Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 29 lis 2013, 21:56
Rebelia, hmm trudne pytanie.
Ja chyba nie mam takich akcji ;) Tzn. czasem sie zdarzy, ze nagle w pracy okazuje sie, ze na szybko trzeba zrobic jakas robote, jest presja i stres, ale wtedy akurat jakos dzialam na pelnych obrotach i ataki sie nie zdarzaja - wrecz nawet lepiej sie czuje bo jestem skupiona na czym innym.
A jak z kolei mam dzien "podszyty lękiem" i wiem, ze w sumie w kazdej chwili moze byc atak, to jakos staram sie uspokajac, tlumaczyc, ze to tylko uczucie lęku, ze minie itd.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4021
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 30 lis 2013, 00:08
Rebelia,u mnie podobnie jak u nerwy .
Wszystko też zależy gdzie mnie "dopadnie":-( Jeśli w domu, jestem w stanie sama się uspokoić - oddychanie, muzyka itp. Doraźnie pomaga tabletka, staram się brać tylko w ostateczności.
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Liber 30 lis 2013, 02:10
Witam!
Także mam problemy z oddychanie jak większość tutaj chyba? Mam 29 lat i już dosyć długo borykam się z tym problemem. Najgorzej jest w sytuacjach stresowych chwilach zdenerwowania czy podczas jakiś emocji momentalnie zaczynam się dusić. Nie mogę swobodnie nabrać głębokiego wdechu (niemożność dokonania głębokiego wdechu) tylko taki płytki nie dokończony wdech co jakiś czas udaje mi się wykonać prawidłowy wdech co przynosi niesamowitą ulgę i ziewam bardzo często co umożliwia nabranie głębokiego wdechu jest to niesamowicie denerwujące aż się cały trzęsę. A wydech mam przerywany? (na raty) nie jest normalny swobodny. Nie wiem dlaczego? Czy może ma ktoś z was także taki wydech przerywany. Zapewne to nerwy mam napady paniki lęki i strasznie mi się ręce trzęsą co jest bardzo krępujące w śród znajomych czy rodziny :cry: Ostatnio byłem u Psychiatry bo już nie daję rady wysokie ciśnienie tętnicze serce pod wpływem niewielkich bodźców momentalne bije ponad 100 :cry: duszności bule w klatce nie mogę nad tym zapanować. Wystarczy jakaś sytuacja gdzie powinienem być obojętny a ja nie mogę sobie z tym poradzić zaraz czuje jak ładuje moje serce i nie mogę oddychać. Psychiatra przepisał mi lek Paxtin 20mg co sądzicie o tym leku? Nigdy go nie brałem? Poza tym częste wizyty u lekarzy kardiologa echo serca ok RTG płuc ok spirometria płu ok. A ja ciągle czuje się źle dziwne myśli opętanie wizyty na pogotowiu dwa razy mnie karetka zabrała szkoda gadać ehhh. :( Piszcie jak macie podobnie jak ja. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 lis 2013, 18:58
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 30 lis 2013, 07:43
Liber, ja bałam sie zrobic prześwietlenia płuc :hide:
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6112
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 30 lis 2013, 09:48
patrycja_81, pati odezwij się bo wiadomość na gg którą napisałaś wystraszyła mnie
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 lis 2013, 11:31
Liber, ja mam tak z tym oddychaniem :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lis 2013, 12:19
Liber, Płytki oddech powstaje w wyniku napięcia mięśni spowodowanego nieświadomym lękiem.
Pozornie odczuwa się wtedy niemożność wciągnięcia większej ilości powietrza. Wtedy wzrasta obawa i lęk, że się udusisz bo nie możesz nabrać powietrza i błędne koło zamyka się.
Techniki relaksacyjne nie zdają egzaminu w stanach kiedy mówimy o zaburzeniach lękowo-depresyjnych. Psychoterapia może tu odegrać pozytywny oddźwięk.
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18858
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 30 lis 2013, 12:41
*Monika*, To my z tego nie wyjdziemy? ja nie mam , jak tutaj sie udac na psychoterapie.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10865
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 30 lis 2013, 14:15
*Monika*, ale ten nieświadomy lęk to lokuje się w podświadomośći czy jak. Troszkę mnie zmartwiłaś.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6112
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 30 lis 2013, 15:11
*Monika*, no super! chyba powinnas tutaj do nas wrócic i nam wytłumaczyc co miałas na mysli
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 30 lis 2013, 15:35
Dzień Dobry :-)
Są jakieś wieści od Patrycji?
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 30 lis 2013, 16:04
Zalatana23, nie chce już uczestniczyć w forum i być ocenianą i ja ją rozumiem , więc już nie zaszczyci nas swoją obecnością raczej
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Liber 30 lis 2013, 16:50
Czy ma ktoś problem z wydechem? Bo u mnie jest to przerywany wydech na raty po trochu tylko co jakiś czas trafia się normalny ale to bardzo rzadko. Im większy wdech tym bardziej przerywany wydech denerwuje mnie to strasznie :cry: Czym jest to spowodowane? i co odpowiada za ten przerywany wydech? :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 lis 2013, 18:58
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 30 lis 2013, 18:40
Witajcie!
Wczoraj miałam nawet dobry dzień...słuchałam sobie relaksacyjnej muzyki i treningu Jacobsona...a dziś cierpi mój maluszek...wymiotuje cały dzień...byliśmy nawet na pogotowiu...nie mam czasu wsłuchiwać się w siebie i jest chociaż z tym dobrze...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do