabletka) bo to silny lek. Ja brałam po 1 na dobę ale może to dla mnie zbyt silne i mam objawy przedawkowania? Nie wiem co robić :'(
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NiedobrzeMi 27 mar 2014, 16:13
A może to nie jest przedawkowanie a nerwica? Jej objawy podchodzą nas w każdy możliwy sposób.

Ech, ja też mam najgorsze ataki w autobusach/tramwajach....
Dzisiaj mam w końcu wizytę u psychiatry, liczę na jakieś leki (Boże, błagam, niech trafi za 1szym razem, bo nie mogę się juz tak dłużej męczyć!)
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 27 mar 2014, 19:03
NiedobrzeMi nie wiem, pierwszy raz odczuwam taki ścisk w głowie który nie mija, ból głowy i zawroty przy ruszaniu, w ogóle nie mogę się poruszać, chodzić... Nie mam na to żadnej alternatywy - nic nie pomaga...:(
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 27 mar 2014, 20:01
Wróciłam do domu i mnie wzięło... Nie dziwię się, bo czułam to w sobie od rana już, ale nie spodziewałam się, że mogę się czuć taka rozpierniczona od środka. Masakra jest... Jeszcze w dłoniach od poniedziałku siedzi mi nieprzyjemne uczucie... Jakby trochę nie były moje... No i przez to schizuję dodatkowo. Ale atak dziś mnie niezły bierze... Jeszcze trzyma mnie taki wewnętrzny niepokój... A tu się trzeba tyle nauczyć na jutro.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rozczarowana88 27 mar 2014, 20:37
Hejka. Jak widzicie, nowa osoba na forum. Czytam Wasze posty jakiś czas, a na forum to zaglądam od daaawna. Wreszcie postanowiłam się zarejestrować. ja dziś też tragiczny dzień. Lisa_ u mnie to samo- kupa nauki na jutro, a porycie masakryczne.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
27 mar 2014, 20:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 28 mar 2014, 00:41
rozczarowana88, cześć, leczysz się na nerwicę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rozczarowana88 28 mar 2014, 07:41
Cześć, Rebelia. Tak, leczę się. W zasadzie już jakiś czas. Na początku mojej 'przygody' brałam leki i chodzilam do psycholożki. Jednak była ona bardzo słaba- chodzenie tam ograniczało się do wypelniania jakiś bzdurnych testów i jej komentarzy 'no już naprawdę nie wiem, co mam Ci powiedzieć'. Po odstawieniu leków porycia wróciły. Próbowałam radzić sobie sama, ale ostatecznie wylądowałam na terapii u mojej obecnej psychoterapeutki (było to rok temu). Była znaczna poprawa, ale teraz znów mnie to dopada. I nie chcę się poddawać. Zalogowałam się tutaj, bo w moim otoczeniu nie ma ludzi z takim problemem/na pewno są, ale wiadomo- nikt o tym nie mowi, a czułam że już nikomu nie mogę powiedzieć co i jak, ewentualnie ludzie, ktorzy wiedzą, nie rozumieją mnie.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
27 mar 2014, 20:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 28 mar 2014, 13:12
Jakby co to moje samopoczucie to efekt uczulenia na lek :/ wczoraj dowiedziałam się od farmaceutki, że takie akcje są już zgłoszone do firmy tegoż leku... Nie polecam... Powoli ze mnie schodzi i lepiej żeby samo się rozeszło bo inaczej czeka mnie szpital i oczyszczanie organizmu...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 28 mar 2014, 17:22
violet_hair_, Ojej, kiepsko to brzmi. Ale mam nadzieję, że zejdzie wszystko i będzie dobrze :)
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gonka 29 mar 2014, 01:31
DUMPS A JAKIE LEKI BIERZESZ?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 mar 2014, 14:43
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do