Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 20 gru 2013, 15:47
gosiulek, tak, ja sobie nawet dodałam ten filmik który wrzucilas do ulubionych. Bo sluchalam, ale tak jednym uchem tylko bo cos robilam jeszcze - ale slyszalam, ze madrze gadal facet! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4031
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 20 gru 2013, 15:49
no trzeba skupienia,żeby coś tam zostało w głowie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kasima 20 gru 2013, 16:21
Będe zaglądać :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 gru 2013, 23:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pika30 20 gru 2013, 16:25
[quote="nerwa"]gosiulek, dokladnie i ja mysle, ze to juz połowa sukcesu jest! Jak sie uwierzy, że nic nam nie bedzie. Wtedy juz nie ma takiego bania się o atak (a czytalam, ze np agorafobia bierze się z lęku przed kolejnym atakiem, wiec jak juz sie nie boje ataku, to nie powinnam się bać wychodzic). I wtedy to całe koło zaczyna krecic sie w przeciwna strone :) juz nie ma ciaglego myslenia o atakach, tylko - ze jak bedzie to bedzie i minie - nic mi nie zrobi. To i w efekcie rzadziej sie pojawiaja same ataki, lepiej sie czujemy, wracamy do życia. :great:



o właśnie... wczoraj dostałam lęku jak byłam na zakupach i dziś boję się wogóle wyjść z domu, nie wyszłam nawet na minutę, boję się że znów będzie jak wczoraj, że spojrzę na ludzi na ulicy i będę się przeraźliwie bać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 20 gru 2013, 17:31
pika30ja ostatnio mimo strachu poszłam do piekarni i myślałam,że zejdę...poszłam na przekór i wróciłam już w drodze powrotnej było lepiej choć nadal kiepsko...wczoraj wyszłam tak samo i byłam w trzech urzędach i miałam małe objawy,ale dałam radę...trzeba próbować...

-- 21 gru 2013, 13:44 --

piszę tu bo mi tak pożalić się chce na to moje samopoczucie...dziś tak dziwnie się czuję...czuję ucisk z tyłu głowy i jakby zawroty,ale nie do końca...jakby oszołomiona była i serducho trochę czuję,ale tylko trochę...miałam palny na dziś a na razie nie wiele zrobiłam...myślę nad tym co mi jest... :( pieką mnie stopy tak dziwnie i ręka...dość tego mam...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 21 gru 2013, 18:31
o jak mało w atakach się piszę ostatnio to pocieszające jest :D
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Gabriel74 21 gru 2013, 20:58
A u mnie ciągle poczucie lęku w brzuszku plus nóżki i ręce. Tylko siedzę i czekam sam nie wiem na co? Ciągle się skupiam na tym odczuciu i nie mogę przestać o tym myśleć. Kiedy to w końcu minie?

Sent from my HTC One using Tapatalk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 gru 2013, 03:19
Lokalizacja
GOROL

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 21 gru 2013, 22:32
Gabriel74, leki i terapia bez tego będzie problem
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rX_ 22 gru 2013, 02:56
nerwosol-men, to fakt leki i terapia ale musisz też robić coś sam. Wyjdź się poruszać, na rower, cokolwiek. Mi to przynajmniej pomaga, a z lękami walczę już od 3 lat z czego od roku bez lekarza i leków chociaż zastanawiam się nad powrotem.
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 gru 2013, 03:41
To i tak dobrze dajesz rade....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rX_ 22 gru 2013, 03:45
Nienawidzę leków, za dużo śpię po nich, czuje się wiecznie zmęczony i przytłumiony dlatego próbuje być jak najdalej od brania leków ale coraz gorzej się czuję i zaniedbuje wiele rzeczy w życiu więc chyba to nieuniknione żeby wrócić.
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 gru 2013, 03:46
Aha, a co braleś???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez rX_ 22 gru 2013, 03:51
Xanax przez chwilę na początku, potem jakieś tabletki po których nie mogłem wstać z łóżka a potem dopiero Elicea i tak przez 6 miesięcy i odstawiłem. W sumie po Elicea nie było tak źle ale te wcześniejsze odcinały mnie jeszcze bardziej od życia.
Avatar użytkownika
rX_
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
18 lis 2013, 05:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 22 gru 2013, 03:54
Aha ja obecne na Coaxulu jadę. Moglbysz rzucic okoem na moj post i napisac co o tym myslisz? Bo ja pewnych rzeczy nie rozumiem.

Ten na koncu.
zjednoczone-stany-l-kowe-t46551-12432.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do